Rajd Dakar – zwycięstwo Sainza, Przygoński piąty

facebook.com/przygonski

  

Jadący Peugeotem Hiszpan Carlos Sainz wygrał zakończony w sobotę w argentyńskiej Cordobie 40. Rajd Dakar. Piąte miejsce zajął kierowca Orlen Teamu Jakub Przygoński w Mini. Przed rokiem Polak, także z belgijskim pilotem Tomem Colsoulem, był siódmy.

Ostatni, stosunkowo krótki etap wokół Cordoby nie przyniósł zmian w klasyfikacji generalnej. Wygrał walczący o trzecie miejsce Giniel de Villiers z RPA (Toyota), przed 13-krotnym zwycięzcą Dakaru Francuzem Stephane'em Peterhanselem, który tym samym pozostał poza podium.

Jadący spokojnie Sainz był dziewiąty. "El Matador", były mistrz świata w rajdach, wygrał Dakar po raz drugi. Poprzednio był najlepszy w 2010 roku za kierownicą Volkswagena.

Przygoński uzyskał w sobotę szósty czas, nieznacznie słabszy od Petera Van Merksteijna i Macieja Martona (Toyota). Holendersko-polska załoga była jedną z rewelacji Dakaru, który ukończyli na ósmej pozycji. Sebastian Rozwadowski z litewskim kierowcą Benediktasem Vanagasem (Toyota) zajęli 30. miejsce.

"Drem team" Peugeota triumfował trzeci raz rzędu, chociaż nie przyszło mu to łatwo. Kłopoty techniczne eliminowały z walki o zwycięstwo kolejno Sebastiena Loeba, Cyrila Despres i Peterhansela, ale do końca bez większych problemów udało się dojechać Sainzowi. Francuski koncern zapowiedział jednak, że w przyszłej edycji nie wystartuje.

Wśród motocyklistów najlepszy w 40. edycji Dakaru okazał się fabryczny kierowca KTM Austriak Matthias Walkner. Jednoślad austriackiej firmy po raz 17. z rzędu triumfował w najtrudniejszej off roadowej imprezie świata. Walkner przed rokiem był drugi, za Brytyjczykiem Samem Sunderlandem, który tym razem na czwartym etapie miał poważny wypadek i trafił do szpitala. Do końca trwała walka o drugie miejsce. Zwycięsko wyszedł z niej Argentyńczyk Kevin Benavides (Honda), który zaledwie o sześć minut pokonał Australijczyka Toby'ego Price'a (KTM).

Debiutujący w Dakarze motocyklista Orlen Teamu Maciej Giemza (KTM) jechał bardzo uważnie, zgodnie z zaleceniami pomagającego mu wielokrotnego uczestnika tej imprezy Jacka Czachora. Z etapu na etap piął się w klasyfikacji i w sumie zajął 24. miejsce. Paweł Stasiaczek został sklasyfikowany na 55. pozycji, a Maciej Berdysz na 57.

Rywalizację quadów po raz drugi w karierze wygrał Chilijczyk Ignacio Casale. W swoim drugim starcie Kamil Wiśniewski został sklasyfikowany na 13. miejscu. Przed rokiem był 10. Upadek na peruwiańskich wydmach wyeliminował z walki zwycięzcę z 2015 roku Rafała Sonika, który przeszedł już w Polsce operację złamanej nogi.

Tytuł w kategorii ciężarówek obronił Rosjanin Eduard Nikołajew w Kamazie. Rywalizacja najcięższych pojazdów była bardzo emocjonująca. Na przedostatnim etapie awaria wyeliminowała Argentyńczyka Federico Villagrę w Iveco, który tracił do lidera ...sekundę.

Najwyżej z polskich uczestników Dakaru, na trzecim miejscu, został w tym roku sklasyfikowany Szymon Gospodarzyk, pilot francuskiego kierowcy Clauda Fourniera w klasie lekkich pojazdów SxS. Zawody ukończyło jednak tylko sześć załóg.

40. Rajd Dakar liczył blisko 9 tys. kilometrów. Rozpoczął się w stolicy Peru Limie, a jego trasa wiodła przez Boliwię do Argentyny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Irlandii zadowolony z porozumienia ws. Brexitu

/ twitter.com/campaignforleo

  

Irlandzki premier Leo Varadkar powiedział wczoraj, że treść porozumienia dot. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zawiera "zadowalające" rozwiązania kwestii będących priorytetami dla rządu w Dublinie. - To jest jeden z lepszych moich dni w polityce - dodał.

Wśród kluczowych kwestii dla Irlandii, Varadkar wymienił "ochronę procesu pokojowego i ustaleń porozumienia wielkopiątkowego (kończącego konflikt w Irlandii Północnej); zachowanie obszaru wspólnego podróżowania (CTA) i powiązanych korzyści dla irlandzkich i brytyjskich obywateli; potwierdzenie naszego miejsca w sercu Unii Europejskiej, oraz ochrona handlu, miejsc pracy i gospodarki".

W kwestii każdego z tych priorytetów osiągnęliśmy dzisiaj zadowalający wynik

- zapewnił.

Szef irlandzkiego rządu przyznał jednak, że to nie jest "koniec" negocjacji ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i potwierdził, że zdaje sobie sprawę z tego, że brytyjska premier Theresa May może mieć trudności z uzyskaniem poparcia Izby Gmin dla wypracowanego porozumienia.

Varadkar zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, to jest w stanie porozmawiać z liderką północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) Arlene Foster.

Dziesięciu posłów ugrupowania, którzy wspierają mniejszościowy rząd premier May, może zdecydować o losach umowy. Dotychczas byli jednak niezwykle krytyczni wobec wypracowanej przez negocjatorów rządu w Londynie i Komisji Europejskiej propozycji, uznając ją za drogę do naruszenia integralności terytorialnej Zjednoczonego Królestwa przez potencjalne otwarcie możliwości nadania Irlandii Północnej nieco odmiennego statusu prawnego.

Zgodnie z tekstem umowy, w razie braku innego porozumienia pozwalającego na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną całe Zjednoczone Królestwo pozostałoby w unii celnej z UE, obejmującej wszystkie towary z wyjątkiem produktów rybołówstwa i akwakultury.

Eksperci wskazali po wstępnej analizie, że treść porozumienia zakłada możliwość wystąpienia scenariusza, w którym Irlandia Północna byłaby zobowiązana do przestrzegania większej ilości unijnych przepisów niż reszta kraju.

Varadkar przyznał, że negocjacje dotyczącego tego elementu umowy były "jednym z najtrudniejszych wyzwań".

Wspólny raport z grudnia (ubiegłego roku) zakładał, że najlepszym sposobem na jej (twardej granicy) uniknięcie jest porozumienie się ws. kompleksowej przyszłej relacji, która sprawiłaby, że jakakolwiek granica nie byłaby potrzebna. To nadal nasz wspólny cel i preferowany rezultat negocjacji

- zapewnił.

Jak jednak zaznaczył, irlandzkie władze "zawsze powtarzały, że potrzebujemy rozwiązania awaryjnego", które "obowiązywałoby dopóki nie ustalimy lepszego rozwiązania".

- Mamy nadzieję, że uda nam się je znaleźć i będziemy pracowali nad tym, ale teraz wiemy, że mamy polisę ubezpieczeniową na wypadek niepowodzenia tych wysiłków - podkreślił.

Wcześniej brytyjska premier Theresa May powiedziała, że brytyjski rząd kolektywnie poparł przyjęcie proponowanego tekstu umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

- Kolektywna decyzja rządu jest taka, że rząd powinien zgodzić się na tę treść wersji roboczej umowy wyjścia i zarysu deklaracji politycznej. To decydujący krok, który pozwoli nam posunąć się naprzód i sfinalizować porozumienie w najbliższych dniach - ogłosiła.

Szefowa rządu zaznaczyła, że "głęboko wierzy", iż wypracowany tekst jest "najlepszym, co może być wynegocjowane". "Wybory przed nami były trudne, w szczególności w kwestii tzw. mechanizmu awaryjnego (ang. backstop) dotyczącego Irlandii Północnej" - przyznała.

"Wybór, jaki mieliśmy, to zawarcie tego porozumienia, które pozwala nam na odzyskanie kontroli i zbudowanie jaśniejszej przyszłości dla naszego kraju, lub powrót do punktu startowego, z większymi podziałami, niepewnością i porażką w zakresie zrealizowania woli wyrażonej w referendum" - powiedziała May.

Wielka Brytania powinna opuścić Unią Europejską 29 marca 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl