Protest policjantów w Barcelonie

Diario de Madrid/creativecommons.org/licenses/by/4.0/deed.en

  

Kilka tysięcy funkcjonariuszy hiszpańskiej policji (Policia Nacional) i żandarmerii (Guardia Civil) uczestniczyło w sobotnim proteście w Barcelonie. Żądano podwyżek do poziomu zarobków katalońskich i baskijskich policjantów, zarabiających średnio 1500 euro.

W demonstracji wzięli udział przedstawiciele policji i żandarmerii ze wszystkich wspólnot autonomicznych Hiszpanii. Wielu z nich pojawiło się z flagami Hiszpanii i swoich regionów. W tłumie widać było transparenty z hasłami “Chcemy podwyżki”, “Równo dla wszystkich” oraz “Sprawiedliwość płacowa”.

Jak poinformował szef policyjnego związku zawodowego Jusapol, Natan Espinosa, demonstracja w Barcelonie była jednym z licznych protestów płacowych, które w tym roku odbędą się w różnych miastach Hiszpanii. “Kolejna manifestacja zostanie zorganizowana 3 lutego w Sewilli” - dodał Espinosa.

Wśród postulatów protestujących jest zrównanie wynagrodzenia wszystkich policjantów w Hiszpanii do pensji na średnim poziomie 1500 euro miesięcznie, a także odstąpienie od planu zmian warunków pracy, poprzez m.in. utrudnienia w wynajmowaniu przez oddelegowanych do innych regionów funkcjonariuszy mieszkań należących do policji.

W połowie stycznia władze Jusapolu ujawniły, że zaplanowały organizację 56 protestów płacowych we wszystkich regionach Hiszpanii. Jeszcze w styczniu syndykat zamierza złożyć do parlamentu Hiszpanii społeczny projekt ustawy zrównującej zarobki funkcjonariuszy sił policyjnych kraju bez względu na region, w którym pracują.

Komentatorzy wskazują, że w ostatnich miesiącach rząd premiera Mariano Rajoya poniósł wysokie wydatki na policyjną operację “Kopernik” w Katalonii. Akcja służyła zablokowaniu dążeń niepodległościowych lokalnych separatystów po referendum z 1 października 2017 roku. Plebiscyt został uznany przez Madryt za nielegalny.

W czwartek minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Juan Ignacio Zoido ujawnił, że wysłanie kilku tysięcy policjantów i żandarmów do Katalonii w okresie październik-grudzień 2017 roku kosztowało 87 mln euro.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oj, teraz to się dopiero zacznie lament totalnych! Hiszpańskie media zachwycone sukcesem rządu w Warszawie

/ jochemy CC0

  

Hiszpańskie media komentują dziś dane polskiego GUS, z których wynika, że w Polsce w 2017 r. urodziło się o 20 tys. dzieci więcej niż rok wcześniej. Twierdzą, że rząd PiS dzięki programom społecznym odwrócił negatywny trend demograficzny. Prasa twierdzi nawet, że z powodu kurczącej się populacji Hiszpania, władze w tym, kraju powinny podjąć podobne działania.

Madrycki dziennik „ABC” odnotował, że już w 2016 r., czyli w kilka miesięcy po dojściu PiS do władzy, w Polsce urodziło się 380 tys. dzieci, czyli o 13 tys. więcej niż w poprzednim roku. Gazeta wskazała, że poprawiający się przyrost naturalny jest efektem kilku rozwijanych przez rząd programów społecznych, w tym głównie 500+.

„ABC” przypomina, że pomimo rosnącej liczby urodzeń wskaźniki demograficzne w Polsce wciąż są stosunkowo niskie, a na jedną kobietę w wieku rozrodczym przypada średnio 1,4 dziecka. Odnotowuje przy tym, że w Hiszpanii, która ma jeden z najniższych poziomów urodzeń w Unii Europejskiej, wskaźnik wynosi on 1,3 dziecka.

Z kolei wydawana w Barcelonie „La Vanguardia” twierdzi, że przyznawana niezależnie od wysokości zarobków pomoc w ramach programu 500+ może być „ważna w utrzymaniu dobrobytu rodzin, szczególnie na obszarach wiejskich i w małych miastach, gdzie poziom gospodarczy jest niższy”.

Gazeta odnotowała, że liczba urodzonych w 2017 r. dzieci była w Polsce najwyższa w ciągu ostatnich siedmiu lat.

Od kilku miesięcy hiszpańskie media, głównie prawicowe, informują o reformach społecznych polskiego rządu, mających na celu zwiększenie wzrostu demograficznego. Reformy rządu PiS często oceniała na swoich łamach „La Gaceta”, wskazując, że z powodu kurczącej się populacji Hiszpania powinna podjąć podobne działania.

„La Gaceta” odnotowała ubiegłoroczne wskazówki ONZ dla Hiszpanii, aby przeciwdziałanie kryzysowi demograficznemu w tym kraju oprzeć na przyjmowaniu imigrantów. Według gazety, jeśli Hiszpania chce utrzymać obecną liczbę osób aktywnych zawodowo, musi do 2050 r. przyjąć łącznie 12 mln obcokrajowców.

"Argument imigracji zarobkowej znowu nabiera znaczenia, a hiszpańskie „samobójstwo” demograficzne jest widoczne. Pozostają jednak wątpliwości, czy w sytuacji nieprzychylnych rodzinie i przyrostowi naturalnemu decyzji politycznych w naszym kraju masowe przyjmowanie migrantów jest rozwiązaniem"

- napisała „La Gaceta”.

Dziennik wskazuje, że trudną sytuację demograficzną Hiszpanii komplikuje nie tylko kryzys gospodarczy i migracyjny, ale także brak skutecznej polityki prorodzinnej.

Według przewidywań rządu w 2050 r. w blisko 47-milionowej obecnie Hiszpanii będzie żyło o 5,4 mln mniej osób, a liczba urodzeń wyniesie poniżej 300 tys. dzieci rocznie.

 

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl