Polityk PiS o twitterowym wpisie HGW: To świadczy o braku rozsądku i jest niesmaczne

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Hanna Gronkiewicz-Waltz „pochwaliła się” na Twitterze, jak skuteczny jest działający przy warszawskim ratuszu pełnomocnik ds. lokatorów. Pan Zygmunt miał zostać eksmitowany, lecz uratowano go. – Dotknięcie konkretnie tego obszaru przez Hannę Gronkiewicz-Waltz świadczy o braku rozsądku. Przy tych dziesiątkach tysięcy osób skrzywdzonych jest to niesmaczne – podkreślił w rozmowie z Niezalezna.pl stołeczny radny Prawa i Sprawiedliwości, Cezary Jurkiewicz.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zapomniała zapewne, jak na bruk wyrzucani byli z kamienic np. Powstańcy Warszawscy. Chodzi m.in. o 93-letnią Danutę Orłowską eksmitowaną z ul. Dobrej 11.

Czytam, że #HGW chwali się na TT, jak Ratusz uratował od eksmisji Pana Zygmunta???????????????????????????????? pic.twitter.com/g5NhmjTEM2

— PikuśPOL ???????? ????‏ (@pikus_pol) 27 stycznia 2018


Inna kobieta, 93-letnia pani Abramowicz była eksmitowana z kamienicy przy Noakowskiego 16 już po przejęciu jej m.in. przez Waltza.

Janusz Walędzik, ps. Czarny, miał niespełna 14 lat, kiedy dołączył do Powstania Warszawskiego. Jest zmuszony do  życia w szokujących warunkach. Jednak jeszcze bardziej szokujący jest bezduszny sposób, w jaki mieli potraktować go stołeczni urzędnicy, do których zwrócił się o pomoc – pisaliśmy w sierpniu 2017 roku.

HGW tymczasem pochwaliła się, że uratowała pana Zygmunta.

Internauci po tym wpisie nie zostawili na HGW suchej nitki. 

50 tysięcy warszawiaków, których pozwoliła Pani wyrzucić z domów w ramach 'czyszczenia wkładki mięsnej' patrzy z zazdrością

– komentowało na Twitterze stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

O ten wpis i postawę HGW zapytaliśmy radnego PiS Cezarego Jurkiewicza.

Myślę, że od czasu, gdy pani prezydent wynajęła agencję, która pracuje nad jej PR-em, nie panuje co się wokół niej dzieje. Dotknięcie konkretnie tego obszaru przez Hannę Gronkiewicz-Waltz świadczy o braku rozsądku. Wydaje mi się, że ludzie są zmęczeni pojawianiem się pani prezydent w temacie reprywatyzacji, kiedy twierdzi, że pomaga ludziom. Przy tych dziesiątkach tysięcy osób skrzywdzonych jest to niesmaczne
– powiedział nam radny Prawa i Sprawiedliwości Cezary Jurkiewicz.

Polityk przypomniał, do czego zostali powołani samorządowcy. Według naszego rozmówcy takie wpisy HGW szkodzą ogólnemu dobru.

My jesteśmy od tego, by służyć ludziom. Patrząc pod tym kątem, pani prezydent robi krzywdę nie tylko Platformie, ale tez i sobie. Teoretycznie mógłbym powiedzieć – tak, niech to robi dalej, ale w ten sposób Hanna Gronkiewicz-Waltz ośmiesza rzeczywistość mediów społecznościowych. Ludzie nie będą poważnie traktować treści, które pojawiają się w tej przestrzeni i to jest szkodliwe dla wszystkich
– dodał Cezary Jurkiewicz.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niecodzienny gość w Alpach. Policjanci i strażacy zrobili obławę na... kangura

zdjęcie ilustracyjne / Pixabay.com/CC0/PhotoMIX-Company

  

Austriaccy policjanci i strażacy w alpejskiej miejscowości Mattsee, na północy kraju, złapali kangura, którego niespodziewana obecność niemal doprowadziła do wypadku drogowego - podaje hiszpańska agencja EFE. Na razie nie wiadomo, kto jest właścicielem zwierzaka.

Jak poinformowała policja w Salzburgu, kangura złapano w nocy z piątku na sobotę. Przestraszony kierowca samochodu zgłosił policjantom, że niewiele brakowało, a zderzyłby się z kangurem, który siedział na skraju łąki.

"Zaskoczeni policjanci rzeczywiście zobaczyli kangura" i usiłowali go schwytać, "ale nie udało im się ze względu na szybkość, z jaką poruszało się zwierzę"

- brzmi komunikat policji.

Następnie - poinformowano - "jedynie dzięki pomocy ochotników ze straży pożarnej w Mattsee udało się 'zatrzymać' zwierzaka i go złapać, po trwających ponad godzinę wysiłkach".

Na razie nie wiadomo, kto jest właścicielem kangura, który dotarł do austriackich Alp. "Zatrzymany" kangur został unieruchomiony i dostał zastrzyk uspokajający od weterynarza - członkini lokalnej straży pożarnej. Do czasu podjęcia decyzji o dalszym losie zwierzaka o kangura zadba tamtejsza jednostka straży. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl