Brakujący element

  

Kilka godzin zajęło burmistrzowi dzielnicy Praga-Północ odnalezienie aktu zgonu urodzonego w 1883 r. współwłaściciela kamienicy przy ul. Łochowskiej 38. Wcześniej żadnemu urzędnikowi prezydent Warszawy nie przyszło do głowy sprawdzenie elementarnej dokumentacji.

Za to włodarze stolicy wystąpili o ustanowienie kuratora dla „nieznanego z miejsca pobytu” 128-latka. Jednak fundamentalnym ustaleniem jest to, że ów kurator, Zbigniew Lichocki, to były dyrektor departamentu prawnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego w stopniu pułkownika o bogatej przeszłości w służbach wszelakich. Reprywatyzacyjna ośmiornica umieściła swoje macki we wszystkich istotnych z punktu widzenia powodzenia złodziejskiego procederu instytucjach. W konstrukcji brakowało dotychczas dachu, parasola zapewniającego bezkarność uczestnikom tych działań. Udział „wojskówki” w aferze jest bezpośrednim efektem braku zakończenia realnej weryfikacji tej służby, nasycenia jej oficerami ze służb cywilnych, którzy nie podlegali żadnej weryfikacji (Nosek, Pytel i sam Lichocki) oraz zupełny brak nadzoru nad służbami ze strony ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Teraz Cud nad Wisłą

  

Trwają obchody stulecia Niepodległości. Czy nie byłoby pięknie zwieńczyć ich odpowiedniej rangi pomnikiem zwycięstwa nad bolszewikami?

Za nami 11 listopada. Obchody stulecia Niepodległości jednak trwają. W końcu pełny kształt granic musieliśmy wykuwać na drodze kolejnych powstań – wielkopolskiego i śląskich, plebiscytów i wreszcie wojny z bolszewikami. Tak naprawdę właśnie starcie z bolszewizmem stanowi tego procesu niepodległościowego kulminację. Już za niecałe dwa lata setna rocznica Bitwy Warszawskiej. Czy mamy na to jakiś pomysł, jakiś plan? Bo o ile 100. rocznica odzyskania naszej Niepodległości to – mimo naszych najszczerszych chęci – wydarzenie czysto polskie, „lokalne”, o tyle Cud nad Wisłą i jego upamiętnienie może być przecież polem do opowiadania w perspektywie szerszej. Na przeszkodzie staje oczywiście polityczna niechęć do uderzenia w rosyjskie mity o odwiecznej potędze oraz fakt, iż intelektualne elity europejskie w przeważającej mierze są lewicowe (trudno się dziwić zresztą – lewicowe kadry uniwersytetów wypuszczają co rok w świat rzesze intelektualistów ukształtowanych według politycznie poprawnych wzorców). Co za tym idzie – brukselscy urzędnicy i komisarze unijni chętniej by składali wieńce pod pomnikiem Marksa niż pod monumentem poświęconym bohaterom walki z komunizmem. By jednak tę drugą możliwość w ogóle rozpatrywać, najpierw musi ona „zaistnieć w przyrodzie”. Napiszę po raz nie wiadomo który – nie mamy w Polsce pomnika, mauzoleum o odpowiedniej skali i wadze bitwy, która uchroniła zachodni świat przed komunistyczną zagładą. Fakt, że go nie mamy, to wstyd i błąd z punktu widzenia naszej polityki historycznej. Trwają obchody stulecia Niepodległości. Czy nie byłoby pięknie zwieńczyć ich odpowiedniej rangi pomnikiem zwycięstwa nad bolszewikami? Łukiem Triumfalnym, o który walczy Towarzystwo Patriotyczne? Oby tak właśnie się stało!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl