Przyjęto listę stref wolnych od przemysłu w 15 prowincjach

/ chris810

Rząd ChRL przyjął listę stref wolnych od działalności przemysłowej na terenie 15 prowincji – ogłosiło chińskie ministerstwo środowiska. Zabieg ma na celu ochronę środowiska naturalnego, które ucierpiało w wyniku dekad rozwoju gospodarczego.

Inicjatywa „ekologicznej czerwonej linii” pojawiła się w 2011 r. Kampania ma ograniczyć lub całkowicie uniemożliwić aktywność gospodarczą na niektórych obszarach, takich jak tereny podmokłe, lasy, parki narodowe i inne strefy chronione ze względu na bioróżnorodność czy zasoby wodne.

W ubiegłym roku rząd nakazał władzom wszystkich prowincji, by wprowadziły „czerwoną linię” do 2020 r. Wśród 15 regionów, których plany zostały już zaaprobowane, są miasta Pekin i Tiencin (Tianjin), prowincja Hebei na północy kraju, pustynna prowincja Ningxia na zachodzie oraz 11 prowincji położonych nad rzeką Jangcy, która oddziela Chiny północne od południowych.

Ochroną objęty zostanie obszar 610 tys. km kw., czyli nieco większy od terytorium Ukrainy. Odpowiada on w przybliżeniu jednej czwartej powierzchni tych 15 prowincji – przekazało ministerstwo ochrony środowiska.

Pozostałe 16 chińskich prowincji powinno przedstawić plan ochrony do końca 2018 r. – podał serwis Pengpai Xinwen. Zgodnie z zapowiedziami ministra środowiska Li Ganjiego „ekologiczna czerwona linia”, która zacznie w pełni obowiązywać w 2020 r., ma docelowo chronić jedną czwartą chińskiego terytorium.

Jak przypomina agencja Reutera, Chiny usiłują również przywrócić do użytku rozległe obszary zanieczyszczonych gruntów rolnych, aby utrzymać maksymalne plony, ograniczając jednocześnie stosowanie pestycydów i nawozów sztucznych. Pekin musi wyżywić jedną piątą globalnej populacji, dysponując zaledwie siedmioma procentami ziem uprawnych świata – zauważa Reuters.

Chiny prowadzą również kampanię zalesiania i zgodnie z zapowiedziami zamierzają w tym roku zasadzić drzewa na obszarze 6,66 mln ha.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Międzynarodowa organizacja chwali Polskę. Wizja CPK stawiana jako przykład do naśladowania

/ radiobj5/pixabay.com

Polska wizja budowy dużego portu lotniczego, jakim jest Centralny Port Komunikacyjny, może być impulsem do rozwoju europejskiej infrastruktury lotniskowej, która już teraz stanowi poważne wyzwanie - podało Zrzeszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) w informacji przesłanej PAP.

Według IATA popyt na transport lotniczy jest niezmiennie wysoki, a infrastruktura lotniskowa nie jest budowana wystarczająco szybko i nie nadąża za rozwojem lotnictwa.

Zrzeszenie wskazuje, że porty lotnicze muszą być dostosowane do potrzeb użytkowników w zakresie jakości i specyfikacji technicznych. Dlatego - jak tłumaczy IATA - potrzebne jest dobre zrządzanie slotami. Chodzi o czas, w którym samolot może lądować i startować na lotnisku. Sloty lotniskowe zapewniają linii lotniczej prawo do korzystania z lotnisk w określonych godzinach. Są one stosowane, gdy port lotniczy posiada ograniczenia, np. w kwestii przepustowości pasów startowych lub dostępnych miejsc do parkowania. Sloty mogą być przedmiotem handlu.

Szczególnie Europa miała doskonały ubiegły rok. Chociaż zapotrzebowanie na transport lotniczy jest dobrą wiadomością - wskazując na pozytywne tło gospodarcze - to także stanowi bardzo poważne przyszłe wyzwanie - czytamy w analizie IATA.

Jak podkreśla w niej dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac, "mamy do czynienia z kryzysem infrastrukturalnym". "Inwestycje w nowe zdolności zarządzania lotniskami i zarządzania ruchem lotniczym są niezbędne, żeby zaspokoić przyszłe zapotrzebowanie na loty" - podkreśla.

IATA wskazuje, że popyt na podróżowanie samolotami był widoczny w ubiegłym roku szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej. Zdaniem organizacji, niektóre rządy w tym regionie zmagają się z problemem infrastruktury lotniskowej.

Najważniejsze plany są w Polsce. Główne lotnisko w kraju, czyli Warszawskie Lotnisko Chopina, jest prawie pełne, więc rząd zdecydował się zainwestować w zupełnie nowe lotnisko w centrum kraju

- podkreśla IATA.

Wskazuje, że sama Polska szybko rozwija się gospodarczo.

Rząd szacuje, że w całym regionie jest 15 miast o populacji powyżej 1 miliona osób, które skorzystałyby z portu lotniczego w Europie Wschodniej

- czytamy. IATA wskazuje, że projekt CPK niesie ze sobą kilka wyzwań. W szczególności istotny będzie dobry dostęp do nowego lotniska i tutaj IATA powołuje się na plany związane z budową szybkiej kolei, czy w przyszłości kolei próżniowej, czyli "Hyperloop" - co spowoduje przemieszczanie się między CPK a Warszawą w ciągu kilku minut.

"Stoimy przed potencjalnym koszmarem infrastruktury lotniskowej w wielu częściach Europy. Niektórzy kwestionują, czy kiedykolwiek zobaczymy ponownie duży projekt portu lotniczego. Polska wizja jest lekarstwem na tę pesymistyczną postawę. Nowe lotnisko ujawnia przekonanie o istotnym znaczeniu podróży lotniczych, które w konsekwencji budują dobrobyt, zarówno pod względem gospodarczym, jak i kulturowym. Miejmy nadzieję, że w ślad za Polską pójdą inni. Nie jest jeszcze za późno, aby Europa zaplanowała zrównoważoną rozbudowę infrastruktury lotniskowej, aby móc w pełni czerpać korzyści z tej branży" - wskazuje wiceprezes IATA Rafael Schvartzman.

Centralny Port Komunikacyjny ma powstać w miejscowości Stanisławów w gminie Baranów, w powiecie grodziskim między Łodzią a Warszawą i ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln. Port ma powstać na ok. 3 tys. ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld zł. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejnych osiem lat, czyli powinien być otwarty w 2027 r.

IATA podkreśla, że Polska stawia nie tylko na rozwój infrastruktury lotniskowej, gdzie "udowadnia swoją zdolność do planowania z wyprzedzeniem". Przypomniała, że współpracuje również z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej (PAŻP) w stworzeniu Krajowej Strategii Zarządzania Ruchem Lotniczym. Strategia zakłada m.in. modernizację polskiej przestrzeni powietrznej.

Dzięki silnym przygotowaniom strategicznym na ziemi i w powietrzu, wydaje się, że Polska buduje swoją pozycję lidera w dziedzinie lotnictwa w Europie

- podkreśla IATA.

Według grudniowych szacunków zrzeszenia, w tym roku linie lotnicze mają przewieźć 4,3 mld pasażerów, a w 2017 roku miało to być ok. 4 mld ludzi, a w 2016 r. było to 3,8 mld osób. Według prognoz zrzeszenia, przewoźnicy z Europy mają osiągnąć zysk w 2018 r. w wysokości ok. 11,5 mld dol., (plasując się na drugim miejscu), a w 2017 roku - miało to być ok. 9,8 mld dol.

IATA zrzesza 275 linii lotniczych, w tym PLL LOT. Zapewnia ponad 83 proc. światowego ruchu lotniczego.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl