Słowacja nadal z rosyjskimi MiG-ami

/ flickr.com

  

Do czasu odbioru nowych myśliwców słowacka armia nadal będzie używać MiG-ów 29 produkcji rosyjskiej - powiedział w poniedziałek minister obrony Słowacji Peter Gajdosz. Zapowiedział, że obowiązująca do 2019 r. umowa serwisowa z Rosją będzie musiała być przedłużona.

Bratysława będzie musiała przedłużyć umowę z Rosją, bo rząd nie podjął decyzji o wyborze nowych myśliwców. Rozstrzygnięcie ma zapaść jeszcze w tym roku i ma dotyczyć amerykańskich F-16 lub szwedzkich Gripenów. Słowacka armia będzie musiała używać MiG-ów 29 do czasu odbioru nowych maszyn i zakończenia szkolenia pilotów.

Słowacja już za poprzedniego rządu podjęła w 2015 roku negocjacje ze Szwecją na temat wynajęcia myśliwców Gripen. Jednak obecny minister obrony Peter Gajdosz z nacjonalistycznej Słowackiej Partii Narodowej (SNS) powiedział w ubiegłym roku dziennikarzom, że rozmowy musiały być wznowione od początku, gdyż strona szwedzka nie była zainteresowana wynajmowaniem godzin przebywania samolotów w powietrzu, jak jest to w przypadku Czech. Jednocześnie otrzymano ofertę dostawy myśliwców amerykańskich.

Agencja CTK przypomniała, że Słowacy nie zakończyli przetargów na nowoczesne radary, które mają zastąpić sprzęt rosyjskiej produkcji. Przetarg za 60 mln euro został rozpisany już w 2015 r. Opozycja i niektórzy analitycy zarzucają rządowi Roberta Fico, że chce przedłużać zależność słowackiej armii od rosyjskiego uzbrojenia.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: możliwe załamanie pogody

/ jarekgrafik

  

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu dnia można spodziewać się załamania pogody. Mogą pojawić się opady deszczu. Po silnych wiatrach w ostatnich dniach na niektórych szlakach górskich leżą wiatrołomy.

"We wtorek rano w Ustrzykach Górnych były trzy stopnie Celsjusza. Jest pochmurnie. Wieje tam słaby wiatr, a widoczność nie przekracza jednego kilometra"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Z kolei w Cisnej termometry pokazywały cztery stopnie. W Cisnej jest bezwietrznie, a widać w promieniu pięciu kilometrów.

"W Bieszczadach w ciągu dnia należy spodziewać się ochłodzenie oraz opadów deszczu" - powiedział ratownik dyżurny.

Wybierający się w góry powinni pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu. "Warunki mamy późnojesienne. Konieczne są czapki i rękawiczki. Bierzemy też ze sobą termosy z ciepłą herbatą. Powyżej górnej granicy lasu, gdzie jest zero stopnia Celsjusza, odczuwalna temperatura powietrza wynosi kilka stopni poniżej zera" - dodał Marek.

Ratownik dyżurny zwrócił uwagę, że po ostatnich silnych wiatrach niektóre szlaki górskie tarasują połamane gałęzie, a czasami także drzewa.

Marek zauważył, że idąc w górę, turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" - zaznaczył.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl