9 lat 8 miesięcy - to kara dla imigrantów, sprawców koszmaru turystów z Polski. Włosi zadowoleni z wyroku

/ / twitter.com@poliziadistato

  

Odpowiednia, surowa i wzorcowa kara - tak włoskie media podsumowują wyrok 9 lat i 8 miesięcy więzienia dla trzech nieletnich sprawców gwałtu i napaści na parę polskich turystów w Rimini i dwa inne napady.

Media, które obszernie relacjonowały proces przed sądem dla nieletnich w Bolonii, podkreślają, że nie potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia, że dwaj bracia Marokańczycy w wieku 15 i 17 lat oraz 16-letni Nigeryjczyk, synowie imigrantów mieszkających we Włoszech, otrzymają dość łagodne wyroki za zbiorowy gwałt i napaść. Przypuszczenia te wynikały z przewidzianej redukcji kary z racji wieku oskarżonych oraz uproszczonego trybu, w jakim byli sądzeni.

Zauważa się, że kara prawie 10 lat więzienia jest wyjątkowo wysoka, biorąc pod uwagę to, że została zredukowana.

Jak na sąd dla nieletnich, gdzie - jak się przypomina - często górę bierze dość duża pobłażliwość i nadzieja na resocjalizację, kara jest wyjątkowo wysoka, a zarazem adekwatna w obliczu bestialstwa, braku litości i okrucieństwa sprawców.

Dominują komentarze, że w przypadku napaści w sierpniu zeszłego roku w Rimini wymiar sprawiedliwości działał błyskawicznie i wykazał się niezwykłą surowością, także wobec szefa bandy, Kongijczyka Guerlina Butungu, skazanego na 16 lat więzienia w osobnym procesie.

Wyroki w pierwszej instancji dla wszystkich sprawców gwałtu i napaści zapadły w ciągu niespełna pół roku od wydarzeń w Rimini, które wstrząsnęły opinią publiczną we Włoszech.

Agencja Ansa przytacza słowa pełnomocnika Polaków, mecenasa Maurizio Ghinellego:

"Nikt nie może powiedzieć, że w tym przypadku włoski wymiar sprawiedliwości był powierzchowny czy pobłażliwy".

Sąd w Bolonii przed czwartkowym procesem zapoznał się z listami pary Polaków, ofiar napaści, które przekazał ich obrońca.

"Mam nocne koszmary i ataki paniki. Nie wiem, czy kiedykolwiek minie strach i poczucie wstydu, które mi towarzyszą" - te słowa z listu zgwałconej wielokrotnie Polki przytoczyła stacja tv RAI News24 i inne telewizje, które relacjonowały proces w Bolonii.

Ciężko pobity partner Polki napisał między innymi: "Boję się ciemności, plaży, morza, ludzi, którzy mówią obcym językiem. Zanim to się stało, uważałem się za osobę tolerancyjną, teraz jestem nieufny i boję się".

Boloński dziennik "Il Resto del Carlino" zwraca uwagę na słowa obrońcy dwóch Marokańczyków, Marco Defendiniego, który powiedział po wyroku prawie 10 lat więzienia dla całej trójki: "Jesteśmy usatysfakcjonowani tym wynikiem. Złożymy apelację, ale sądzę, że trudno będzie osiągnąć lepszy wyrok".

"La Repubblica", pisząc o wyroku w Bolonii, odnotowuje słowa przewodniczącego władz region Emilia-Romania Stefano Bonacciniego, zadowolonego z "błyskawicznej pracy" wymiaru sprawiedliwości.

"To wyjątkowo poważne i ohydne czyny, a sędziowie, którzy uznali za właściwe to, by wykazać bardzo dużą surowość wobec sprawców, postąpili moim zdaniem dobrze" - ocenił szef władz Emilii-Romanii. "Teraz - dodał - trzeba spróbować ich resocjalizować" - dodał.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"To jednak tylko drobny cwaniaczek". Tak internauci reagują na dziecinne tłumaczenia Tuska

Donald Tusk / flickr.com/ EU2017EE Estonian Presidency/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Nie milkną echa słów Donalda Tuska, który mówił w sobotę o „pokonaniu współczesnych bolszewików”. A że ta wypowiedź wywołała niemały skandal, dzisiaj szef Rady Europejskiej zamieścił tweeta, w którym tłumaczy, o co mu chodziło. Nie udało mu się jednak przekonać internautów. Zobaczcie, jak reagują!

Jeśli Józef Piłsudski i Lech Wałęsa mogli pokonać bolszewików, a obaj mieli o wiele trudniejszą sytuację niż jest dzisiaj, to dlaczego wy nie mielibyście dać rady pokonać współczesnych bolszewików

- mówił w sobotę w Łodzi były premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk do uczestników Igrzysk Wolności.

Na te słowa była ostra reakcja. Poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski stwierdził, że "to haniebne słowa. Moim zdaniem Donald Tusk zaczął już kampanię".

[polecam:https://niezalezna.pl/245208-to-byly-haniebne-slowa-nie-ma-watpliwosci-posel-kukiz3915-takze-tego-ze-tusk-szykuje-sie-na-wybory]

- Nie mogę uwierzyć, że Donald Tusk przyjeżdża do ojczyzny i w przeddzień Święta Niepodległości jedynym jego przesłaniem są słowa o „współczesnych bolszewikach” - napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

[polecam:https://niezalezna.pl/245078-o-wspolczesnych-bolszewikach-w-takie-swieto-szef-kprm-w-szoku-po-slowach-tuska]

Natomiast dzisiaj Donald Tusk zamieścił na swoim profilu pewne wyjaśnienie:

[polecam:https://niezalezna.pl/245215-tusk-tlumaczy-sie-ze-slow-o-wspolczesnych-bolszewikach-dziecinna-wymowka]

Internauci nie kryją, co myślą na temat tych skandalicznych słów i tak dziecinnego tłumaczenia. 

Zareagował nawet minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński:

Zobaczcie sami: