Mateusz Sochowicz stał się jednym z głównych bohaterów serwisów informacyjnych w światowych mediach relacjonujących igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Stało się to nie z powodu świetnego występu saneczkarza, ale tego, że w jednym ze ślizgów Sochowicz... przejechał tor bez maski na twarz.

"/>

Świat zdumiony wyczynem Sochowicza

Mateusz Sochowicz / Sandro Halank, Wikimedia Commons, CC-BY-SA 3.0

  

Mateusz Sochowicz stał się jednym z głównych bohaterów serwisów informacyjnych w światowych mediach relacjonujących igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Stało się to nie z powodu świetnego występu saneczkarza, ale tego, że w jednym ze ślizgów Sochowicz... przejechał tor bez maski na twarz.

Maska na twarz, zwana też wizjerem, to jeden z podstawowych elementów wyposażenia saneczkarza. Chroni nie tylko przed zimnem w trakcie pędzenia z ogromną prędkością po lodowym torze, ale także wycisza dźwięk, dzięki czemu ślizg przebiega bardziej komfortowo dla samego zawodnika. Podczas jednego ze ślizgów w Pjongczangu, Mateusz Sochowicz pojechał bez wizjera, gdyż... zgubił go przed startem.

Miałem po prostu pecha. Na starcie było zimno i kiedy próbowałem zapiąć buty, to mój "kaptur" upadł, a wizjer wypadł na torbę. Nie usłyszałem tego. Dałem radę, oczy lekko przymknąłem. Na szczęście łzy mi nie zamarzły

 - mówił Sochowicz w rozmowie z Eurosportem.

Polak ukończył rywalizację na 27. miejscu, ale po zawodach cieszył się dużą popularnością. O jego przejeździe bez maski ochronnej rozprawiają media na całym świecie. "Washington Post" zadaje pytanie: co jest bardziej szalone od pędzenia po lodowym, wietrznym torze? Chwilę później pada odpowiedź: zrobienie to bez osłony chroniącej oczy.

Zawsze chcesz mieć osłonę twarzy, szczególnie jeżeli jest zimno. Nie tylko pomaga ona w aerodynamice, ale też wycisza dźwięk. Jeżeli wystawisz głowę z jadącego samochodu to nie będziesz w stanie prowadzić auta. Nie mogę uwierzyć, że to zrobił!

- nie mógł się nadziwić Chris Madzer z USA, który w rywalizacji saneczkarzy zdobył srebrny medal, ustępując jedynie Davidovi Gleirschnerowi z Austrii. Najlepszy z Polaków - Maciej Kurowski - zajął 19. miejsce.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: washingtonpost.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

TO JUŻ PEWNE: Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej zniknie z Warszawy!

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37156439

  

Jeszcze w tym roku pomnik wdzięczności żołnierzom Armii Radzieckiej zniknie z krajobrazu Warszawy! Zapowiedział to Mariusz Burkacki ze stołecznego Zarządu Zieleni. Elementy pomnika trafią do muzeum w Podborsku.

Jak poinformował Burkacki, pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej miał być przekazany do Muzeum Historii Polski, ale okazało się, że nie ma tam dla niego miejsca. "Potem był pomysł, żeby trafił do mauzoleum żołnierzy radzieckich w Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury, ale ostatecznie nie bierzemy tego pod uwagę" - podkreślił w rozmowie z PAP.

"Doszliśmy do porozumienia z IPN. Jeszcze w tym roku zdemontujemy i przekażemy im ten pomnik" - powiedział Burkacki. Dodał, że Zarząd Zieleni, który odpowiada za demontaż i transport pomnika, uzyskał już zgodę konserwatora zabytków na działania. Teraz będzie szukał wykonawcy, który zdemontuje pomnik i przekaże go pomnik IPN. "Z tego, co wiem, elementy pomnika zostaną przekazane do szczecińskiego IPN i będą stanowiły stałą ekspozycję w muzeum w Podborsku koło Szczecina" - dodał.

Pomnik, który stoi w warszawskim Parku Skaryszewskim od 1968 roku, nie stanowi - zdaniem Burkackiego - integralnej części parku. "Teraz robimy tam prace rewitalizacyjne, więc to dobra okazja, żeby zająć się przeniesieniem monumentu" - podkreślił.

Jak poinformowała PAP asystent prasowa IPN w Szczecinie Magdalena Ruczyńska, w Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku ma powstać m.in. wystawa edukacyjna przygotowana przez IPN, której misją będzie "pokazanie pełnego obrazu działalności propagandowej władz Polski Ludowej w sferze upamiętnień, czyli m.in. pomników, kopców, obelisków, kolumn, rzeźb, posągów, popiersi, kamieni pamiątkowych, płyt i tablic pamiątkowych, napisów i znaków, a także pomnikowych sprzętów wojskowych".

"Na ekspozycję składać się mają przede wszystkim oryginalne upamiętnienia lub ich elementy, ale także opatrzone komentarzem historycznym dokumenty i fotografie związane m.in. z ich budową, odsłonięciem czy organizowanymi przy nich propagandowymi uroczystościami" - dodała Ruczyńska. To właśnie tam mają trafić elementy pomnika z warszawskiego parku.

Do ekspozycji w Podborsku IPN wykorzysta dawny magazyn sowieckiej broni atomowej. W czasach PRL był ściśle tajny i szczególnie chroniony, o jego istnieniu wiedziało tylko kilkanaście osób. Obiekt wybudowali w latach 1967-1969 polscy żołnierze i w 1970 r. został przekazany stronie radzieckiej. Kompleks nosił kryptonim 3001. Na ekspozycję, jaką zaplanował IPN, przeznaczono 300 hektarów.

Utworzenie specjalnego miejsca dla sowieckich upamiętnień, m.in. tzw. pomników wdzięczności Armii Czerwonej, IPN zapowiadał już na początku 2016 r.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl