Jutro tłusty czwartek. Objadajmy się z rozsądkiem

/ pixabay.com

  

Pączki nie są dobre dla wszystkich - powinny ich unikać osoby z cukrzycą, przewlekłym zapaleniem wątroby czy chorą trzustką. Zjedzenie dużej ilości pączków jest obciążeniem także dla zdrowego organizmu - przypominają przed tłustym czwartkiem lekarze.

Jeden pączek to około 300 kalorii. Tyle samo energii dostarczy sześć brzoskwiń, 800 gramów fasolki szparagowej czy ważący około 300 gramów kotlet z piersi indyka bez skóry. Eksperci wskazują, że jeden pączek nie pozostawi szkodliwych śladów u osoby zdrowej, jeśli po jego zjedzeniu pół godziny pogra w squasha, 35 minut będzie pływać, 20 minut będzie jeździć na rowerze, 15 minut biegać lub przez pół godziny tańczyć.

W przypadku jedzenia pączków kluczowy jest umiar i wybór produktów dobrej jakości - zaznaczył gastroenterolog Robert Moor-Jankowski, który na co dzień leczy pacjentów w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.

- Zjedzenie nawet jednego pączka może być obciążeniem dla organizmu. Pączek jest wysokokaloryczny, zawiera wiele cukru - gdyby go nie było, pewnie by nie smakował. Ciasto drożdżowe, nadzienie, lukier - wszystko to ma sporo cukru. Na dodatek pączek nasiąka tłuszczem, w którym się go piecze - powiedział dr Moor-Jankowski.

Spożycie pączków to wyzwanie dla kilku narządów - żołądka, trzustki i wątroby. Unikać tych przysmaków powinny osoby, które cierpią na zapalenie trzustki czy przewlekłe choroby wątroby.

- Nadmiar kalorii, które organizm spożyje, musi być jakoś spożytkowany. Jeżeli dana osoba tego nie spali i zamiast tego usiądzie przed telewizorem, musi się to odłożyć i w najczęściej w pierwszym rzędzie odkłada się w wątrobie - wyjaśnił lekarz.

Do jedzenia pączków ostrożnie powinny też pochodzić osoby z cukrzycą i zaburzeniami tolerancji glukozy. Kolejną grupą pacjentów, którzy powinni uważać są osoby z refluksowym zapaleniem przełyku.

- Objawy refluksu nasilają się także po produktach drożdżowych - wskazał Moor-Jankowski.

Lekarz podkreślił, że najważniejszy jest umiar i wybór właściwych pączków, bo pączek pączkowi nierówny.

- Jeśli kupi się je w renomowanej cukierni, też będą co prawda bombą kaloryczną, ale przynajmniej ze sprawdzonych składników. Można jeden-dwa takie zjeść. Jeżeli to będą pączki, które kosztują poniżej złotówki, to najpewniej są dodatkowo niezdrowe, pełne chemii - wskazał.

Kiedy mimo ostrzeżeń ktoś przesadzi z pączkami, może mieć różne dolegliwości. Jeżeli objawy będą poważne, jak silny ból brzucha czy wymioty, które nie mijają, powinien zgłosić się do lekarza. Zazwyczaj jest to jednak zwykłe przejedzenie, które wystarczy przeczekać, ewentualnie biorąc ogólnodostępne leki na żołądek - wskazał lekarz.

Według szacunków z ubiegłych lat, w tłusty czwartek statystyczny Polak zjada przeciętnie 2,5 pączka. Tradycja jedzenia pączków w tłusty czwartek zadomowiła się w Polsce w XVII w. Zgodnie z powiedzeniem, temu, kto w tym dniu nie zje pączka, nie będzie się wiodło przez cały rok. Tradycyjnym nadzieniem polskich pączków od wieków jest dżem lub marmolada różana, rzadziej wiśniowa.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oświadczenie majątkowe Schetyny. Przez rok wzbogacił się o 400 tys. zł!

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Totalna opozycja, przyzwyczajona do rozliczania z zarobków i nagród obozu władzy, musi pogodzić się z przykrym faktem. Jarosław Kaczyński, ten sam, który wniósł o obniżenie pensji parlamentarzystów, jest o wiele biedniejszy od lidera PO. Grzegorz Schetyna tymczasem w rok wzbogacił się o jedyne... 400 tys. zł. Spore zmiany zaszły również, jeśli chodzi o mieszkania.

Oświadczenia majątkowe nie pozostawiają żadnych złudzeń. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ma zaoszczędzonych 19 tys. zł i jest właścicielem domu o powierzchni 150 m kw.

Regularne zarobki prezesa PiS - uzyskane dzięki pracy parlamentarnej - wynoszą zaś: 118,9 tys. zł, które zarobił jako poseł, 30 tys. zł diety poselskie i ok.77 tys. zł z tytułu emerytury z ZUS. 

Tymczasem u Grzegorza Schetyny napotykamy na same rewelacje.

Okazuje się, że lider PO w ciągu zaledwie roku wzbogacił się o 400 tys. zł w stosunku do roku 2016. Ponadto spore zmiany zaszły, jeśli chodzi o mieszkania. Z oświadczenia złożonego w 2018 roku zniknęła wzmianka o domu szeregowym, pojawiła się natomiast informacja o innych mieszkaniach.

Przyjrzyjmy się zestawieniom oświadczeń majątkowych Schetyny złożonych odpowiednio w roku 2017 i 2018 (dane dotyczą rozliczenia za rok 2016 oraz za 2017).

[Kliknij obrazek, aby powiększyć]

 

A tak prezentują się dochody lidera Platformy Obywatelskiej ujęte w oświadczeniach majątkowych:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl