Nasi jeszcze się odegrają!

W miniony weekend rozległ się w Polsce wielki lament nad straconymi szansami naszych skoczków. Czwarte i piąte miejsca Kamila Stocha i Stefana Huli przyjęto niemal jak policzek wymierzony naszemu krajowi przez sędziowską klikę i złowróżbny koreański wiatr. Tak, trzeba to przyznać, warunki, w jakich skakali nasi reprezentanci, i odjęte im punkty za wiatr były mocno dyskusyjne. Ale nie tylko my straciliśmy.

Co ma powiedzieć np. czterokrotny mistrz olimpijski Simon Ammann? 15 minut spędził na dwudziestostopniowym mrozie, siedząc w cieniutkim uniformie na belce startowej, czterokrotnie na nią przez sędziów zapraszany i z niej spędzany. Prawdę mówiąc, myślałem, że po takim numerze zesztywniały z zimna Ammann spadnie z progu. Szwajcarski skoczek poszybował jednak pięknie, pokonując 105,5 m. Na miejscu Ammanna zastanowiłbym się nad pozwem sądowym dla ludzi, którzy usiłowali go wykończyć lub nabawić ciężkiego zapalenia płuc. Simi, jesteś wielki! A tymczasem o naszych zawodników proszę się nie martwić. Z nawiązką odegrają się na większej skoczni. Są naprawdę odpowiednio zmotywowani.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Brońmy tego, co w Kościele dobre

Medialna promocja filmu „Kler” Wojciecha Smarzowskiego trwa w najlepsze. Zapowiada się jesień z pastiszem na Kościół na ekranach kin. A w mediach? Wysyp antykościelnych tematów, które – niestety – mają swoje źródło w realnych problemach.

Choćby sprawa w stowarzyszeniu Wiosna, które organizuje Szlachetną Paczkę, a którego niekwestionowanym liderem i twarzą był przez lata ks. Jacek Stryczek, wymaga odpowiedzialnego załatwienia zarówno przez Kościół, jak i państwowe instytucje. Ale to jedna rzecz. Druga dotyczy naszych reakcji. Łatwo szydzić z problemów księdza, szczególnie jeśli komuś nie jest z nim po drodze. Ale w grę wchodzi nastawienie Polaków i Polek do Kościoła jako takiego. A wiemy, jak łatwo krzykliwy szczegół daje się wykorzystać do zaburzenia całej perspektywy. Wiele osób, także na prawicy, mówi o sobie: katolicy kulturowi. To ludzie bez łaski wiary albo głęboko wątpiący, ale rozumiejący to, co w Kościele dobre, także w dziejach Polski. Do nich dziś mój apel: nie poddawajmy się goryczy, nie lekceważmy problemów, ale nie róbmy też z nich kwintesencji życia Kościoła, brońmy spokojnie tego, co w nim dobre.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl