Jacek Cichocki przed komisją ds. Amber Gold. Czego chcą dowiedzieć się członkowie komisji?

/ Amber Gold / Wikimedia Commons/Tomasz Przechlewski

  

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold ma we wtorek przesłuchać byłego ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego. Członkowie komisji mają pytać świadka między innymi o koordynację i współpracę służb w sprawie spółki Amber Gold oraz czy kontaktowali się z nim współpracownicy Marcina P.

Przesłuchanie Cichockiego - który przed objęciem w listopadzie 2011 r. funkcji szefa MSW, był od stycznia 2008 r. sekretarzem stanu w kancelarii premiera i sekretarzem rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych - ma rozpocząć się po godz. 10.15.

Szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) powiedziała, że podczas przesłuchania Cichockiego zostanie m.in. poruszona kwestia jego nadzoru nad policją, resortem spraw wewnętrznych, a także kwestia dotycząca pełnienia przez niego obowiązków koordynatora ds. służb.

- Liczymy na współpracę z panem ministrem i że pozwoli nam wyjaśnić te kwestie, które obecnie nie mają odzwierciedlenia w dokumentach i pozostają niejasne - powiedziała Wassermann, wskazując na sprawę koordynacji i współpracy służb.

Wiceszef komisji śledczej Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) powiedział, że Cichocki "to bardzo ważny świadek, który pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych a także sekretarza kolegium ds. służb specjalnych". "To osoba, która nadzorowała wszystkie służby" - podkreślił Rzymkowski dodając, że ze względu na to, iż Cichocki jest jednym z kluczowych świadków komisja będzie zadawała mu bardzo wiele szczegółowych pytań.

Polityk Kukiz'15 będzie chciał dowiedzieć się m.in. kiedy Cichocki dowiedział się o istnieniu spółki Amber Gold i jaką wiedzę miał na temat tej firmy oraz czy rozmawiał o niej z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem lub innymi ministrami.

Rzymkowski zapowiedział też, że poruszy wątek notatki ABW, która 24 maja 2012 r. trafiła do pięciu najważniejszych osób w Polsce, w tym prezydenta, premiera i kilku ministrów. Ponadto ma pytać Cichockiego, czy kontaktowali się z nim współpracownicy szefa Amber Gold Marcina P.

W maju 2012 r. ówczesny szef ABW Krzysztof Bondaryk wysłał notatkę dotycząca Amber Gold m.in. do prezydenta Bronisława Komorowskiego, premier Donalda Tuska oraz ministra finansów Jacka Rostowskiego. Była to informacja z art. 18 ustawy o ABW, czyli mogąca mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji RP. W piśmie poinformowano, że w ocenie Agencji Amber Gold to piramida finansowa, a środki klientów wyprowadzane są do należących do spółki linii lotniczych OLT Express i że w najbliższych dniach ABW złoży zawiadomienie do prokuratury.

W tym tygodniu komisja śledcza przesłuchać ma też kolejnego funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który pracował przy sprawie Amber Gold. Ma się on stawić przed komisją w środę o godz. 10.15. Pierwsza część tego przesłuchania będzie jawna, natomiast od godz. 14.30 komisja ma kontynuować przesłuchanie na posiedzeniu zamkniętym.

Wassermann przyznała, że to jeden z najistotniejszych świadków, jeśli chodzi o gdańską delegaturę ABW.

- To osoba, która prowadziła czynności procesowe w ramach ABW na zlecenie prokuratury - zaznaczyła.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niecodzienny gość w Alpach. Policjanci i strażacy zrobili obławę na... kangura

zdjęcie ilustracyjne / Pixabay.com/CC0/PhotoMIX-Company

  

Austriaccy policjanci i strażacy w alpejskiej miejscowości Mattsee, na północy kraju, złapali kangura, którego niespodziewana obecność niemal doprowadziła do wypadku drogowego - podaje hiszpańska agencja EFE. Na razie nie wiadomo, kto jest właścicielem zwierzaka.

Jak poinformowała policja w Salzburgu, kangura złapano w nocy z piątku na sobotę. Przestraszony kierowca samochodu zgłosił policjantom, że niewiele brakowało, a zderzyłby się z kangurem, który siedział na skraju łąki.

"Zaskoczeni policjanci rzeczywiście zobaczyli kangura" i usiłowali go schwytać, "ale nie udało im się ze względu na szybkość, z jaką poruszało się zwierzę"

- brzmi komunikat policji.

Następnie - poinformowano - "jedynie dzięki pomocy ochotników ze straży pożarnej w Mattsee udało się 'zatrzymać' zwierzaka i go złapać, po trwających ponad godzinę wysiłkach".

Na razie nie wiadomo, kto jest właścicielem kangura, który dotarł do austriackich Alp. "Zatrzymany" kangur został unieruchomiony i dostał zastrzyk uspokajający od weterynarza - członkini lokalnej straży pożarnej. Do czasu podjęcia decyzji o dalszym losie zwierzaka o kangura zadba tamtejsza jednostka straży. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl