Manewry chińskich myśliwców nad Morzem Południowochińskim

/ flickr.com

  

Siły powietrzne Chin poinformowały, że należące do nich myśliwce Su-35 przeprowadziły ćwiczenia bojowe nad spornym akwenem Morza Południowochińskiego. Według cytowanego przez media emerytowanego generała, jest to reakcja na patrole Marynarki Wojennej USA w regionie.

Wyprodukowane w Rosji myśliwce Su-35 wzięły udział w „połączonym patrolu bojowym” nad Morzem Południowochińskim – napisano w środę wieczorem na oficjalnym koncie sił powietrznych chińskiej armii na platformie społecznościowej WeChat. W komunikacie nie podano, kiedy ćwiczenia się odbyły, ani ile maszyn w nich uczestniczyło.

Chiny roszczą sobie prawa do prawie całego akwenu Morza Południowochińskiego, przez które przebiegają kluczowe dla handlu międzynarodowego szlaki transportowe. Swoje pretensje do części tego akwenu zgłaszają również Filipiny, Wietnam, Malezja, Tajwan i Brunei. Największe obawy w regionie wywołuje jednak agresywna ekspansja Pekinu, który na spornych wodach buduje sztuczne wyspy i bazy wojskowe.

Pojawienie się chińskich myśliwców nad Morzem Południowochińskim jest odpowiedzią na „styczniową prowokację przeprowadzoną przez USA” — ocenił znany z nacjonalistycznej retoryki anglojęzyczny chiński dziennik „Global Times”, powołując się na emerytowanego generała chińskiej armii Xu Guangyu.

Chodzi o wpłynięcie amerykańskiego niszczyciela na sporne wody w ramach działań, które Waszyngton nazywa „operacjami swobody żeglugi”. Chińskie MSZ wyraziło wówczas swoje „duże niezadowolenie” z powodu wpłynięcia okrętu USA na akwen, który Pekin uznaje za swoje wody terytorialne.

Według gen. Xu, manewry Su-35 świadczą o "dobrej współpracy wojskowej między Chinami a Rosją oraz szybkości, z jaką chińscy piloci uczą się latać na wyprodukowanych w Rosji maszynach". W listopadzie 2015 r. Chiny zamówiły 24 myśliwce Su-35, a Rosja dostarczyła je wszystkie przed końcem ub.r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zajmie się sprawą Żurka?

zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab zwrócił się o akta sprawy dotyczące sędziego Waldemara Żurka w celu rozważenia przejęcia sprawy do prowadzenia. Jak przekazał sędzia Schab, mogą być wątpliwości, czy prowadzenie tej sprawy w ramach apelacji krakowskiej będzie wolne od presji środowiska.

Na początku października o wszczęcie czynności wyjaśniających wobec sędziego Sądu Okręgowego Waldemara Żurka wystąpiła pełniąca obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka informując, że sędzia Żurek nie rozpoznaje spraw w wydziale, do którego od 1 września został przeniesiony i w którym powinien pracować. W czwartek zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie sędzia Tomasz Szymański podjął decyzję o podjęciu czynności wyjaśniających ws. sędziego Waldemara Żurka.

Z kolei w piątek sędziowie apelacji krakowskiej przyjęli uchwałę, w której wyrazili poparcie dla sędziego Żurka i krytycznie odnieśli się do działań sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej w tej sprawie.

Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab w komunikacie przekazanym poinformował, że "zwrócił się do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie sędziego Tomasza Szymańskiego o akta sprawy dotyczącej sędziego Waldemara Żurka w celu rozważenia przejęcia sprawy do prowadzenia".

Sędzia Schab, odnosząc się do uchwały podjętej w sprawie sędziego Żurka przez sędziów apelacji krakowskiej, zwrócił uwagę, że w zgromadzeniu, które podjęło uchwałę ws. sędziego Żurka uczestniczył zastępca rzecznika dyscyplinarnego tego sądu Tomasz Szymański.

- Aprobata dla wskazanego zachowania sędziego Waldemara Żurka wyrażona w Uchwale może budzić wątpliwości, czy prowadzenie tej sprawy w obszarze apelacji krakowskiej wolne będzie od presji środowiska, godzącej w bezstronność czynności - wskazał sędzia Schab.

Sędziowie apelacji krakowskiej w przyjętej uchwale wyrazili głęboką dezaprobatę wobec decyzji prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmary Pawełczyk-Woickiej o przeniesieniu sędziego Żurka do innego wydziału tego sądu i o zawiadomieniu rzecznika dyscyplinarnego o popełnieniu przez niego deliktu dyscyplinarnego przez niepodjęcie obowiązków w nowym wydziale. Według sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, decyzje te "są kolejnym przejawem nadużycia uprawnień, dyskryminacji i mobbingu wobec sędziego".

- Po raz kolejny wyrażamy pełne poparcie i szacunek dla SSO Waldemara Żurka, którego postawa wyznacza standardy obrony niezawisłości sędziowskiej - wskazali w uchwale krakowscy sędziowie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl