USA: Pierwszy sklep bez kas i kolejek

/ pixabay.com

Amazon otwiera w Seattle w USA swój pierwszy sklep spożywczy, w którym nie ma kas, ani kas samoobsługowych - Amazon Go. Sklep ten może radykalnie zmienić funkcjonowanie tradycyjnych sklepów - podało BBC.

Sklep w Seattle, znany jako Amazon Go, działa dzięki kamerom i czujnikom, które śledzą, co klienci biorą z półek i co odkładają.

W sklepie wykorzystywane są kamery montowane do sufitu. Wchodząc do sklepu kupujący musi przejść przez bramkę skanując na smartfonie aplikację Amazon Go.

Czujniki znajdujące się na półkach dodają produkty wybrane przez klienta do rachunku. Gdy klient waha się i odkłada z powrotem towar na półkę, produkty te są usuwane z rachunku.

Kasy stają się zbędne - należność za zakupy jest pobierana z karty płatniczej klienta, gdy opuszcza on sklep.

Sklep testowy został otwarty dla pracowników Amazona - giganta handlu internetowego - w grudniu 2016 r. W planach testy miały trwać znacznie krócej, jednak pojawiły się pewne problemy związane z prawidłowym identyfikowaniem klientów o podobnym typie budowy ciała. Ponadto dzieci przenosiły towary i umieszczały je w niewłaściwych miejscach na półkach - poinformował Amazon.

Wiceprezes Amazon Go Gianna Puerini twierdzi, że w fazie testów sklep działał dobrze i dodała: "Taka technologia nie istniała".

Dla właścicieli sklepów otwarcie Amazon Go najpewniej stanie się kolejnym wyzwaniem. Sprzedawcy detaliczni mają świadomość, że im szybciej klienci mogą dokonywać zakupów, tym większe jest prawdopodobieństwo, że wrócą. Możliwość, że kolejka do kasy stanie się przeszłością, daje każdemu sprzedawcy detalicznemu ogromną przewagę nad konkurentami.

Przedstawiciele Amazona nie poinformowali, czy zamierzają zwiększyć ilość sklepów pracujących na zasadzie "Amazon Go"; czy rozpatrywane są nowe lokalizacje.

Amazon w zeszłym roku kupił sieć delikatesów Whole Foods Market za 13,7 miliarda dolarów, jednak przedstawiciele tego giganta handlowego poinformowali, że nie ma planów wprowadzenia tego typu usługi w sklepach sieci Whole Foods.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gwizdy i buczenie. Macron przywitany przez rolników

/ Zrzut ekranu z twitter.com

Buczenie i gwizdy powitały prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który odwiedził tegoroczny międzynarodowy Salon Rolniczy w Paryżu. Na tej wielkiej imprezie prezydent usiłował promować swoją politykę.

Ta pierwsza wizyta Macrona jako prezydenta Republiki na targach rolniczych rozpoczęła się wczesnym rankiem o godz. 7:45, jeszcze przed otwarciem Salonu dla publiczności. Macron złożył ją w kilka dni po protestach rolników w całym kraju przeciwko projektowi umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj).

Dziś doszło do ostrej wymiany zdań między prezydentem a producentami zbóż, którzy głośno protestowali przeciwko propozycji rządu, by zakazać stosowania glifosatu do 2020 roku. Wyraźnie poirytowany Macron obiecał - jak pisze agencja AP - znaleźć "rozwiązanie" polegające na zastąpieniu stosowania glifosatu innym środkiem czynnym w składzie preparatów chwastobójczych. 

Prezydent przez dziesięć minut debatował z rozzłoszczonymi hodowcami zbóż, którzy wcześniej go wygwizdali. Mówił podniesionym tonem i "publicznie okazał swoją irytację przed kamerami" - jak nazwała gazeta "Le Parisienne".

Wielu rolników okazało też swoje niezadowolenie z rozmów handlowych z krajami Ameryki Południowej, w wyniku których może dojść do zwiększenia importu mięsa do Francji. Francuscy hodowcy obawiają się zmniejszenia cła na import do Europy 70 tys. ton południowoamerykańskiej wołowiny rocznie. Ich zadaniem stanowiłoby to nieuczciwą konkurencję z uwagi na niski koszt jej produkcji metodami przemysłowymi, kryteria sanitarne i o wiele niższą jakość, niż są wymagane w Europie.

W zeszłym roku, kiedy jako kandydat na prezydenta wizytował Salon Rolniczy, trafiono go jajkiem w ramię. Żartował z tego wtedy, mówiąc, że został rażony folklorem. W tym roku Pałac Elizejski podał, że Macron ma zawsze w odwodzie kilka zapasowych garniturów.

Oprócz gwizdów prezydenta spotkały też oklaski, co stanowi według agencji AFP ilustrację napięć w światowym rolnictwie. Gwizdali młodzi rolnicy ubrani w koszulki z napisem "Uwaga, wściekli farmerzy". Wcześniej prezydent spotkał się z aplauzem ze strony osób przebranych za rolników.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl