Jedziemy na Węgry!

Kiedy w 2012 r. rząd premiera Viktora Orbána był najbardziej atakowany przez brukselskich urzędników, środowisko klubów „Gazety Polskiej” zorganizowało Wielki Wyjazd na Węgry.

Polacy chcieli w tych trudnych chwilach być z Węgrami. Ten historyczny wyjazd 10 tys. Polaków na Węgry został wówczas u nas w kraju całkowicie przemilczany. Za to na ulicach Budapesztu witano nas ze łzami w oczach. Dzisiaj brutalnie atakowana jest Polska. Obrażana, zmuszana do ustępstw. Nasi przyjaciele z Węgier, rozumiejąc doskonale naszą dzisiejszą sytuację, całym sercem są z polskim narodem. Życzą nam wytrwałości w naprawie Polski i zwycięstwa w walce z tymi, którzy doprowadzili nasz kraj niemal do ruiny. Ostatnie rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego z Viktorem Orbánem nie pozostawiają złudzeń: Węgry nie pozostawią Polski samej w konflikcie z Komisją Europejską. Za miesiąc ponownie jedziemy na Węgry, wspólnie będziemy obchodzili ich święto narodowe. To ważne dni dla Węgrów; w kwietniu odbędą się wybory parlamentarne, które być może zdecydują o większości konstytucyjnej dla Fideszu, a to pozwoli Węgrom zakończyć reformy zapoczątkowane w 2010 r. Proszą o nasze poparcie i je dostaną!

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Szczyt w Salzburgu: dobre wieści

Austriacki Salzburg, znany głównie z festiwali muzyki poważnej, stał się w tym tygodniu miejscem szczytu Unii Europejskiej. Poświecono go imigracji i brexitowi. Co do tego drugiego to sprawa rozwodowa między Londynem a Unią ciągnie się niczym brazylijska opera mydlana: już teraz wiadomo, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy do końca prezydencji Austrii odbędą się dwa kolejne szczyty UE poświęcone właśnie opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię.

Spór dotyczy nie tyle warunków pierwszego w historii EWG-UE odejścia kraju członkowskiego (nie licząc Grenlandii w 1985 r.), ile kształtu współpracy po marcu 2019, gdy zamiast UE-28 będzie UE-27. Cóż, handel, panie, handel! Polityka imigracyjna to dziedzina − jak pokazuje Salzburg − polskiego sukcesu i unijnej porażki. Polska i Węgry nie przyjmą imigrantów spoza Europy, głównie muzułmanów − bo nie chcą i już. Inne kraje przyjmą − bo chcą (lub uważają, że muszą). Czyli zachowano zasadę dowolności, co jest sporym osiągnięciem rządu RP. Teraz o imigrantów pokłóciły się kraje starej Unii – Francja i Włochy. My z tego powodu płakać nie będziemy: Rzym po zmianie rządu patrzy na ten problem dużo bardziej realistycznie, czyli tak, jak my.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl