Arcybiskup przypomniał pewien fakt ws. uchodźców. Niewygodny dla tych, którzy chcą karać Polskę

Abp Marek Jędraszewski / fot. Joanna Adamik, Katarzyna Katarzyńska/ Archidiecezji Krakowska

Metropolita krakowski w niedzielnej homilii o migrantach i uchodźcach mówił przede wszystkim w kontekście rodziny. – Ta konkretna pomoc istnieje i jest wspaniałym przykładem tego, co polskie rodziny mogą uczynić dla innych rodzin – powiedział. Przypomniał też, że obecnie w Polsce przebywa ponad milion migrantów i uchodźców.

Dziś przypada Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy.

Abp Marek Jędraszewski podkreślił, że Polska jest wśród tych europejskich krajów, które najwięcej przyjmują migrantów i uchodźców – zwrócił uwagę na liczną grupę Ukraińców, szukających schronienia przed wojną.

Jak mówił, obecnie w Polsce przebywa już ponad milion migrantów i uchodźców

Musimy zdawać sobie sprawę, że trzeba im zapewnić godne przyjęcie, sprawiedliwą pracę i płacę. I poszanowanie. Wiemy, że na szczęście nie ma tutaj w Polsce pod tym względem napięć i trudności, ale zapewne niejedno dałoby się poprawić i polepszyć 
– powiedział.

Metropolita krakowski zaznaczył, że na rządzących spoczywa też konkretna odpowiedzialność wobec własnych społeczeństw, którym trzeba zapewnić sprawiedliwe prawa i rozwój. Jak wskazał, powołując się na słowa papieża Franciszka, wypowiedziane 8 stycznia do ambasadorów z całego świata akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej: „z jednej strony musi być gotowość przyjęcia, a z drugiej (…) odpowiedzialność rządzących za własne państwa i narody. I nie można tutaj postępować jak nierozsądny budowniczy z Chrystusowej Ewangelii, który źle obliczył wydatki, a wieży w konsekwencji zbudować nie zdołał”.

Arcybiskup wskazał, że wspólnota rodzinna nie może być zamknięta na problemy świata, który woła. Na głosy radości, smutku, trwogi trzeba – zdaniem metropolity – umieć odpowiadać.

Mówiąc o rodzinie i migrantach metropolita krakowski wspomniał też o akcji Caritas Polska „Rodzina rodzinie”, mającej na celu pomoc rodzinom syryjskim. 

Tym, które tam są, czują się ciągle zagrożone i są w sąsiednich krajach, zwłaszcza Libanie, czekając na lepsze czasy i możliwość powrotu do swoich zniszczonych miast 
– mówił.

Podkreślił, że „ta konkretna pomoc istnieje i jest wspaniałym przykładem tego, co polskie rodziny mogą uczynić dla innych rodzin”. 

Chciałbym tutaj z jednej strony podziękować za wielką wrażliwość i wspaniałe owoce tej akcji, a z drugiej zachęcać, by ta pomoc trwała możliwie długo 
– mówił.

Zdaniem arcybiskupa szczęście małżeństwa i rodziny tym bardziej może się ugruntować, kiedy jako wspólnota udziela się pomocy innej rodzinie. 

Miłość świadczona innym sama staje się wielkim bożym darem, który może tym bardziej pogłębiać miłość i wzajemny szacunek małżonków i wszystkich członków rodziny 
– ocenił.

Po mszy świętej w Sali Okna Papieskiego odbyło się spotkanie opłatkowe. Jak jeszcze w czasie homilii powiedział metropolita krakowski, biorąc do ręki opłatek, w myślach należy łamać się z tymi wszystkimi, którzy bronią życia w naszej ojczyźnie, którzy umieją powiedzieć „nie”, wobec tzw. praw człowieka, które w rzeczywistości prowadzą do okrutnych zbrodni.

Trudno inaczej określić zabijanie dzieci nienarodzonych. Biorąc do ręki opłatek myślmy także o tych ludziach, którzy przybyli do naszego kraju z odległych stron, aby poczuli się tutaj bezpiecznie i obdarzeni szacunkiem. Biorąc do ręki opłatek myślmy też o tych, którym możemy pomóc modlitwą i konkretnym wsparciem materialnym 
– podkreślił arcybiskup Jędraszewski.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl