Innowacyjny polski startup rośnie w siłę! Nowe technologie w... sporcie

/ composita; pixabay.com / Creative Commons CC0

Startup BandWarrior - twórca aplikacji BandAthletes, umożliwiającej monetyzację aktywności sportowej, pozyskał kolejnych inwestorów. W pomysł kieleckiego zespołu zainwestował już fundusz Rubicon Partners Ventures, należący do grupy kapitałowej giełdowego Rubicon Partners SA. Wcześniej, w listopadzie 2011 r. spółka na projekt o wartości 1,1 mln zł otrzymała dofinansowanie od PARP. Do zespołu dołączyli także nowi doświadczeni menedżerowie: Tomasz Uściński jako co-founder i dyrektor zarządzający oraz Bartłomiej Świercz jako CTO.

Od stycznia tego roku kielecki startup BandWarrior rozpoczął prace nad wdrożeniem nowatorskiej aplikacji umożliwiającej „grywalizację” i „monetyzację” aktywności sportowej. To zupełnie nowe podejście do propagowania sportu i aktywności fizycznej, a tym samym do monitorowania samego treningu. Aplikacja pokaże nie tylko ile kilometrów zostało pokonanych czy ile kalorii zostało spalonych podczas treningu, ale również miejsce w rankingu, czy… „wybieganą” zniżkę w sklepie sportowym. Aplikacja BandAthletes wpisuje się w trend dbania o zdrowy styl życia i wpisaną w niego aktywność fizyczną. Łączy technologię urządzeń typu wearables (urządzenia ubieralne zawierające elektronikę) z grywalizacją i monetyzacją aktywności fizycznej. BandWarrior pozyskał środki na realizację pomysłu z programu „Platformy startowe dla nowych pomysłów Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020” oraz od inwestorów prywatnych, w tym również dzięki zaangażowaniu Rubicon Partners Ventures, należącego do grupy kapitałowej giełdowego Rubicon Partners SA.

- Decyzja o dofinansowaniu projektu przez PARP to pozytywna weryfikacja naszej wizji, która niewątpliwie oprócz spodziewanego sukcesu biznesowego niesie ze sobą bardzo konkretną misję, jaką jest nasze wspólne zdrowie i lepsza jakość życia. Cieszymy się z zaufania, którym obdarzył nasz pomysł Rubicon Partners Ventures. Fakt, że fundusz, który zrealizował około 80 projektów o łącznej wartości prawie 3 miliardów złotych, uwierzył w nasze założenia, stanowi bardzo silne i obiektywne potwierdzenie słuszności drogi, którą wybraliśmy  - Maciej Kubisty prezes BandWarrior.

W ostatnich tygodniach do zespołu dołączyli doświadczeni eksperci z obszaru zarządzania spółkami we wczesnych fazach rozwoju oraz budowy aplikacji: Tomasz Uściński znany do tej pory z branży finansowej, gdzie z powodzeniem budował silne pozycje rynkowe fintechowych domów maklerskich oraz Bartłomiej Świercz – doświadczony projektant oprogramowania i CTO, wyspecjalizowany w systemach IoT oraz aplikacjach mobilnych, rozpoznawalny dzięki produkcji takich systemów jak CarSync (kupiony przez Intela), Podioom, beFOGG oraz udziale w projektach między innymi aplikacji iTaxi.pl i Booksy. Z technologiami mobilnymi związany jest od 2009 roku, kiedy jako doktor inż. na Politechnice Łódzkiej wprowadzał akredytowany przez Nokia blok w ramach Symbian Academy, a chwilę później pierwszy w Polsce kierunek studiów całkowicie dedykowany technologiom mobilnym.

- Decyzję o zaangażowaniu się w BandAthletes podjąłem po szczegółowej analizie modelu biznesowego, otoczenia rynkowego i potencjału na osiągnięcie właściwej skali. Dla mnie - jako dla biegacza i osoby aktywnej fizycznie- to doskonała propozycja na poprawę własnej motywacji i wyników. Ale co ważniejsze - to niespotykany dotąd sposób na zadbanie o lepszy komfort życia dla bardzo szerokiej rzeszy osób, które jeszcze nie odnalazły własnego sposobu na zrobienie tego pierwszego kroku, który pozwoliłby im czerpać korzyści z aktywności fizycznej.  – uzasadnia Tomasz Uściński co-founder i dyrektor zarządzający.

Pomysł na BandAthletes powstał już w 2016 roku, jednak prace nad jego wdrożeniem rozpoczęto w 2017 roku. O jego atrakcyjności świadczy fakt, że po zakończeniu okresu inkubacji uzyskał on maksymalną ocenę inwestorską podczas jednej z edycji Demo Days organizowanym w ramach projektu UE. Ostatecznie w listopadzie 2017 roku spółka zawarła umowę o dofinansowanie z PARP na łączną wartość projektu ponad 1,1 mln złotych, w styczniu tego roku sfinalizowała wszystkie formalności z nowymi inwestorami, a w ostatnich dniach podjęła decyzję o wyborze producenta systemu informatycznego oraz aplikacji – łódzkiego software house RnDity, którego zespół znany jest z udziału w takich projektach jak Manta Instruments, Mender.io, ALLPlayer czy iTaxi.pl oraz Booksy. Pierwsza wersja aplikacji ma być gotowa w drugiej połowie tego roku.
 
Zgodnie z zamówionym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki raportem Instytutu Badań Strukturalnych „Wpływ aktywności fizycznej na zdrowie Polaków” 39 proc. społeczeństwa jest aktywne fizycznie. To zaangażowanie i stale rosnące przywiązanie do pozytywnych wzorców dbania o kondycję potwierdza fakt, że 41 proc. gospodarstw domowych wydaje na zajęcia ruchowe aż 65 proc. łącznych wydatków na sport (pozostałe wydatki to sprzęt i odzież sportowa). Zgodnie z wynikami badania TNS Polska "Aktywność sportowa Polaków" Polacy najczęściej decydują się na jazdę na rowerze (45 proc.), bieganie (25 proc.), grę w piłkę nożną (17 proc.), trening siłowy (16 proc.) oraz pływanie (14 proc.).
 
 

Źródło: niezalezna.pl, bandathletes.com, infowire.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jarosz nie podał ręki byłemu trenerowi reprezentacji? Jest komentarz siatkarza

Jakub Jarosz / by Nula (Anna Kłeczek), CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jakub_Jarosz-spotkanie_z_kibicami.jpg

Mecz Asseco Resovii Rzeszów z Jastrzębskim Węglem w 21. kolejce Plus Ligi zakończył się zwycięstwem rzeszowian 3:0. Medialne relacje zdominowała jednak pomeczowa sytuacja - Jakub Jarosz dziękując rywalom za grę pominął Ferdinando de Giorgiego, byłego trenera kadry narodowej, który pominął go w powołaniach na Mistrzostwa Europy.

Błyskawicznie pojawiły się spekulacje, że może być to celowe działanie doświadczonego atakującego i że miałby mieć on żal do trenera de Giorgiego za brak powołania na najważniejszą imprezę siatkarską 2017 roku. Medialne potyczki zaszły tak daleko, że głos musiał zabrać sam siatkarz. Jak zapewnia, nie zauważył trenera gości.

Chciałbym skomentować sytuacje o moim rzekomo celowym nie podaniu ręki trenerowi Jastrzebskiego Wegla . Zapewniam wszystkich zszokowanych ,ze byl to zwykły przepadek i nie zauważyłem trenera drużyny przeciwnej.

— Jakub Jarosz (@jakub_jarosz) 20 lutego 2018

Jarosz podkreślił, że po podaniu ręki ostatniemu zawodnikowi z Jastrzębia, w zwycięskiej euforii ruszył do swojego zespołu i nie zauważył, że po drugiej stronie siatki stoi jeszcze były trener kadry narodowej. Słowa krytyki skierował także do dziennikarzy, którzy z tego niepozornego gestu zrobili dość poważny problem.

Jestem jednak zdziwiony ,że poważni dziennikarze podchwytują takie tematy. Czy na prawde w Pluslidze nie dzieje sie nic ciekawszego? Szanuje każdego zawodnika i trenera . Także tych którzy nie powołali mnie do reprezentacji ????. Milego Dnia .

— Jakub Jarosz (@jakub_jarosz) 20 lutego 2018

Trzeba przyznać rację atakującemu Resovii: rzeczywiście w Plus Lidze dzieje się sporo. Liderem po 21 kolejkach jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z fantastycznym bilansem 20 wygranych i 1 porażki oraz 58 punktów. Na drugim miejscu zobaczyć możemy Skrę Bełchatów, a na trzecim ONICO Warszawa - obie te drużyny zgromadziły po 47 punktów. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało jeszcze dziewięć kolejek.

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl