Jedziemy na Węgry!

Kiedy w 2012 r. rząd premiera Viktora Orbána był najbardziej atakowany przez brukselskich urzędników, środowisko klubów „Gazety Polskiej” zorganizowało Wielki Wyjazd na Węgry.

Polacy chcieli w tych trudnych chwilach być z Węgrami. Ten historyczny wyjazd 10 tys. Polaków na Węgry został wówczas u nas w kraju całkowicie przemilczany. Za to na ulicach Budapesztu witano nas ze łzami w oczach. Dzisiaj brutalnie atakowana jest Polska. Obrażana, zmuszana do ustępstw. Nasi przyjaciele z Węgier, rozumiejąc doskonale naszą dzisiejszą sytuację, całym sercem są z polskim narodem. Życzą nam wytrwałości w naprawie Polski i zwycięstwa w walce z tymi, którzy doprowadzili nasz kraj niemal do ruiny. Ostatnie rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego z Viktorem Orbánem nie pozostawiają złudzeń: Węgry nie pozostawią Polski samej w konflikcie z Komisją Europejską. Za miesiąc ponownie jedziemy na Węgry, wspólnie będziemy obchodzili ich święto narodowe. To ważne dni dla Węgrów; w kwietniu odbędą się wybory parlamentarne, które być może zdecydują o większości konstytucyjnej dla Fideszu, a to pozwoli Węgrom zakończyć reformy zapoczątkowane w 2010 r. Proszą o nasze poparcie i je dostaną!

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rosyjski Himmler

Co by było, gdyby podczas mundialu w Niemczech w 2006 r. mecze jednej z grup odbywały się na stadionie w mieście o wdzięcznej nazwie Himmlerstadt albo Göringsberg? Zapewne jak Polska długa i szeroka rozległyby się głosy oburzenia i popłynęły petycje, aby Polskę z mistrzostw wycofać.

Upamiętnianie masowych morderców nie powinno się spotykać z aprobatą czy obojętnością, powinno być natychmiast jednoznacznie piętnowane, prawda? A jakoś nie słychać sprzeciwu, że niektóre mecze rozgrywane są w Kaliningradzie, nazwanym tak w czasach ZSRS na cześć Michaiła Kalinina. Ten wyglądający jak „miły dziadzio w okularach” bolszewik to wielokrotny masowy morderca. Współodpowiedzialny m.in. za zbrodnię katyńską. Chciałbym, żeby Polacy o tym wiedzieli i o tym pamiętali. Podobnie komentatorzy TVP. A miasto to za czasów I Rzeczypospolitej nazywało się Królewiec.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl