Polacy ocenili IPN

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

  

44 proc. Polaków dobrze ocenia działalność Instytutu Pamięci Narodowej, a 24 proc. negatywnie - wynika z najnowszego, przeprowadzonego w lutym, sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. Oceny IPN są nieco gorsze niż we wrześniu 2017 r.

Jak podał CBOS, pozytywnie o pracy IPN wypowiada się ponad dwie piąte badanych (44 proc., od poprzedniego badania we wrześniu 2017 r. spadek o 3 pkt procentowe), negatywnie – jedna czwarta (24 proc., wzrost o 4 pkt procentowe); 32 proc. badanych odpowiedziało "trudno powiedzieć" (spadek o 1 pkt procentowy).

Pozytywnie o funkcjonowaniu IPN najczęściej wypowiadają się zwolennicy rządzącego ugrupowania, a także respondenci o prawicowych poglądach politycznych, najbardziej zaangażowani w praktyki religijne. Natomiast negatywnie oceniają je w większości ci, którzy identyfikują się z lewicą, badani popierający Nowoczesną i PO, nieuczestniczący w praktykach religijnych lub biorący w nich udział sporadycznie

- wskazał CBOS.

Potencjalny elektorat Prawa i Sprawiedliwość (wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem) w większości (74 proc.) - dobrze ocenia działalność IPN, pozytywną opinię o działaniu Instytutu ma także większość (55 proc.) zwolenników Kukiz'15. Dobrze IPN oceniło także 30 proc. deklarujących głosowanie na Nowoczesną i 27 proc. tych, którzy zagłosowaliby na Platformę Obywatelską.

Źle ocenia działalność IPN większość (56 proc.) potencjalnego elektoratu Nowoczesnej. CBOS zaznacza jednak, że wystąpiła mała liczebność zwolenników tej partii w próbie. Badani deklarujący zamiar głosowania na Platformę Obywatelską także w większości (52 proc.) negatywnie oceniają IPN. Instytut źle został oceniony także przez 19 proc. potencjalnego elektoratu Kukiz'15 oraz 3 proc. potencjalnych wyborców PiS.

Z kolei ci, którzy nie zamierzają głosować w wyborach, są podzieleni, jeśli chodzi o ocenę IPN: dobrze ocenia go 27 proc. badanych, negatywnie - 21 proc., a 53 proc. badanych udzieliło odpowiedzi "trudno powiedzieć".

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 1–8 lutego 2018 r. na liczącej 1057 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci uczą się, że leki mogą szkodzić

/ klimkin

  

Leki stosowane w niewłaściwy sposób mogą szkodzić, dlatego dzieci nie mogą sięgać do domowej apteczki bez wiedzy opiekunów i brać leków znalezionych lub otrzymanych od koleżanek i kolegów – m.in. o tym dowiadują się uczniowie dzięki specjalnemu programowi edukacyjnemu.

Jego szczegóły zaprezentowano w środę w Warszawie podczas konferencji zorganizowanej przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Kampania jest skierowana do uczniów najmłodszych klas szkół podstawowych. W zamyśle organizatorów ma się przyczynić nie tylko do edukacji dzieci, ale także rodziców, zapobiegając "lekomanii", uzależnieniom, ewentualnym działaniom niepożądanym i interakcjom oraz zmniejszając liczbę zatruć lekami u dzieci.

Celem zajęć w szkole jest uporządkowanie i poszerzenie posiadanej przez dzieci wiedzy na temat leków. Dzieci dowiadują się, co to są leki, po co się je stosuje i kto decyduje o ich stosowaniu. Szczególną uwagę uczniów zwraca się na zasady bezpiecznego stosowania leków i na to, że decyduje o tym rodzic i lekarz lub farmaceuta.

Na zajęciach przedstawiane są podstawowe reguły, o których dzieci powinny pamiętać, w szczególności, że leków nie mogą brać samodzielnie, nie mogą ich dostawać od koleżanek lub kolegów albo od osób nieznajomych. Dzieci dowiadują się, co to jest ulotka, jakie informacje się na niej znajdują i dlaczego należy ją zawsze czytać przed zastosowaniem leku. Podczas lekcji omawiane też będą sposoby przechowywania leków w domowej apteczce.

Informacje przekazywane są dzieciom w formie pogadanki, dyskusji, prezentacji multimedialnej i specjalnie przygotowanego na potrzeby kampanii spotu edukacyjnego. Filmik znajduje się pod adresm https://youtu.be/8-ES6CjnmtU.

Dzieci poznają także podstawowe zasady pierwszej pomocy, przypominają sobie numery ratunkowe, uczą się prawidłowego wzywania pomocy, poznają techniki prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej i sposoby bandażowania.

Eksperci wskazują, że w Polsce w ostatnich latach obserwuje się zwiększone spożycie produktów leczniczych i suplementów diety.9 na 10 dorosłych stosuje leki lub suplementy diety, z czego co czwarta ankietowana osoba przyznaje, że stosuje je w sposób niewłaściwy. Bardzo często spowodowane jest to reklamami, obiecującymi natychmiastową poprawę stanu zdrowia i urody. Reklamy często skierowane są do dzieci, które pod ich wpływem mogą sięgać po produkty farmaceutyczne, traktować je jak cukierki lub jako element zabawy, co może być bardzo niebezpieczne dla ich zdrowia i życia.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl