Człowiek Tuska przed komisją ds. Amber Gold. ROZMAWIAMY z posłami, którzy będą go dociskać

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

- Liczymy na to, że osoba, która będzie składała zeznania, nie będzie dotknięta powszechną chorobą niepamiętania, braku wiedzy i nieprzypominania sobie pewnych faktów - powiedział w rozmowie z naszym portalem poseł PiS i członek komisji śledczej ds. Amber Gold Wojciech Zubowski. Przed komisją stanie jutro były minister spraw wewnętrznych z rządu Donalda Tuska Jacek Cichocki.

- Pierwsze na co liczę zarówno ja, jak i pozostali członkowie komisji, to to, że osoba, która będzie składała zeznania nie będzie dotknięta powszechną chorobą niepamiętania, braku wiedzy i nieprzypominania sobie pewnych faktów. A jak to będzie wyglądało, zobaczymy dopiero jutro

- powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl Wojciech Zubowski.

- Tym bardziej, że nazwisko pana Cichockiego pojawiło się już wcześniej w czasie przesłuchań, chcielibyśmy zapytać o rolę, jaką pełnił minister i jaką miał wiedzę na temat Amber Gold, i skonfrontować to z tymi zeznaniami, które dotychczas przed komisją zostały złożone

- dodał Zubowski.

Poseł Iwona Arent, również członek komisji, twierdzi, że jest to bardzo ważne przesłuchanie, bo "pan Jacek Cichocki pełnił w tym czasie dwie funkcje: ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych, bezpośrednio podległego i nadzorowanego przez premiera". 

- Będziemy na pewno pytać o to, czy był dobry nadzór policji. Bo z tego co wiemy, to policja jednak dobrze nie funkcjonowała, jeżeli chodzi o wyjaśnianie tej sprawy

- zapowiedziała Iwona Arent.

- Na pewno będziemy pytać koordynatora służb specjalnych, jak wyglądała ta współpraca pomiędzy służbami specjalnymi? Czy dobrze funkcjonowała, od kogo dostawał polecenia, czy o wszystkim informował swojego przełożonego? To będą kluczowe pytania podczas jutrzejszego przesłuchania

- powiedziała w rozmowie z naszym portalem posłanka PiS.

Parlamentarzystka wyraziła nadzieję, że jutrzejsze "przesłuchanie będzie merytoryczne i wyjaśniające funkcjonowanie oraz działanie organów państwa dotyczące Amber Gold". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Senator Libicki wstępuje do PSL

/ Chancellery of the Senate of the Republic of Poland

  

Senator Jan Filip Libicki, który dołączył we wtorek do klubu PSL-UED, poinformował, że zdecydował o zostaniu członkiem Stronnictwa. Ujawnił przy tym, że w najbliższych dniach klubowe barwy zmieni kolejny senator.

O swojej decyzji Libicki poinformował na konferencji prasowej z udziałem m.in. szefa wielkopolskich struktur PSL Andrzeja Grzyba. Podał, że jako członek PSL będzie funkcjonował w ramach organizacji w Obornikach. Przypomniał też, że startując do Senatu w 2015 roku, był wspólnym kandydatem PO i PSL.

"Kiedy w czerwcu z ciężkim sercem opuściłem Platformę Obywatelską – nie została uszanowana wolność w sprawach światopoglądowych - mówiłem o tym, że chciałbym, by ewentualna nowa formacja zapewniła mi wolność w głosowaniach światopoglądowych oraz by była to formacja opozycyjna wobec tego, co się dzieje w Polsce przez ostatnie trzy lata. Z radością przyjąłem fakt, że prezes Władysław Kosiniak-Kamysz wysunął wobec mnie propozycję przystąpienia do PSL i zagwarantował spełnienie moich warunków”

– powiedział.

Jak dodał, ważne dla niego jest także to, że PSL jest – jak cała opozycja – "obrońcą tego, co się dzieje w samorządach i samorządowego sukcesu". Zaznaczył, że na razie nie będzie pełnił w PSL żadnych funkcji, bo zamierza skupić się na pracy parlamentarnej.

"Liczba senatorów PSL w niedługim czasie się powiększy. Nie będziemy jeszcze w takiej sytuacji, że będziemy mogli założyć koło, bo nie będzie nas trzech, ale będzie nas dwóch"

- powiedział. Pytany nie chciał zdradzić, o którego senatora chodzi, przyznał przy tym, że sprawa ma się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych dni.

Libicki od połowy czerwca był senatorem niezrzeszonym, po tym, gdy zrezygnował z członkostwa w PO na znak solidarności z trojgiem posłów - Joanną Fabisiak, Jackiem Tomczakiem i Markiem Biernackim. Zostali oni wykluczeni z partii po głosowaniach nad projektami zmian w prawie antyaborcyjnym, w których głosowali wbrew stanowisku władz klubu PO.

Klub parlamentarny PSL-UED tworzy teraz 19 osób: 18 posłów z PSL i Unii Europejskich Demokratów oraz jeden senator.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl