Psi seniorzy do adopcji

/ pixabay.com

  

Psich seniorów z białostockiego schroniska można było poznać podczas kameralnych spacerów. Akcja będzie kontynuowana w niedzielę. Ma ona zachęcić do adopcji starszych psów, które rzadziej niż inne znajdują dom.

W sumie w spacerach bierze udział ponad 60 psów, które przebywają w Schronisku dla Zwierząt w Białymstoku.

Spacery odbywają się w ramach akcji "Pora na Psiego Seniora" zorganizowanej przez wolontariuszy działających w Schronisku dla Zwierząt w Białymstoku. W jej ramach przez cały styczeń zachęcają oni do adopcji starszych psów.

Jak powiedział jeden z wolontariuszy Maciej Żalikowski, znacznie mniej ludzi decyduje się na adopcję psich seniorów, a ich uwagę przyciągają przede wszystkim szczeniaki i młode psy.

- Te starsze psiaki często są pomijane i zapomniane, a to właśnie one, z wielkim życiowym doświadczeniem, po przejściach, potrzebują przede wszystkim naszej uwagi i miłości, by móc się zestarzeć nie w schroniskowym boksie, a właśnie przy boku ukochanego opiekuna bądź opiekunki - dodał.

W akcji biorą udział psy powyżej 10 roku życia, takich w schronisku jest ok. 70. Ponad 60 z nich można poznać w ten weekend podczas kameralnych spacerów. Żalikowski powiedział, że to nowa formuła słynnych "PSAcerów", czyli miejskich spacerów z psami, kiedy to schroniskowe psy wyprowadzają mieszkańcy.

Wyjaśnił, że ideą kameralnych spacerów jest, oprócz spaceru z wybranym psim seniorem, także możliwość rozmowy z wolontariuszem, który opiekuje się danym psem.

- Chcieliśmy stworzyć przestrzeń do rozmowy, kiedy potencjalni nowi opiekunowie mogliby porozmawiać bezpośrednio z wolontariuszem, który zajmuje się psem, zadać mu pytania, dowiedzieć się więcej o charakterze i upodobaniach psa - mówił Żalikowski.

Od początku akcji "Pora na Psiego Seniora" nowe domy znalazły w sumie cztery starsze psy, jeden wrócił do swojego domu. Żalikowski powiedział, że są kolejne osoby zainteresowane adopcjami seniorów. Liczy, że znajdą dom. Choć - jak podkreślił - "to czasami walka z czasem". Kilka dni temu po pięciu latach spędzonych w schronisku odeszła 13-letnia suczka Margo.

- Czasami to kwestia kilku lat, czasami kwestia kilku miesięcy, ale one wszystkie chcą odejść z godnością w swoim domu, przy swoim opiekunie, a nie w schroniskowym boksie - dodał Żalikowski.

Na zakończenie akcji, 28 stycznia, odbędą się otwarte wykłady o opiece nad dorosłymi psami, o czym opowiedzą: weterynarz, fizjoterapeutka i trenerka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Za wasze we wrześniu złamane słowo walczyli polscy piloci”. Obejrzyj Kapelę z Placu Wolności! [FILM]

Wojciech Winiarski / fot. arch. Wojciecha Winiarskiego

  

„Pamiętasz Brytanio, pamiętasz Europo Dywizjon 303? Gdy wielką paradą pokój witano zabrakło ich!” – śpiewa mocno poznańska Kapela z Placu Wolności. Rafał Piechota, znany głównie jako lider kabaretu „Afera” i wybitny gitarzysta Wojciech Winiarski stworzyli zespół, który bez cenzury politycznej poprawności opowiada o polskiej historii. A także o historii Poznania, zupełnie odmiennej od jego współczesności. Obejrzyj poniżej ich twórczość i rozmowę z Wojtkiem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem”.

„Za deszcz angielski i chłód Londynu walczyli polscy piloci. Za Archibaldów, Winstonów, Kevinów walczyli polscy piloci. Za uśmiech Mary, jeden dzień przy niej, walczyli polscy piloci. Za łyk herbaty o piątej godzinie walczyli polscy piloci. Pamiętaj Brytanio, pamiętaj Europo Dywizjon 303! To dzięki im – odważnym pilotom, masz dziś spokojne sny”.
– śpiewa w najbardziej chyba przejmującej z piosenek Kapela z Placu Wolności.

„To było tylko raz” – tak zatytułowany jest z kolei utwór o Powstaniu Wielkopolskim, czyli jedynym wygranym dużym polskim powstaniu. Skąd dziś kryzys poznańskości i podobne sytuacje w innych wielkich miastach?.

Kiedy wychodzimy w miasto, to elementów poznańskości jest w nim nie za wiele, nie są dominujące. Mamy Lecha Poznań, tak jak każde duże miasto na swój klub, z którym się utożsamia. Lech Poznań jest bardzo mocnym nośnikiem emocji, czasami nawet zbyt mocnym. Ale kibice mają to poczucie poznańskości, bo chociażby poprzez klub są z miastem bardzo mocno emocjonalnie związani. A my? Żyjemy sobie w tym mieście, ale co o nim, o jego historii wiemy?
- pyta Wojciech Winiarski.

Zarówno Winiarski, jak i Piechota przyznają, ich dzieci słuchają rapu, w którym mocno brzmią opowieści o polskiej historii i patriotyzmie.

Moi synowie słuchają rapu. Z racji pokoleniowych niekoniecznie chce się wniknąć w tę muzykę, ale doceniam to, że raperzy śpiewają naprawdę o czymś. Mają jakąś wizję, chcą coś konkretnego opowiedzieć. Czasami dzieje się to w mocnych słowach.
mówi Winiarski.
Obejrzyj twórczość „Kapeli z Placu Wolności” oraz zespołu Good Staff i rozmowę z Wojciechem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl