Wielonarodowe współdziałanie żołnierzy na Łotwie

/ mat. DO RSZ / PKW Łotwa

  

Codzienne zadania żołnierzy II zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego na Łotwie to przede wszystkim wspólne szkolenie i współpraca z żołnierzami innych państw, która odbywa się na wszystkich szczeblach dowodzenia.

Jak informuje oficjalny portal Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, kompania czołgów pod dowództwem kanadyjskim realizuje zadania wspólnie z pododdziałami wchodzącymi w skład batalionowej Grupy Bojowej. Na realizację zadań składają się m.in. wspólne treningi ogniowe, zajęcia taktyczne i teoretyczne. Ponadto część naszych oficerów na co dzień wykonuje swoje obowiązki w międzynarodowym sztabie batalionowej Grupy Bojowej, gdzie realizują zadania związane z planowaniem i zabezpieczaniem zajęć żołnierzy działających „na pierwszej linii ognia”. Praca tych oficerów polega na szczegółowym planowaniu zadań dla wszystkich pododdziałów międzynarodowego batalionu stacjonującego w bazie Adazi oraz prowadzeniu działalności szkoleniowej.

Nasi oficerowie w ostatnich dniach brali czynny udział w wielu kursach i szkoleniach, przygotowujących ich do zbliżającego się ćwiczenia certyfikującego CERTEX eFP BG. Oficer sekcji rozpoznania uczestniczył w kursie organizowanym przez żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Rumunii. Tematem szkolenia było doskonalenie sposobów zdobywania oraz przygotowywania informacji dotyczących współczesnego pola walki. Oficer sekcji łączności, zajmujący się planowaniem łączności w pododdziałach eFP BG, w ostatnich dniach brał udział jako instruktor w kursie „Communicaions Concentration”, w czasie którego szkolili się wszyscy operatorzy radiostacji oraz wozów dowodzenia batalionowej Grupy Bojowej — czytamy na portalu.


W trzydniowym kursie dotyczącym działalności planistycznej i operacyjnej pododdziałów podczas działań bojowych pod kryptonimem „Duty Officer Centre Traning” brał udział oficer sekcji operacyjnej. Natomiast szeroko pojętą logistyką w eFP BG zajmuje się doświadczony oficer logistyki, na co dzień służący w 10. BKPanc. w Świętoszowie, którego zadaniem jest planowanie oraz realizacja zabezpieczenia pododdziałów w niezbędny sprzęt oraz środki bojowe wykorzystywane podczas ćwiczeń oraz treningów jakie realizowane są na poligonie wojskowym Adazi — podaje DO RSZ.

9 lutego odbyły się zajęcia ogniowe „Foreign Weapon Training”, które zdecydowanie zacieśniły współpracę oraz poszerzyły wiedzę wszystkich żołnierzy batalionowej Grupy Bojowej na temat broni osobistej, jakiej używają nasi sojusznicy. Zajęcia odbyły się na strzelnicy ogniowej na poligonie Adazi, gdzie wszyscy żołnierze mieli możliwość realizacji zadań ogniowych z pistoletów oraz karabinków znajdujących się na wyposażeniu poszczególnych nacji. Prowadzenie ognia z różnych modeli broni miało na celu zapoznanie się ze sposobem użytkowania, a także ukazaniem różnic, jakie występują w poszczególnych rodzajach broni danego kraju.

Warto także pamiętać, że żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego współpracują nie tylko z armiami innych państw, ale również z instytucjami polonijnymi działającymi na Łotwie, które zrzeszają dużą liczbę naszych rodaków zamieszkujących ten kraj — przypomina Dowództwo Operacyjne RSZ.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mat. DO RSZ / PKW Łotwa
Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl