Młodzi bohaterowie nagrodzeni za odwagę i sprawność w ratowaniu życia

/ twitter.com/MSWiA_GOV_PL

9-letni Denis Pugacz z Rudy Śląskiej, 12-letni Michał Dobaj z Dąbrowy Górniczej i 17-letni Adrian Pięta z Zabrza zostali wyróżnieni Medalami Młodego Bohatera za odwagę i sprawność w ratowaniu życia innym. Wyróżnienia wręczył w Katowicach szef MSWiA Joachim Brudziński.

"To, czego dokonaliście, to rzecz naprawdę niezwykła. Podjęliście działania, których skutkiem było – jak w wypadku Denisa – uratowanie życia jego mamy, a w wypadku Michała i Adriana - próba uratowania życia osobom dotkniętym tragedią, która ich spotkała. Jest dla mnie zaszczytem, że mogłem was odznaczyć, że trafiacie na tę wyjątkową listę młodych bohaterów MSWiA (…). Dla wielu z obecnych tutaj funkcjonariuszy możecie być wzorem; wzorem chłodnej głowy, stalowych nerwów i odwagi, bo każdy z was wykazał się odwagą – mówił minister Joachim Brudziński.

Akcja "Młody Bohater" to zainaugurowana w połowie 2016 r. inicjatywa Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, służąca nagradzaniu i promowaniu godnych naśladowania postaw wśród dzieci i młodzieży. Dotychczas – wraz z wtorkowymi laureatami - wyróżniono w ten sposób już 83 młodych ludzi; najmłodszym jest 3-letni Maciek z Poraja k. Częstochowy; najstarszy wyróżniony ma 18 lat.

9-letni Denis Pugacz w lipcu ubiegłego roku zauważył, że z jego mamą dzieje się coś niedobrego, kobieta zemdlała i nie było z nią kontaktu. Chłopiec zadzwonił pod numer alarmowy 112 i w sprawny, spokojny sposób przekazał operatorowi wszystkie informacje; później te same dane przekazał dyspozytorowi pogotowia; podał dokładny adres, imię i nazwisko oraz opisał stan zdrowia mamy. Dzięki rozsądkowi i opanowaniu chłopca, nieprzytomna kobieta szybko otrzymała pomoc.

12-letni Michał Dobaj z Dąbrowy Górniczej w końcu sierpnia zeszłego roku podczas wycieczki rowerowej z kolegami zobaczył leżącego na chodniku mężczyznę. Zaniepokojony nienaturalnym położeniem ciała postanowił wezwać pogotowie. W czasie rozmowy z dyspozytorem mężczyzna przestał oddychać; wykonując polecenie dyspozytora chłopiec rozpoczął masaż serca; potem zastąpił go sąsiad. Niestety, mimo szybkiej interwencji, nieprzytomny mężczyzna zmarł potem w szpitalu.

17-letni Adrian Pięta z Zabrza w maju 2017 r. był świadkiem tonięcia 6-letniej dziewczynki i jej taty w stawie w dzielnicy Makoszowy. Chłopak bez wahania wskoczył do wody i uratował dziewczynkę, po czym powiadomił służby ratunkowe. Ojca dziewczynki niestety nie udało się uratować.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jarosz nie podał ręki byłemu trenerowi reprezentacji? Jest komentarz siatkarza

Jakub Jarosz / by Nula (Anna Kłeczek), CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jakub_Jarosz-spotkanie_z_kibicami.jpg

Mecz Asseco Resovii Rzeszów z Jastrzębskim Węglem w 21. kolejce Plus Ligi zakończył się zwycięstwem rzeszowian 3:0. Medialne relacje zdominowała jednak pomeczowa sytuacja - Jakub Jarosz dziękując rywalom za grę pominął Ferdinando de Giorgiego, byłego trenera kadry narodowej, który pominął go w powołaniach na Mistrzostwa Europy.

Błyskawicznie pojawiły się spekulacje, że może być to celowe działanie doświadczonego atakującego i że miałby mieć on żal do trenera de Giorgiego za brak powołania na najważniejszą imprezę siatkarską 2017 roku. Medialne potyczki zaszły tak daleko, że głos musiał zabrać sam siatkarz. Jak zapewnia, nie zauważył trenera gości.

Chciałbym skomentować sytuacje o moim rzekomo celowym nie podaniu ręki trenerowi Jastrzebskiego Wegla . Zapewniam wszystkich zszokowanych ,ze byl to zwykły przepadek i nie zauważyłem trenera drużyny przeciwnej.

— Jakub Jarosz (@jakub_jarosz) 20 lutego 2018

Jarosz podkreślił, że po podaniu ręki ostatniemu zawodnikowi z Jastrzębia, w zwycięskiej euforii ruszył do swojego zespołu i nie zauważył, że po drugiej stronie siatki stoi jeszcze były trener kadry narodowej. Słowa krytyki skierował także do dziennikarzy, którzy z tego niepozornego gestu zrobili dość poważny problem.

Jestem jednak zdziwiony ,że poważni dziennikarze podchwytują takie tematy. Czy na prawde w Pluslidze nie dzieje sie nic ciekawszego? Szanuje każdego zawodnika i trenera . Także tych którzy nie powołali mnie do reprezentacji ????. Milego Dnia .

— Jakub Jarosz (@jakub_jarosz) 20 lutego 2018

Trzeba przyznać rację atakującemu Resovii: rzeczywiście w Plus Lidze dzieje się sporo. Liderem po 21 kolejkach jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z fantastycznym bilansem 20 wygranych i 1 porażki oraz 58 punktów. Na drugim miejscu zobaczyć możemy Skrę Bełchatów, a na trzecim ONICO Warszawa - obie te drużyny zgromadziły po 47 punktów. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało jeszcze dziewięć kolejek.

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl