Polacy i Ukraińcy uczcili 100-lecie niepodległości Ukrainy

pixabay.com

  

Modlitwą za Ukrainę przy grobie żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej uczczono w niedzielę w Lublinie 100. rocznicę proklamowania niepodległości Ukrainy. W uroczystości wzięli udział żołnierze, przedstawiciele społeczności ukraińskiej oraz lokalnych władz.

„Zebraliśmy się tutaj w Lublinie - Polacy i Ukraińcy, prawosławni i katolicy, aby wspólnie wspomnieć jeden z kluczowych momentów historii narodu ukraińskiego. Każdy naród wtedy istnieje, gdy zachowuje swoją pamięć. To wspaniale, że dzisiaj Polacy i Ukraińcy mogą wspólnie świętować ten wielki dzień jednego z dwóch bratnich narodów i budować wspólnie pamięć historyczną, pamięć otwartą na wrażliwość sąsiada” – powiedział prawosławny arcybiskup lubelski i chełmski Abel, który przewodniczył nabożeństwu przy pomniku żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Podkreślił, że rok 2018 jest szczególny, bo zarówno Ukraińcy jak i Polacy świętują w nim 100-lecie niepodległości swoich ojczyzn. „To wspólne świętowanie dwóch naszych narodów może być dobrym zaczynem do budowania wzajemnych stosunków opartych na chrześcijańskiej miłości, wierze i nadziei” – mówił abp Abel.

Arcybiskup przypomniał, że Lublin, który w ub. roku świętował swoje 700-lecie, jest ważnym miejscem dla Ukraińców, a jego historia „pokazuje, że możliwym jest zgodne życie w jednym mieście ludzi różnych kultur, tradycji i religii”.

Konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk powiedział dziennikarzom, że symboliczne jest, iż obchody odbywają się na cmentarzu, gdzie spoczywają ukraińscy bohaterowie, którzy wspólnie z Polakami walczyli przeciwko wspólnemu wrogowi. „Mamy taką historię i mamy inną, ciężką historię między naszymi narodami. Powinniśmy o tym rozmawiać, żeby postawić tę kropkę nad i, żebyśmy się dalej ze sobą nie kłócili, bo jak my się kłócimy między sobą, to tylko trzeci wygrywa. Tak było w naszej historii. Jak jesteśmy razem, to nikt nas nie może zwalczyć” – powiedział Pawluk.

W uroczystości wzięli udział m.in. ukraińscy żołnierze z litewsko-ukraińsko-polskiej brygady LITPOLUKRBRIG, a także przedstawiciele Wojska Polskiego. Wojskowa orkiestra odegrała hymny Ukrainy i Polski. Wieńce i kwiaty przy pomniku złożyli m.in. przedstawiciele lokalnych władz miejskich i wojewódzkich.

22 stycznia Ukraińcy obchodzą Dzień Jedności Ukrainy, który odnosi się do dwóch wydarzeń w historii tego kraju. 22 stycznia w 1918 r. w Kijowie Ukraińska Centralna Rada Narodowa proklamowała niepodległość Ukraińskiej Republiki Ludowej. Rok później, także 22 stycznia, doszło do zjednoczenia dwóch państw ukraińskich: kijowskiej Ukraińskiej Republiki Ludowej z proklamowaną we Lwowie Zachodnio-Ukraińską Republiką Ludową. Na początku lat dwudziestych XX w. walka o niepodległą Ukrainę nie powiodła się. Jednak dzień 22 stycznia pozostał dla Ukraińców symbolem dążenia do suwerennego i zjednoczonego państwa.

Prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie Grzegorz Kuprianowicz podkreślił, że wydarzenia z 22 stycznia 1918 i 1919 r. miały fundamentalne znaczenie, gdyż dawały początek obecności Ukrainy na mapie politycznej Europy. „Po raz pierwszy w nowoczesnej historii Ukraina była w stanie proklamować swoją niepodległość i rozpocząć budowę państwa. Uwarunkowania międzynarodowe były takie, że państwowości ukraińskiej nie udało się utrzymać, ale sam fakt proklamowania niepodległości i te kilka lat budowania niepodległego państwa miał daleko idące skutki dla zbudowania państwowości ukraińskiej” – powiedział Kuprianowicz.

Wspólne obchody ukraińskiego święta przy pomniku żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej organizowane są w Lublinie od kilkunastu lat. „Cieszy, że w tym właśnie miejscu powstała piękna tradycja styczniowych obchodów Święta Niepodległości i Jedności Ukrainy, którą poszczycić się może nie tak wiele polskich miast” – powiedział abp Abel.

Pomnik znajduje się w części prawosławnej najstarszego lubelskiego cmentarza przy ul. Lipowej, gdzie pochowani są żołnierze armii Ukraińskiej Republiki Ludowej atamana Semena Petlury. Byli oni w 1920 r. sojusznikami Polski w walkach z bolszewikami. Po tej wojnie wielu z nich osiedliło się w Polsce. W Lublinie stanowili przed II wojną światową aktywną kulturalnie mniejszość.

Po modlitwie, uczestnicy uroczystości udali się do Centrum Spotkania Kultur na koncert, podczas którego słuchali m.in. ukraińskich pieśni patriotycznych z okresu walk o niepodległość, w wykonaniu ukraińskiego chóru męskiego „Żurawli”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

  

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl