Waszyngton wstrzymał serwis irackich Abramsów

/ flickr.com

Stany Zjednoczone zablokowały serwis czołgów M1 Abrams należących do Irackich Sił Zbrojnych ze względu na naruszenie warunków umowy. Waszyngton oskarża Bagdad o udostępnienia części z czołgów dla pro-rządowych Sił Mobilizacji Ludowej - informuje dziennik Alghad Press.

Amerykańskie przedsiębiorstwo General Dynamics odpowiedzialne za serwis czołgów M1 Abrams w grudniu wycofało się z bazy sił powietrznych Al Muthana tuż po tym jak dowiedziano się o tym, że Irak naruszył warunki kontraktu udostępniając czołgi nieautoryzowanym siłom.

Według informacji do jakich dotarła amerykańska firma, rząd w Bagdadzie udostępnił szyickim milicjom z Sił Mobilizacji Ludowej dwa czołgi. Po złożeniu skargi przez General Dynamics rząd otrzymał jeden z czołgów w trakcie prowadzonej operacji przeciw tzw. Państwu Islamskiemu w prowincji Anbar. Drugi z czołgów nie został jednak zwrócony.

Sily Mobilizacji Ludowej działające pod parasolem ocrhonnym rządu są organizacją złożoną z około 40 w większości szyickich milicji, które zrzeszają ponad 100 tysięcy bojowników. W siłach tych znajdują się równeiż bojówki sunnickie kurdyjskie Jazydów oraz Chrześcijan.

Siły Mobilizacji Ludowej odegrały bardzo istotną rolę w wyzwoleniu olbrzymich terytoium Iraku spod okupacji tzw. Państwa Islamskiego. W lipcu 2017 roku premier Iraku Haider al-Abadi siły Al-Haszd asz-Szabi określił mianem "integralnej" części bezpieczeństwa jego kraju. Przypomniał również o poświęceniu jakim milicje odznaczały się w walce z IS. W listopadzie ub.r. parlament iracki wprowadził ustawę która legalizuje działalność Sił Mobilizacji Ludowej. Oznacza to że traktowani są jako część Sił Zbrojnych Iraku działającą pod powództwem premiera oraz mogąca pobierać żołd jak regularne siły zbrojne.

Według doniesień irackiej prasy aż 60 spośród 140 czołgów M1 Abrams wycofane zostały po bitwie o Mosul jaka została zakończona w lipcu ub.r. ze względu na potrzeby ich naprawy oraz przeglądu.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl