Pałac Buckingham zakazał plastikowych butelek i słomek

/ go_see

  

Brytyjska królowa Elżbieta II poparła działania aktywistów na rzecz ograniczenia zużycia plastiku i wprowadziła zakaz używania plastikowych butelek oraz słomek na terenie posiadłości należących do rodziny królewskiej - poinformował "The Times".

Zgodnie z decyzją monarchini na wszystkich spotkaniach woda będzie serwowana ze szklanych butelek, które podlegają łatwiejszemu recyklingowi. Wycofane zostaną także plastikowe słomki, które stopniowo będą znikać ze wszystkich rezydencji od Pałacu Buckingham w Londynie po Pałac Holyrood w Edynburgu, a pracownicy kantyn będą zachęcani do używania porcelanowych talerzy oraz kubków jednorazowych podlegających pełnemu recyklingowi.

Dziennik przypomniał, że także szkocki rząd pracuje nad nowymi przepisami, które m.in. zakażą używania słomek i wprowadzą systemy zachęcające do zwracania plastikowych butelek.

Z podobną inicjatywą wyszła na początku roku także londyńska popołudniówka "London Evening Standard", która zaczęła zachęcać szefów kuchni i właścicieli popularnych barów w mieście do dobrowolnej rezygnacji ze słomek.

Taką decyzję podjęli już właściciele m.in. sieci barów All Bar One, pubów JD Wetherspoon, kawiarni Costa Coffee i restauracji Pizza Express.

Na początku stycznia brytyjska premier Theresa May przedstawiła 25-letni plan ograniczenia ilości plastikowych odpadów, m.in. przez zwiększenie opłat za torebki foliowe i zachęcanie supermarketów do tworzenia alejek sklepowych bez plastikowych opakowań.

Przemawiając w rezerwacie przyrody London Wetland Centre, szefowa rządu zapowiedziała wzmocnienie wysiłków na rzecz dbania o środowisko naturalne tak, by stać się pierwszym pokoleniem, które zostawi je w lepszym stanie, niż zastało. "Myślę, że w przyszłości ludzie będą równie zszokowani tym, w jaki sposób dopuściliśmy do produkcji tak ogromnej ilości niepotrzebnego plastiku" - mówiła. Premier zaznaczyła, że co roku Brytyjczycy produkują tyle jednorazowych plastikowych odpadów, że można by nimi ponad tysiąc razy wypełnić legendarną halę koncertową Royal Albert Hall w Londynie.

May zwróciła również uwagę, że plastik jest zabójczy dla dziesiątków gatunków zwierząt. Według szacunków rocznie nawet milion ptaków i ponad 100 tys. ssaków morskich oraz żółwi ginie z powodu zjedzenia plastikowych odpadów lub zaplątania się w nie.

Premier przypomniała, że w 2015 r. rząd Partii Konserwatywnej zmusił największe supermarkety do wprowadzenia opłaty pięciu pensów (ok. 24 groszy) za torebki foliowe, co na przestrzeni trzech lat zmniejszyło liczbę używanych jednorazówek o ponad 9 mld. Te przepisy będą teraz rozszerzone na wszystkie typy sklepów.

Wcześniej grupa posłów Izby Gmin zaproponowała wprowadzenie "podatku latte" w wysokości 25 pensów (ok. 1,17 zł) na wszystkie napoje sprzedawane w jednorazowych kubkach plastikowych, przypominając, że zaledwie ok. 1 proc. z nich podlega recyklingowi.

Według szacunków Brytyjczycy zużywają ok. 2,5 mld jednorazowych kubków rocznie. Po publikacji stanowiska posłów sieć sklepów RTV/AGD Argos odnotowała pięciokrotny wzrost zainteresowania kubkami wielokrotnego użytku.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: możliwe załamanie pogody

/ jarekgrafik

  

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu dnia można spodziewać się załamania pogody. Mogą pojawić się opady deszczu. Po silnych wiatrach w ostatnich dniach na niektórych szlakach górskich leżą wiatrołomy.

"We wtorek rano w Ustrzykach Górnych były trzy stopnie Celsjusza. Jest pochmurnie. Wieje tam słaby wiatr, a widoczność nie przekracza jednego kilometra"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Z kolei w Cisnej termometry pokazywały cztery stopnie. W Cisnej jest bezwietrznie, a widać w promieniu pięciu kilometrów.

"W Bieszczadach w ciągu dnia należy spodziewać się ochłodzenie oraz opadów deszczu" - powiedział ratownik dyżurny.

Wybierający się w góry powinni pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu. "Warunki mamy późnojesienne. Konieczne są czapki i rękawiczki. Bierzemy też ze sobą termosy z ciepłą herbatą. Powyżej górnej granicy lasu, gdzie jest zero stopnia Celsjusza, odczuwalna temperatura powietrza wynosi kilka stopni poniżej zera" - dodał Marek.

Ratownik dyżurny zwrócił uwagę, że po ostatnich silnych wiatrach niektóre szlaki górskie tarasują połamane gałęzie, a czasami także drzewa.

Marek zauważył, że idąc w górę, turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" - zaznaczył.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl