Prezydent: Witos to jeden z sześciu ojców polskiej niepodległości

/ Krzysztof Sitkowski/KPRP

  

Nie byłoby wolnej, niepodległej, suwerennej Polski, gdyby nie to, co zrobił dla niej Wincenty Witos kształtując postawę polskiej wsi, postawę polskiego chłopa, polskiego rolnika, wyciągając to, co w nich najlepsze - powiedział w Wierzchosławicach prezydent Andrzej Duda.

Prezydent uczestniczył dziś w uroczystościach z okazji 144. rocznicy urodzin Wincentego Witosa, w roku 100-lecia odzyskania niepodległości. Obchody, w rodzinnej wsi przywódcy ruchu ludowego, zorganizowała NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” we współpracy z władzami powiatu tarnowskiego.

Prezydent zaznaczył w swoim wystąpieniu, że Witos to jeden z sześciu wielkich Polaków, których nazywamy ojcami naszej niepodległości. Mówił, że Polska w dużej mierze zawdzięcza Witosowi odzyskanie niepodległości, rzecz "niezwykłą w jej dziejach, która ukształtowała polskie państwo po 1918 r. - wolne, niepodległe, suwerenne".

Andrzej Duda podkreślał, że "to nie jest kwestia tego, że Wincenty Witos w 1918 r. walczył z bronią w ręku, czy to przeciwko zaborcy austriackiemu, czy zaborcy pruskiemu w Powstaniu Wielkopolskim", czy też czynił to później.

To jest kwestia tego, że nie byłoby wolnej, niepodległej, suwerennej Polski, gdyby nie wszystko to, co zrobił dla niej Witos kształtując postawę polskiej wsi, kształtując postawę polskiego chłopa, polskiego rolnika, wyciągając to, co w tych ludziach najlepsze, to co zawsze było tradycją polskiej wsi: współdziałanie, tradycja gromady, bycia razem, świętowania, obchodzenia świąt, budowania społeczności, która stanowiła wspólnotę

- powiedział prezydent. Zaznaczył, że właśnie w ten sposób tworzył się ruch ludowy.

Duda zauważył, że to dzięki działalności Witosa współczesny polski ruch ludowy przejawia się w tak wielu formach działalności.

Wincentemu Witosowi zawdzięczamy to, że ruch ludowy dziś jest barwny i ma wiele form wspólnego uczestnictwa – od kół gospodyń wiejskich poczynając, poprzez kółka rolnicze, poprzez ochotniczą straż pożarną. To wiejskie, rolnicze, chłopskie formy samoorganizowania się, to właśnie tę działalność wzniecał, rozdmuchiwał, jako dzieło swojego życia ten wielki Polak

– powiedział prezydent.

Jak przypomniał prezydent, Wincenty Witos trzykrotnie był premierem "niepodległej odrodzonej" w 1918 r., w tym w roku 1920, kiedy Polska znalazła się „w niesłychanie trudnej sytuacji, kiedy Polska uginała się pod naporem nawały sowieckiej”.

Wydawało się, że to misja straceńcza. (…) Wincenty Witos podjął się wtedy tej wielkiej służby i przede wszystkim wykonał rzecz, która przesądziła losy Rzeczpospolitej i o jej przetrwaniu, wezwał polskich chłopów do obrony państwa - w ten sposób powstała milionowa armia, która stanęła w obronie i ostatecznie odparła Armię Czerwoną, sowiecką zarazę

- przypomniał.

Dzięki Wincentemu Witosowi, dzięki jego postawie propaństwowej, niezwykle odpowiedzialnej, udało się zatrzymać sowiecką nawałę. Już za samo to Polska i wszystkie kolejne pokolenia Polaków, które urodzą się w przyszłości w wolnej Rzeczypospolitej, winne zawsze oddawać hołd i żywić wdzięczność dla Wincentego Witosa

– powiedział prezydent.

Prezydent mówił też, że wielką zasługą Witosa była to, że budując postawy, które nazywa się dzisiaj proobywatelskimi, budował postawy patriotyczne.

Mówił i powtarzał cały czas swoim współpracownikom, młodzieży, z którą się spotykał, że najważniejsza jest Polska

– podkreślił Andrzej Duda.

Według niego Witos był wielkim patriotą przez całe życie, niezależnie od przeciwności losu: w czasie ostrych spięć politycznych, uwięzienia za swoją działalność i postawę, a także na 6-letniej emigracji, do której został zmuszony.

Choć został niesprawiedliwie oskarżony i skazany, choć został skrzywdzony przez polskie władze, a więc można powiedzieć skrzywdzony przez Polską, nigdy nie powiedział na Polskę złego słowa, nigdy nie skarżył się poza granicami, nigdy nie wzywał obcej pomocy

- podkreślił Duda.

W trakcie swojego przemówienia prezydent prosił, aby rok stulecia niepodległości i kolejne lata świętowali jako polską jedność oraz zaapelował do wszystkich, by w sporach politycznych zachować umiar i nie pogłębiać istniejących podziałów, a te które już powstały, starać się zasypać.

Prezydent nawiązywał do ustawionych na scenie zdjęć przedstawiających sześciu "ojców polskiej niepodległości".

Wśród nich (jest) Wincenty Witos, ale też marszałek Józef Piłsudski. Stoją obok siebie razem, mimo wszystkich tamtych wydarzeń lat dwudziestych i trzydziestych, tak jak - jestem przekonany - życzyłby sobie Wincenty Witos, by być jednością

- mówił Andrzej Duda.

Andrzej Duda prosił też zebranych o "pamięć o lokalnych bohaterach niepodległości". Przypomniał, że w Wierzchosławicach rodził się i wyrastał ruch ludowy i „wciąż tam bije jego serce”. Prezydent zapewnił o swojej pamięci dla rolników i ich spraw oraz o swoim wsparciu, do którego jest „gotowy w każdej chwili”.

W trakcie wizyty w Wierzchosławicach prezydent uczestniczył we mszy św. w intencji Ojczyzny i polskich rolników w miejscowym kościele pw. Matki Bożej Pocieszenia. Następnie złożył wieniec na grobie Wincentego Witosa znajdującym się na pobliskim cmentarzu. Towarzyszył mu prawnuk Witosa Marek Steindel. Prezydent zwiedził też muzeum mieszczące się w rodzinnej zagrodzie przywódcy ruchu ludowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tomasz Kłos wierzy w polską kadrę. Typuje, kiedy przyjdą wyniki

Tomasz Kłos / By Ja Fryta from Strzegom - Tomasz KłosUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29649713

  

Zdaniem Tomasza Kłosa okres pracy selekcjonera Jerzego Brzęczka w piłkarskiej Lidze Narodów nie był zmarnowanym czasem. "Jestem przekonany, że wyniki przyjdą w eliminacjach do mistrzostw Europy, gdzie nie będziemy mieć tak mocnych rywali" - podkreślił były reprezentant kraju.

W ostatnim meczu Ligi Narodów biało-czerwoni zremisowali we wtorek w Guimares z Portugalią 1:1. Były kadrowicz ocenił, że mecz z mistrzami Europy i zwycięzcą grupy był jednym z lepszych w wykonaniu polskich piłkarzy w tych rozgrywkach i może dawać nadzieję na udane eliminacje do Euro 2020.

"Niektóre akcje naszej drużyny mogły naprawdę się podobać. Polacy pokazali też charakter, ale przede wszystkim to, że jak trzeba to potrafią grać z naprawdę dobrym rywalem. Kolejny raz potwierdziło się, że umiemy zmobilizować się w trudnych momentach i wychodzić z opresji. W tym meczu potrzebowaliśmy remisu, by znaleźć się w pierwszym koszyku w losowaniu rywali w eliminacjach do ME. Ten wynik i taki mecz w tym trudnym okresie był tej drużynie bardzo potrzebny"

– tłumaczył Kłos, który 69 razy wystąpił w reprezentacji.

Zwracał uwagę, że polski zespół poradził sobie bez Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika. W jego opinii z dobrej strony zaprezentowali się m.in. boczni obrońcy – Bartosz Bereszyński i Tomasz Kędziora. Chwalił też Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego, który mógł przesądzić o wygranej biało-czerwonych.

To był szósty mecz Polaków pod wodzą trenera Jerzego Brzęczka, ale w żadnym z nich jego podopiecznym nie udało się odnieść zwycięstwa (trzy remisy i trzy porażki). Mimo złej passy, Kłos nie uważa, by okres pracy nowego selekcjonera w piłkarskiej Lidze Narodów był zmarnowanym czasem.

"Rozumiem rozczarowanie kibiców, bo w ostatnich latach kadra dawała nam wiele powodów do radości i przyzwyczailiśmy się do wygranych. Ale uważam, że dobre czasy wrócą w eliminacjach do ME. Trzeba pamiętać, że w LN graliśmy z bardzo dobrymi zespołami, więc nie patrzmy tylko przez pryzmat wyników. Na własnym przykładzie wiem, bo za trenera Jerzego Engela nie mogliśmy wygrać siedmiu meczów, że nie ma powodów do nerwowych ruchów"

– przekonywał były obrońca.

Jak zapewnił, jest przekonany, że wyniki przyjdą w eliminacjach do Euro, w których – jak wskazał Kłos - poziom zespołów będzie bardziej zróżnicowany. "Sukcesy rodzą się w bólach i nie przychodzą od razu. My aż tak bardzo nie cierpieliśmy, a wierzę, że teraz będzie lepiej" – podsumował były piłkarz m.in. ŁKS Łódź, Wisły Kraków, AJ Auxerre i FC Kaiserslautern.

Polska drużyna zajęła ostatnie miejsce w grupie A3, co oznacza, że w kolejnej edycji Ligi Narodów będzie występować w dywizji B. Eliminacje do mistrzostw Europy rozpoczną się wiosną 2019 r. Swoich grupowych rywali Polacy poznają podczas zaplanowanego na 2 grudnia losowania w Dublinie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl