Cykl edukacyjny „Finanse na co dzień”

fot.fotolia

  

W jutrzejszej „Gazecie Polskiej Codziennie” 3. odsłona cyklu, dotycząca oferty PKO Banku Polskiego dla klientów indywidualnych. Materiał o szerokim walorze edukacyjnym został przygotowany przez redakcję we współpracy z PKO Bankiem Polskim.

W najbliższym numerze dziennika informujemy, iż od tygodnia możliwa jest rejestracja firmy w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) poprzez bankowość elektroniczną, a klienci PKO Banku Polskiego mogą tego dokonać przez serwis bankowości elektronicznej iPKO.

O  nowym rozwiązaniu, opracowanym wspólnie z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii, umożliwiającym łatwe i szybkie otwarcie firmy w serwisie transakcyjnym iPKO, piszemy już w piątkowym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie” w materiale pt. „Zarejestruj firmę w PKO Banku Polskim”. Polecamy!

 

Co przedsiębiorca załatwi przez internet przy użyciu Profilu Zaufanego:

Właściciel firmy może korzystać z innych udogodnień z zakresu e-administracji:

  • ePUAP: wnioskowanie o zezwolenia, koncesje, rozwijanie działalności, składanie wniosków o odroczenie lub rozłożenie na raty zaległości podatkowych, występowanie o dofinansowanie z Unii Europejskiej
  • PUE ZUS: aplikacja ePłatnik – zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek, wnioski o rozłożenie składek na raty lub odroczenie płatności, zgłoszenia do ubezpieczeń
  • Biznes.gov.pl – zgłoszenie zbioru danych osobowych do rejestracji GIODO, zawiadomienie o naruszeniu danych osobowych, rejestracja kasy fiskalnej
  • Portal Podatkowy – e-Deklaracje np. formularz VAT-R
  • CEIDG - zmiany danych firmy, zawieszenie i wznowienie działalności gospodarczej.

 

PKO Bank Polski od początku wspiera rządowy projekt „Od papierowej do cyfrowej Polski”, którego celem jest wypracowanie szybkiego i łatwego dostępu do usług e-administracji.  Skala jego zaangażowania i udostępnienie zaawansowanych rozwiązań informatycznych pozwalają tworzyć mechanizmy gotowe do zastosowania nie tylko w sektorze finansowym, lecz także w administracji państwowej. Jako pierwszy umożliwił klientom korzystającym z bankowości elektronicznej złożenie wniosku w programie „Rodzina 500+”, założenie profilu na PUE ZUS, Profilu Zaufanego (eGO) czy rozliczenie podatku PIT.

 

Partnerem wydania cyklu "Finanse na co dzień" jest PKO Bank Polski. Patronem medialnym cyklu jest niezalezna.pl oraz „Gazeta Polska"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Chcieli ukraść ryby. Trafią do więzienia?

zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Do 2 lat więzienia grozi dwóm kłusownikom, którzy ze stawu w gminie Dolsk (wielkopolskie) chcieli ukraść ponad 50 karasi. Mężczyźni usłyszeli zarzut nielegalnego połowu ryb i za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem.

Jak tłumaczyła nadkom. Ewa Kasińska z KPP w Śremie, dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że w rejonie stawu w gminie Dolsk złapano sprawcę nielegalnego połowu ryb.

- Sprawą zajęli się dzielnicowi i kryminalni. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dwóch mieszkańców gminy Dolsk postanowiło dokonać nielegalnego połowu ryb na stawie, przy którym znajdowały się informacje o tym, że jest to teren prywatny i obowiązuje tam całkowity zakaz połowu ryb – tłumaczyła policjantka.

- Kłusownicy wykorzystali łódkę znajdująca się w pobliżu akwenu i łowili w ryby za pomocą sieci i wędek, które sami przywieźli. Przestępczy proceder przerwał dzierżawca stawu, który przyjechał na miejsce. Kłusownicy dopłynęli wówczas do brzegu i zaczęli uciekać. Dzierżawca ujął jednego z nich i zawiadomił Policję – dodała.

Jak się okazało, ujęty kłusownik to 29-letni mieszkaniec gminy Dolsk, znany policji i wielokrotnie notowany.

- Mężczyzna był nietrzeźwy, miał ponad promil alkoholu w organizmie, i został osadzony w policyjnym areszcie, gdzie trafił również drugi zatrzymany przez policjantów kłusownik, 28-letni mieszkaniec tej samej gminy- wskazała Kasińska.

Mężczyźni usłyszeli zarzut nielegalnego połowu ryb. Kasińska tłumaczyła, że łącznie kłusownicy nielegalnie złowili 53 karasie, z czego 25 jeszcze żyło, więc zostały one wpuszczone do wody.

- Natomiast 28 karasi, które były już przez kłusowników oskrobane i wypatroszone, funkcjonariusze przekazali dzierżawcy stawu – dodała.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym kłusownikom grozi grzywna, ograniczenie wolności albo do lat 2 więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl