Catherine Deneuve podpadła feministkom. Teraz musi się tłumaczyć

/ youtube

  

Francuska aktorka jest jedną ze stu kobiet, które podpisały petycję krytykującą akcję #MeToo. - Nie lubię współczesnej tendencji, zgodnie z którą każdy czuje, że ma prawo do osądzania i potępiania [...] Nie decyduję o winie tych mężczyzn, bo nie mam do tego kwalifikacji. Niewielu ludzi ma. Nie podoba mi się ta grupowa mentalność - pisze Deneuve w liście otwartym, w którym tłumaczy swoje poparcie dla petycji.

Autorki opublikowanej we francuskim dzienniku "Le Monde" petycji podkreślają, że istnieje zasadnicza różnica między gwałtem, przemocą seksualną a podrywaniem, nawet jeśli dochodzi do niego w sposób  "nieporadny" lub "ordynarny". Ich zdaniem, z powodu takich akcji jak #MeToo, wszystkie zachowania mężczyzn w stosunku do kobiet zostały zrównane i napiętnowane, co jest przejawem purytanizmu, na który się nie godzą. List podpisało 100 Francuzek, w tym gwiazda francuskiego i światowego kina Catherine Deneuve. 

Uzasadniony protest przeciwko przemocy seksualnej, której ofiarami są kobiety, przerodził się w polowanie na czarownice

- czytamy w apelu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Znany aktor o seksaferze w Hollywood: oskarżenie o dotknięcie czyjegoś kolana potrafi zrujnować karierę

Po publikacji dziennika na Deneuve wylała się fala krytyki, a najbardziej zagorzali zwolennicy akcji #MeToo i "Time's Up" zarzucili aktorce brak solidarności z ofiarami molestowania seksualnego. Dlatego aktorka wydała specjalne oświadczenie, w którym tłumaczy, dlaczego nie popiera akcji #MeToo, przepraszając jednak tych, którzy mogli poczuć się urażeni jej stanowiskiem:

Tak, lubię wolność. Nie lubię współczesnej tendencji, zgodnie z którą każdy czuje, że ma prawo do osądzania i potępiania. To czasy, gdy zwykłe pomówienia w mediach społecznościowych prowadzą do potępienia, dymisji i - nieraz - medialnego linczu. Nie usprawiedliwiam niczego. Nie decyduję o winie tych mężczyzn, bo nie mam do tego kwalifikacji. Niewielu ludzi ma. Nie podoba mi się ta grupowa mentalność. 

- napisała Deneuve. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Znany producent oferował role w zamian za seks. Środowisko filmowe oburzone

Źródło: niezalezna.pl,deadline.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co pięć minut ginie na świecie chrześcijanin. "Prześladowanie jest tematem mocno przemilczanym"

/ pixabay.com/CC0/Couleur

  

Prześladowanie chrześcijan jest tematem pomijanym milczeniem - powiedział dziś w Toruniu dyrektor Papieskiego Stowarzyszenia "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" ks. prof. Waldemar Cisło. Podał, że wyznawcy Chrystusa giną na świecie co pięć minut.

Ks. Cisło wygłosił na w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu referat pt. "Przyczyny prześladowań chrześcijan na podstawie publikacji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie" podczas Konferencji "Problemy współczesnej polityki: prześladowania religijne, konflikty etniczne i zbrojne w XXI w.".

- Prześladowanie chrześcijan jest tematem bardzo mocno pomijanym milczeniem. Ojciec św. Benedykt XVI, a wcześniej papież Jan Paweł II przez wiele lat i w wielu dokumentach przypominali, że wiek XX i XXI to wieki męczenników

 - podkreślił ks. Cisło.

Duchowny wskazał, że 105 tysięcy chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Chrystusa, czyli co 5 minut ginie jeden chrześcijanin. Dodał, że 200 milionów chrześcijan jest brutalnie prześladowanych, a w 116 krajach świata łamane jest prawo do wolności religijnej. Według przytaczanych przez niego danych 350 milionów chrześcijan poddawanych jest różnych formom dyskryminacji.

Ks. prof. Cisło mówił także o działalności reprezentowanej przez niego organizacji oraz wydawanych przez nią raportach dotyczących wolności religijnej.

- W dużych raportach o wolności religijnej przedstawiamy też sytuacje, bo wiemy, że nie istnieją tylko krwawe prześladowania chrześcijan tak jak w Nigerii, Pakistanie czy na Bliskim Wschodzie, ale mamy też takie kraje, gdzie ta dyskryminacja jest bardziej wyrafinowana np. w Egipcie. Mówię o tym Egipcie dzisiaj, a nie wtedy, gdy rządziło tam Bractwo Muzułmańskie

 - powiedział. Wyjaśnił, że chodzi m.in. problemy z dostaniem pracy, bo - jak mówił - "w dowodzie widać już po imieniu, kto jest wyznawcą chrześcijaństwa, a kto islamu".

Ekspert wśród przyczyn prześladowania chrześcijan wymienił radykalny hinduizm, fundamentalizm islamistyczny oraz reżimy totalitarne. W swoim wystąpieniu mówił o sytuacji chrześcijan w wielu państwach m.in. w Syrii, Arabii Saudyjskiej, Pakistanie czy Turcji.


Konferencja "Problemy współczesnej polityki: prześladowania religijne, konflikty etniczne i zbrojne w XXI w." została zorganizowana przez Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Instytut Studiów Strategicznych Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie oraz Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Toruniu. W czwartek w WSKSiM trwa akcja "WSKSiM solidarne z Kościołem prześladowanym". W wydarzeniu bierze udział minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl