Bp Mirosław Gucwa – pierwszy taki biskup w Afryce

/ fot. facebook.com/ o. Benedykt Pączka

  

W Bouar – w Republice Środkowoafrykańskiej – ksiądz Mirosław Gucwa przyjął święcenia biskupie. Jest to pierwszy biskup w Afryce, dla którego rodzinną ziemią jest diecezja tarnowska. 

W uroczystości wzięło udział około pięciu tysięcy osób – wśród nich 12 biskupów i ponad stu księży. W około czterdziestoosobowej grupie Polaków było kilkunastu misjonarzy. 

Głównym konsekratorem był arcybiskup Bangi kardynał Dieudonné Nzapalainga, a współkonsekratorami biskup tarnowski Andrzej Jeż i nuncjusz apostolski Republice Środkowoafrykańskiej w Santiago De Wit Guzmán.

Hasło nowego biskupa brzmi: „Dla mnie życie to Chrystus”. Ks. Mirosław Gucwa jest pierwszym misjonarzem pochodzącym z diecezji tarnowskiej, który został biskupem w Afryce.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Diecezja Tarnowska, radiovaticana.va, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bieszczady: możliwe załamanie pogody

/ jarekgrafik

  

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu dnia można spodziewać się załamania pogody. Mogą pojawić się opady deszczu. Po silnych wiatrach w ostatnich dniach na niektórych szlakach górskich leżą wiatrołomy.

"We wtorek rano w Ustrzykach Górnych były trzy stopnie Celsjusza. Jest pochmurnie. Wieje tam słaby wiatr, a widoczność nie przekracza jednego kilometra"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Hubert Marek.

Z kolei w Cisnej termometry pokazywały cztery stopnie. W Cisnej jest bezwietrznie, a widać w promieniu pięciu kilometrów.

"W Bieszczadach w ciągu dnia należy spodziewać się ochłodzenie oraz opadów deszczu" - powiedział ratownik dyżurny.

Wybierający się w góry powinni pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu. "Warunki mamy późnojesienne. Konieczne są czapki i rękawiczki. Bierzemy też ze sobą termosy z ciepłą herbatą. Powyżej górnej granicy lasu, gdzie jest zero stopnia Celsjusza, odczuwalna temperatura powietrza wynosi kilka stopni poniżej zera" - dodał Marek.

Ratownik dyżurny zwrócił uwagę, że po ostatnich silnych wiatrach niektóre szlaki górskie tarasują połamane gałęzie, a czasami także drzewa.

Marek zauważył, że idąc w górę, turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" - zaznaczył.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl