Żubry trafiły do Puszczy Augustowskiej

/ M. Węgrzynowicz/Nadleśnictwo Augustów

Dwa kolejne żubry z Puszczy Boreckiej przewieziono do zagrody adaptacyjnej w Puszczy Augustowskiej (Podlaskie), gdzie będzie tworzone nowe stado tych zwierząt. W ubiegłym tygodniu przyjechały tam pierwsze cztery osobniki.

Jak poinformował nadleśniczy Nadleśnictwa Augustów Wojciech Szostak, dziś do Puszczy Augustowskiej przyjechały dwa młode żubry w wieku 2 i 4 lat. To samiec i samica. W ubiegłym tygodniu przywieziono trzy młode samice i samca. Zaplanowano, że dołączą do nich jeszcze dwa żubry.

W samym sercu Puszczy Augustowskiej przygotowano dla nich zagrodę adaptacyjną, która ma ok. 2 ha powierzchni. Zwierzęta mają tam pokarm i wodę. Wczesną wiosną żubry mają być wypuszczone z zagrody.

Docelowo stado ma liczyć około 50 zwierząt

- poinformowały Lasy Państwowe.

Szostak powiedział, że leśnicy czekają jeszcze na dwa żubry, w tym na najstarszą 10-letnią samicę, która ma być przewodnikiem stada.

W sumie osiem żubrów zostało wyselekcjonowanych w Nadleśnictwie Borki w Puszczy Boreckiej. Tam trafiły do specjalnej zagrody, gdzie zostały przebadane i obserwowane

- dodał Szostak.

Nadleśniczy poinformował, że zwierzęta samodzielnie, bez przymusu wchodzą do specjalnej klatki, w której są transportowane do Puszczy Augustowskiej.

Czekamy aż dwa ostatnie żubry, w tym najstarsza samica zechcą tam wejść. Wtedy trafią do nas, jak pozostałe

- powiedział Szostak.

Przybyłe do puszczy żubry są dzikie. Dotąd żyły na wolności w Puszczy Boreckiej. Nadleśnictwo Augustów przygotowało dla nich 9 ha pól żerowych. Przez najbliższe 3 lata zostanie przygotowanych kolejnych 30 ha. To teren, gdzie zwierzęta będą miały przygotowane pożywienie: świeżą trawę, siano i wodopoje.

Utworzenie stada żubrów w Puszczy Augustowskiej to jeden z elementów programu "Kompleksowa ochrona żubra przez Lasy Państwowe". Koszt programu to 40 mln zł. Pieniądze pochodzą z Funduszu Leśnego. Leśnicy tłumaczą, że tworzenie "niewielkich populacji" żubrów ma ograniczać rozprzestrzenianie się chorób tych zwierząt, ale także ma być zwiększany zasięg występowania żubrów w Polsce.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił, bo gdyby inaczej zaznawał – a to już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk – ale też ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał  sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa. 

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią 

- wyliczał. 

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się restauracji w Moskwie. 

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl