Minister Błaszczak pożegnał żołnierzy PKW EU Sophia

/ https://twitter.com/MON_GOV_PL?lang=pl

  

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, pożegnał żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego EU SOPHIA, wylatujących na Sycylię. Uroczystość odbyła się na lotnisku 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach.

Podstawowym zadaniem wojska polskiego jest obrona naszej Ojczyzny, ale będąc członkiem NATO - również i naszych sojuszników — podkreślił szef MON w przemówieniu do żołnierzy. 

Wojsko polskie ma bardzo silną renomę, jest uznawane za świetnie wyszkolone — dodał.

Główne zadania PKW EU SOPHIA to działania zmierzające do ograniczenia nielegalnego przemytu ludzi i towarów do Europy oraz wspieranie morskich sił bezpieczeństwa Libii w szkoleniu i realizacji działań na rzecz ograniczenia nielegalnej imigracji.  Zadania mandatowe operacji EU SOPHIA kontyngent będzie wykonywał z bazy NATO Sigonella, położonej na Sycylii, 15 km na zachód od Katanii.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej RP realizuje zadanie sformowania Polskiego Kontyngentu Wojskowego, w ramach operacji wojskowej Unii Europejskiej EUNAVFOR MED.

PKW EU SOPHIA, wystawiony w większości przez BLMW, liczy 100 żołnierzy. W skład PKW wchodzą także żołnierze z: Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych, 3. Flotylli Okrętów, 6. Ośrodka Radioelektronicznego, 10. Brygady Logistycznej, 9. Brygady Wsparcia Dowodzenia, Żandarmerii Wojskowej.

Podstawowym środkiem kontyngentu będzie samolot patrolowo – rozpoznawczy M28B 1R Bryza z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego. Do zadania wytypowano, w pierwszej kolejności, samolot o numerze 1017 zwany nieoficjalnie „Białą Damą”. W 2003 roku, z okazji 60 rocznicy Bitwy o Atlantyk i udziału załogi z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w międzynarodowych pokazach „Royal Air Tatoo” samolot zyskał okolicznościowe malowanie, nawiązujące do historycznych barw Wellingtona z 304. Dywizjonu Bombowego  „Ziemi Śląskiej”. Tradycje tej właśnie jednostki kultywuje 44. BLotM. Samolot 1017 w 2015 roku poddany został modernizacji, w wyniku której zyskał odbiornik systemu TACAN, centralny punkt tankowania i pięciołopatowe śmigła Hertzel. Zmodernizowano także elementy radaru ARS-400.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: MON
Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl