Młodzi Czesi uprzedzeni rasowo

/ pixabay.com

  

Młodzi Czesi, którzy uczestniczyli w programach zapobiegających rasizmowi i ekstremizmowi, mają więcej uprzedzeń rasowych, niż oczekiwali analitycy z Instytutu Badania Reżimów Totalitarnych. Raport Instytutu opublikowała agencja CTK.

Agencja pisze, że raport, który powstał przy współpracy z Instytutem Socjologicznym pokazał, że choć o Holokauście, mniejszościach i tolerancji uczy się w szkołach, to nie ma to wpływu na postawy i uprzedzenia. Instytut od lat zajmuje się nauczaniem historii w szkołach, szczególnie w delikatnych tematach. Między innymi organizuje specjalistyczne kursy dla nauczycieli.

Badacze skupili się na grupie młodych osób, które rozpoczynali naukę w szkołach podstawowych pod koniec lat 90. XX wieku lub później, gdy w placówkach oświaty wdrażano programy mające na celu zapobieganie rasizmowi i ekstremizmowi – pisze CTK.

Naukowcy spodziewali się, że ci młodzi Czesi będą mieć mniej uprzedzeń rasowych i etnicznych niż starsi, którzy nie mieli w szkołach kontaktu z takimi programami. Okazało się jednak, że najwięcej uprzedzeń w stosunku do Żydów mają osoby z grupy wiekowej 15–29 lat - 24 proc. z nich uznało Żydów za "niesympatycznych". Wśród osób w wieku 30-44 lata było to 15 proc. Romów jako „niesympatycznych“ oceniło 75 proc. ankietowanych prawie we wszystkich grupach wiekowych; wśród osób w wieku 30-44 lata było to 81 proc.

- Oznacza to, że osoby, które w ostatnich latach kończyły szkoły podstawowe, nie tylko nie mają mniejszych uprzedzeń, ale jest przeciwnie - przytacza CTK opinię naukowców.

- To mogłoby oznaczać, że programy nastawione na naukę tolerancji nie spełniają swojej roli, nie wiemy jednak, czy bez nich sytuacja nie byłaby jeszcze gorsza – powiedziała agencji Karina Horzeni z Instytutu Badania Reżimów Totalitarnych.

Innym zaskoczeniem dla naukowców jest wynik badania, z którego wynika, że w Pradze, inaczej niż w innych europejskich stolicach, uprzedzenia rasowe są większe. Okazało się, że nie są one mniejsze wraz z malejącym wiekiem i rosnącym wykształceniem. Negatywny stosunek do Romów zadeklarowało 76 proc. Czechów i 82 proc. prażan, a do Żydów - 27 proc. mieszkańców Pragi, co piąty mieszkaniec Moraw i 15 proc. mieszkańców Czech właściwych.

W raporcie między innymi stwierdzono, że w większości krajów wraz z wykształceniem uprzedzenia są mniejsze. To nie dotyczy Czech – napisała CTK. Może to oznaczać, że czeski system edukacji w dziedzinie tolerancji i pokonywania stereotypów nie funkcjonuje. Najmniej sympatii do Romów mają studenci szkół wyższych – stwierdzono w raporcie. Na postawy wobec Romów nie ma natomiast wpływu sytuacja materialna ankietowanych. Inaczej jest z oceną wobec Żydów, których pozytywniej oceniają osoby lepiej sytuowane.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Grabiec już wie, o co chodziło Schetynie! Przekaz dnia już dotarł. Oni tak na poważnie?

Grzegorz Schetyna / Jan Środa/Gazeta Polska

  

Grzegorz Schetyna podczas sobotniej konwencji regionalnej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu wzywał do „strząsania z drzewa naszego państwa PiS-owskiej szarańczy”. Ta wypowiedź wywołała lawinę komentarzy i falę krytyki pod adresem lidera PO, jednak nie w szeregach Platformy. Tam najwyraźniej dotarł już przekaz z wyjaśnieniem słów wodza.. Trudu rozwikłania zawiłości wypowiedzi swojego partyjnego szefa podjął się rzecznik PO Jan Grabiec. To po prostu trzeba zobaczyć!

- Musimy wygrać wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę - mówił w trakcie regionalnej konwencji samorządowej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu lider PO, Grzegorz Schetyna. Twierdził też, że PiS... wypycha Polskę na Wschód.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna w amoku. Mówił coś o... „PiS-owskiej szarańczy”, a przy okazji obraził sędziów

Coraz głośniej i wyraźniej w języku polskiej polityki padają słowa pogardy wobec oponentów. Niechlubny popis dał ostatnio przewodniczący Platformy Obywatelskiej, mówiąc o „PiS-owskiej szarańczy”. Jak już informowaliśmy, Sławomir Neumann, szef klubu parlamentarnego PO, postanowił przeciwników politycznych określić mianem "kołków".


CZYTAJ WIĘCEJ: Festiwal pogardy trwa w najlepsze. Po "szarańczy" Schetyny przyszedł czas na popis Neumanna

Tymczasem pytany wprost o słowa Schetyny, rzecznik PO Jan Grabiec na antenie TOK FM przekonywał, że... liderowi Platformy chodziło o to, aby nie używać zbyt intelektualnego języka... To nie żart. W PO dostawali podobno sygnały, że wypowiedzi ich polityków są... zbyt „intelektualne”.

Grabiec twierdzi, że słowa Schetyny nie miały na celu nikogo poniżyć. Rzecznik PO wyjaśnił, że słysząc od wyborców, iż język Platformy jest zbyt „intelektualny”, politycy PO starają się szukać bardziej „dobitnego” środka wyrazu.

- Słyszę od ludzi, że mówimy zbyt intelektualnie, że mamy rację, ale to się nie przebije. (...) Szukamy tego języka prostego, ale jednocześnie nie obrażającego, nie poniżającego ludzi. W tym opisie szarańczy chodzi o tę analogię, o strukturę, która działa destrukcyjnie na instytucje państwa (...). Ja sądzę, że Grzegorz Schetyna nie miał na myśli nic pejoratywnego, poza tą analogią - dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ktoś myślał, że PO wycofa się z „PiS-owskiej szarańczy”? Nic bardziej mylnego. Idą w zaparte!
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl