Tomasz Sakiewicz o burzy wokół ustawy o IPN: To pułapka na Polskę

Tomasz Sakiewicz / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Przez ostatnich kilkadziesiąt godzin na Polskę został wykonany jeden z najsilniejszych w historii propagandowych ataków, które mogą mieć gigantyczne znaczenie w polityce naszego kraju, a długofalowo wpłynąć na nasze bezpieczeństwo. Zamiast zapobiec szkalowaniu Polski, co miała uczynić nowelizacja ustawy o IPN, cały świat usłyszał o „polskich obozach zagłady".

Według wyliczeń, to kłamstwo w ostatnich dniach, pojawiło się w sieci dziesiątki milionów razy, a Polacy nie byli w stanie skutecznie się temu przeciwstawić. Widać wyraźnie, że gradacja konfliktu następowała od wielu tygodni, a część polskich mediów i środowisk politycznych, dała się w to wciągnąć, mniej lub bardziej świadomie, przy rosnącym udziale Berlina i Moskwy. Można powiedzieć, że do polskiej bramki strzelali zarówno tacy przeciwnicy nazizmu jak TVN i totalna opozycja, którzy w lesie znaleźli kilku hitlerowców, jak i część środowisk ultraprawicowych, zachęcających do twardej postawy wobec jakichkolwiek roszczeń żydowskich. Moskwa i Berlin miały tu swoich sojuszników po obydwu stronach barykady. Użyli ich do eskalacji. Przypomina to nakręcanie konfliktu polsko-ukraińskiego, kiedy to agenci wpływu Moskwy podgrzewają nastroje zarówno po stronie neobanderowców, jak i obsesyjnych wrogów Ukrainy. W pułapkę konfliktu wpadają Kijów i Warszawa, ku uciesze Kremla.

Stosunki Polska-Izrael dodatkowo komplikuje fakt wzrostu rosyjskich wpływów w drugim z wymienionych państw, między innymi dzięki silnej emigracji z terenów Rosji. Prorosyjscy politycy po raz pierwszy w najnowszej historii tego kraju, sojusznika USA, mogą wpłynąć na kształt tamtejszej sceny politycznej. Licytacja na to, kto bardziej dociśnie Polskę, może stać się ważnym elementem kampanii wyborczej w Izraelu.

Widać wyraźnie, że ma to już wpływ na Waszyngton. Ustawa senacka wspierająca dosyć absurdalne w świetle prawa roszczenia majątkowe organizacji żydowskich, jest w jakiejś mierze odpowiedzią na propozycje zamknięcia możliwości zwrotu majątku dla obywateli spoza naszego kraju i wykluczenia drogi sądowej. Nałożyła się tu jeszcze zupełnie fatalna data nowelizacji ustawy o IPN, co część Żydów odebrała jako celowe podgrzewanie nastrojów. W dodatku odbyło się to w dniu przyjazdu do Polski jednego z najważniejszych polityków amerykańskich - Tillersona.

Eskalacja tego konfliktu może spowodować izolację Polski na arenie międzynarodowej, ograniczenie amerykańskiej pomocy i ponowny wzrost wpływów Berlina i Moskwy w Europie Środkowej. Odbędzie się to ze szkodą dla USA, Izraela, ale przede wszystkim Polski i całego naszego regionu. Nawet jeżeli cała ta akcja nie była wcześniej zaplanowaną operacją, to obecne zaangażowanie Putina i niemieckiej prasy po stronie jastrzębi w Izraelu pokazuje, że teraz już jest.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wniosek w trybie wyborczym przeciw PO

/ Platforma Obywatelska RP; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Wniosek w trybie wyborczym przeciwko Platformie Obywatelskiej wniósł do szczecińskiego sądu kandydat PiS na radnego miejskiego Dariusz Matecki. Chodzi o wpis na profilu zachodniopomorskiej PO, w którym Matecki został oskarżony o znęcanie się w szkole nad koleżanką - dziś znaną blogerką.

Kandydat PiS na radnego wniosek do szczecińskiego Sądu Okręgowego złożył po wpisie, który został opublikowany na profilu facebookowym zachodniopomorskiej PO 21 września.

Do wpisu dołączono grafikę z plakatem wyborczym Dariusza Mateckiego oraz zdjęciem Tamary Gonzalez Perea, blogerki modowej i prezenterki telewizyjnej, znanej jako "Macademian Girl". Grafika została opatrzona napisem: 

Uwaga damski bokser! Macademian Girl wyznaje, że ZNĘCANO SIĘ nad nią w szkole: "Jeden z prowodyrów jest dziś działaczem PiS i chce być radnym w Szczecinie!" To Dariusz Matecki ze sztabu wyborczego Patryka Jakiego.

"Platforma Obywatelska umieszcza coś takiego na swojej stronie, kłamie na mój temat (…) Dzisiaj będziemy pozywać Platformę Obywatelską za ten wpis"

– powiedział dziennikarzom Dariusz Matecki. "Nigdy w życiu nie uderzyłem kobiety, nigdy w życiu nawet nie zwyzywałem kobiety" – dodał.

Matecki podkreślił, że Tamara Gonzalez Perea to "koleżanka, z którą chodził do zerówki, do podstawówki, do gimnazjum i liceum". "Mając dziesięć lat, mieliśmy kłótnię, która zakończyła się przeprosinami. Nigdy tej dziewczyny nie uderzyłem" – zapewniał kandydat PiS.

"Złożyliśmy wniosek o wydanie orzeczenia w tzw. trybie wyborczym (…) Wskazaliśmy z wnioskodawcą, panem Dariuszem Mateckim, roszczenia z tego artykułu (art. 111 Kodeksu wyborczego), nie chcemy ich teraz wszystkich prezentować, bo jest to związane z przyjętą przez nas strategią procesową"

– powiedział radca prawny Piotr Regulski.

Matecki zapowiedział, że poza trybem wyborczym, będzie też "korzystał z prawa karnego oraz prawa cywilnego".

O sprawę zapytany został podczas konferencji Koalicji Obywatelskiej poseł PO Arkadiusz Marchewka. "Nie znam tego człowieka, proszę zapytać kobiety, która tak twierdzi, nie mnie" – powiedział Marchewka.

Jak poinformował Dariusz Matecki, rozprawa ma się odbyć w środę w szczecińskim Sądzie Okręgowym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl