Komedia Pawła Wojtunika

Wczoraj były szef CBA Paweł Wojtunik zeznawał przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Gdyby nie powaga sytuacji, można by określić to przesłuchanie jednym słowem: komedia. Bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy były szef tajnej służby mówi o analizie sporządzonej na… podstawie informacji medialnych?

Wiadomo od dawna, że służby wykorzystują tzw. biały wywiad, czyli gromadzą informacje pochodzące z ogólnie dostępnych źródeł, w tym z mediów. Ale opieranie analizy dotyczącej jednej z największych afer finansowych wyłącznie na publikacjach jest po prostu niepoważne. Tym bardziej że Paweł Wojtunik nie był nowicjuszem – zanim został szefem CBA, przez wiele lat jako policjant zajmował się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, w tym rozpracowywał aferę starachowicką. Kolejnym etapem jego kariery było szefowanie w CBŚ KGP. Patrząc na jego drogę zawodową, trudno przyjąć, że CBA działało profesjonalnie w sprawie Amber Gold. Wniosek nasuwa się jeden: postępowanie miało być tak prowadzone, aby niczego nie wyjaśnić. Afera miała być zamieciona pod dywan, aby nie doznał uszczerbku ani układ gdański, ani premier Donald Tusk.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Brońmy tego, co w Kościele dobre

Medialna promocja filmu „Kler” Wojciecha Smarzowskiego trwa w najlepsze. Zapowiada się jesień z pastiszem na Kościół na ekranach kin. A w mediach? Wysyp antykościelnych tematów, które – niestety – mają swoje źródło w realnych problemach.

Choćby sprawa w stowarzyszeniu Wiosna, które organizuje Szlachetną Paczkę, a którego niekwestionowanym liderem i twarzą był przez lata ks. Jacek Stryczek, wymaga odpowiedzialnego załatwienia zarówno przez Kościół, jak i państwowe instytucje. Ale to jedna rzecz. Druga dotyczy naszych reakcji. Łatwo szydzić z problemów księdza, szczególnie jeśli komuś nie jest z nim po drodze. Ale w grę wchodzi nastawienie Polaków i Polek do Kościoła jako takiego. A wiemy, jak łatwo krzykliwy szczegół daje się wykorzystać do zaburzenia całej perspektywy. Wiele osób, także na prawicy, mówi o sobie: katolicy kulturowi. To ludzie bez łaski wiary albo głęboko wątpiący, ale rozumiejący to, co w Kościele dobre, także w dziejach Polski. Do nich dziś mój apel: nie poddawajmy się goryczy, nie lekceważmy problemów, ale nie róbmy też z nich kwintesencji życia Kościoła, brońmy spokojnie tego, co w nim dobre.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl