„Jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu żołnierza”. Przysięga ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej

/ twitter.com/MON_GOV_PL

  

– Zadaniem żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej jest służenie Polsce, Polakom oraz wspieranie społeczności lokalnej – stwierdził minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak w Siemiatyczach (Podlaskie), gdzie dziś odbyła się przysięga ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Uroczystość odbyła się na placu przed starostwem w Siemiatyczach; wzięli w nich udział m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, rodziny składających przysięgę. Przysięgę złożyło ok. 50 ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen. brygady Władysława Liniarskiego ps. Mścisław.

Obecny na uroczystości szef MON Mariusz Błaszczak mówił do żołnierzy, że przysięga "to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu żołnierza".

Przysięga to wielkie zobowiązanie – dodał.

Minister powiedział, że żołnierze WOT wraz z zaangażowaniem sojuszniczym i programem modernizacyjnym "stanowią o potencjale obronnym Polski, budując siłę Polski".

Wasze zadanie, podstawowe zadanie to stanie na straży bezpieczeństwa Polski i Polaków – powiedział Błaszczak.

Dodał, że ze względu na charakter rodzaju sił zbrojnych, w którym służą żołnierze, to ich zadaniem jest także wspieranie społeczności lokalnej, usuwanie skutków klęsk żywiołowych.

Na co dzień będziecie także ściśle współpracować z administracją lokalną, będziecie ściśle współpracować z Państwową Strażą Pożarną, z ochotniczymi strażami pożarnymi i z polską policją – mówił minister.

Mariusz Błaszczak podziękował ochotnikom za przystąpienie do służby w WOT i ich rodzinom za wychowanie "w duchu miłości ojczyzny". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier rezygnuje, król się waha. Niejasna sytuacja w Belgii

Król Belgii Filip I / By Lars Koopmans - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30289745

  

Belgijski król Filip I nie podjął decyzji, czy zaakceptować prośbę o rezygnację przedstawioną przez premiera kraju Charlesa Michela. Poinformował o tym dziś wieczorem pałac królewski. Media podają, że król prawdopodobnie jutro rozpocznie konsultacje z szefami partii.

Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. "Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla" - oświadczył. Ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za decyzją o rezygnacji stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży ją na ręce króla, bo socjaliści i Zieloni przedstawili wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl