Resort w „Służbach Specjalnych”. Bolesław Szwejgiert walczył z „Ogniem”

Józef Kuraś "Ogień" / IPN

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

Zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Tomasz Sz., zastępca redaktora naczelnego pisma „Służby Specjalne”, jest resortowym dzieckiem. Jego przyrodni brat był funkcjonariuszem Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, wuj – oficerem KBW, zaś ojciec – jako oficer śledczy KBW – brał udział w akcji likwidacyjnej mjr. Józefa Kurasia ps. Ogień. W czasach PRL Bolesław Szwejgiert służył w wojsku – został zwolniony na fali antysemickich czystek przez Wojciecha Jaruzelskiego.

W końcu stycznia CBA podało komunikat: „Agenci katowickiej Delegatury CBA zatrzymali osiem osób w sprawie dotyczącej m.in. zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw polegających na powoływaniu się na wpływy w służbach specjalnych SKW, ABW, CBA, w instytucjach państwowych, policji, ministerstwach, urzędach celno-skarbowych”. Media szybko ustaliły, że jednym z zatrzymanych jest Tomasz Sz., wiceszef periodyku „Służby specjalne”. O Tomaszu Sz. zrobiło się głośno pięć lat temu, gdy Jan Piński na łamach „Uważam Rze” opublikował na jego temat tekst pt. „Układ zamknięty”. Przedstawił tam Tomasza Sz. jako ofiarę fiskusa.

„Urzędnicy skarbowi w porozumieniu z pracownikami spółki zniszczyli jedną z największych polskich firm ochroniarskich. Właściciel domaga się dziś od państwa 35 mln zł odszkodowania. Firma Ochrona TS ochraniała m.in. sieć marketów Real i Praktiker, Opla, Zeptera, Daewoo FSO i prestiżowe warszawskie osiedle Dembud. Zatrudniała ok. 1000 osób”

– pisał Piński. Tomasz Sz. wszedł w branżę, którą po 1989 r.  opanowały służby specjalne PRL, a on sam był resortowym dzieckiem.

Bolesław Szwejgiert przed wojną pracował jako dziennikarz i należał Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, kierowanego przez Komunistyczną Partię Polski. W 1939 r. brał udział w obronie Warszawy, a po kapitulacji – jak sam napisał w ankiecie personalnej – udał się na emigrację polityczną do Związku Sowieckiego, gdzie uzyskał radzieckie obywatelstwo. Tam pracował m.in. jako nauczyciel w Witebsku, a następnie uczestniczył w tzw. batalionie niszczącym przy Rejonowym Oddziale NKWD na Białorusi. W 1943 r. zgłosił się do wojska polskiego w ZSRS, skąd trafił do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na stanowisko oficera śledczego; był również członkiem PPR. W archiwach znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej zachowały się dokumenty dotyczące Bolesława Szwejgierta. Część z nich dotyczy służby w KBW – najpierw jako oficera śledczego, a następnie jako szefa wydziału wywiadu KBW, który podlegał Państwowej Komisji Bezpieczeństwa, powołanej do koordynacji akcji aparatu bezpieczeństwa przeciwko tzw. reakcyjnemu podziemiu, czyli Żołnierzom Wyklętym. „Inteligentny, godny zaufania oficer. Położył niemało zasług w rozpracowaniu bandy Ognia na Podhalu, osobiście prowadził akcje w dolinie Chochołowskiej, w wyniku której został zlikwidowany pododdział Ognia” – pisał w notatce służbowej z dnia 6 marca 1947 r. ppłk Mieczysław Hański, szef sztabu KBW.

Akcja, o której pisał ppłk Hański, została przeprowadzona 6 grudnia 1946 r. – w ciężkich walkach zginęło wówczas siedmiu partyzantów. W przeprowadzeniu akcji wykorzystano informacje, które przekazali KBW przedstawiciele czechosłowackiego wojska. To właśnie skierowany na Podhale Bolesław Szwejgiert był oddelegowany do kontaktów z czechosłowacką bezpieką, co świadczy o ogromnym zaufaniu, jakim darzyli go jego przełożeni. 21 lutego 1947 r. był jednym z głównodowodzących akcją likwidacji mjr. Józefa Kurasia, ps. Ogień. Otoczony przez bezpiekę Ogień strzelił sobie w skroń. Przewieziony do szpitala w Nowym Targu zmarł następnego dnia.

W 1951 r. Bolesław Szwejgiert napisał wniosek o zwolnienie go ze stanowiska szefa Wydziału Informacji I Brygady KBW i przekazanie do dyspozycji kadr Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prośba została uwzględniona – trafił do Departamentu III MBP, który prowadził walkę z niepodległościowym podziemiem. To właśnie Bolesław Szwejgiert, służąc w KBW, wpadł na pomysł stworzenia „grupy manewrowej”, czyli oddziału partyzanckiego stworzonego z funkcjonariuszy bezpieki podszywających się pod żołnierzy niepodległościowego podziemia. Grupa ta miała ustalić, kto pomaga partyzantom, oraz likwidować zbrojny opór. Plan się jednak nie udał – miejscowa ludność bez problemu zorientowała się, że są to prowokatorzy, m.in. po zachowaniu i po tym, że na mundurach nie mieli ryngrafów.

„Ppłk Bolesław Szwejgiert jest cennym pracownikiem o dużej znajomości spraw interesujących nasze organy, szczególnie w odniesieniu do reakcyjnych środowisk w kraju i za granicą. W pracy jest zdyscyplinowany i wykazuje wiele inicjatywy”

– pisała w 1955 r. dyrektor Departamentu III, Julia Brystygier, nazywana „Krwawą Luną” ze względu na skłonności sadystyczne.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tak było w zeszłym roku. Teraz też bądźcie z nami! Zapraszamy na piknik patriotyczny

Tak było w zeszłym roku / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Zapraszamy na festyn patriotyczny „Nam twierdzą będzie każdy próg” 15 sierpnia o godz. 18.30 na plac Teatralny w Warszawie. Wstęp wolny!

Na scenie pojawią się: Krzysztof Cugowski, Jerzy Grunwald, Dariusz „Maleo” Malejonek czy Dariusz Kowalski. W programie koncertu, który wraz z Anną Popek poprowadzi Jan Przemyłski, znalazły się piosenki o wolności i umiłowaniu ojczyzny oraz te opowiadające o polskim bohaterstwie. Będzie to kolejny niezwykle radosny pokaz patriotyzmu.

Wspólne śpiewanie tworzy wyjątkową więź między ludźmi, niesamowicie integruje. Taka forma świętowania buduje też nasz patriotyzm, ten dobrze rozumiany. Jak mówił św. Jan Paweł II, żeby to była miłość do ojczyzny, a nie nienawiść do obcych

– powiedział „Codziennej” Darek „Maleo” Malejonek. Artysta wykona utwór Jacka Kaczmarskiego „Arka Noego” oraz autorską piosenkę „Pytanie” inspirowaną wierszem Tadeusza Gajcego. „Martwe morze”, „Jest taki samotny dom” i „Legiony” to natomiast utwory, które zaśpiewa Krzysztof Cugowski. Podczas ostatniego festynu rodzinnego, który odbył się na pl. Teatralnym 3 maja, publiczność nie dała muzykowi zejść ze sceny bez bisu. 

3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada to nasze największe święta narodowe. Każdy Polak powinien je szanować i obchodzić z właściwym podejściem. A śpiewanie jest najlepszym i ponadpolitycznym sposobem świętowania

– powiedział „Codziennej” Krzysztof Cugowski.

Dziś, 14 sierpnia 2018 r., do „Gazety Polskiej Codziennie” dołączony jest śpiewnik patriotyczny. Zachęcamy, by na plac Teatralny udać się z numerem „Codziennej” i przyłączyć się do wspólnego śpiewania utworów patriotycznych. Śpiewnik będzie także rozdawany bezpłatnie podczas festynu. Organizatorami wydarzenia są Fundacja Niezależne Media oraz Narodowe Centrum Kultury.

Koncert medialnie wspierają: Polska Agencja Prasowa, Trójka Polskie Radio, TVP2, Radio dla Ciebie, Telewizja Republika, tygodnik „Gazeta Polska”, dziennik „Gazeta Polska Codziennie”, portal Niezalezna.pl.

Źródło: GPC, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl