Karta Dużej Rodziny już w formie aplikacji

Udostępnij

W sklepach, na stacjach benzynowych, czy podróżując koleją - rodziny posiadające Kartę Dużej Rodziny mogą liczyć na zniżki. Karta dostępna jest już w formie aplikacji np. na komórkę - przypomniał wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk.

Marczuk wyjaśniał, że Karta Dużej Rodziny (KDR) uprawnia rodziny, które mają co najmniej troje dzieci do zniżek np. w transporcie kolejowym (37 proc.) lub w niektórych sklepach (które honorują kartę). "Po prostu możemy taniej kupować niektóre produkty" - powiedział.

Zwrócił uwagę, że rodziny posiadające Kartę mogą skorzystać z dodatkowych zniżek na stacjach PKN Orlen – porozumienie w tej sprawie podpisało w piątek MRPiPS. Dzięki temu otrzymają: rabat 8 gr przy zakupie 1l zwykłego paliwa, rabat 10 gr przy zakupie 1l paliwa Verva, rabat 20 proc. na zakupy produktów gastronomicznych z oferty Stop Cafe oraz rabat 20 proc. na zakupy w myjni.

Wiceminister przypomniał, że KDR jest dostępna w formie aplikacji (mKDR) i mogą z niej skorzystać zarówno osoby, które posiadają już plastikową Kartę Dużej Rodziny, jak i te, które się o nią starają.

Marczuk zwrócił uwagę, że aplikacja ma trzy główne "użyteczności".

Pierwsza to jest geolokalizacja. Czyli jadąc na ferie, czy jadąc gdzieś w Polskę możemy wyszukać np. (...) te stacje benzynowe, które dadzą nam zniżkę, albo te stacje, które dają również zniżkę na to, żeby coś przekąsić. Jak już dotrzemy na miejsce, to możemy sprawdzić, które restauracje lub hotele dają nam zniżki, lub w których sklepach możemy kupować ze zniżką odpowiednie produkty

 - tłumaczył.

Jak podkreślił, dzięki aplikacji rodziny mogą otrzymywać powiadomienia z informacją kto przystąpił do projektu i honoruje Kartę i jakie zniżki oferuje.

Trzecia użyteczność zupełnie rewolucyjna, biorąc pod uwagę to, co dzieje, jeśli chodzi o e-administrację, czyli pierwszy w Polsce pełny mdokument. Kartę Dużej Rodziny w aplikacji możemy wyświetlić i ona nas będzie uwiarygadniać u partnerów biznesowych, czy też u partnerów państwowych np. kiedy jedziemy pociągiem. Możemy pokazywać już nie plastik, ale kartę w aplikacji

 - mówił wiceszef MRPiPS.

Dodał, że dzięki aplikacji, rodzice mogą posiadać w telefonie także KDR swoich dzieci. W ten sposób - wyjaśniał - można udokumentować zniżkę dla siebie, żony czy dzieci. "Wszystko to, pokazując te karty na jednym smartfonie" - oświadczył Marczuk.

Zwrócił uwagę, że aplikację można uwiarygodnić za pomocą internetu - profilu zaufanego.

Tożsamość dostarcza nam bank. Bez wychodzenia z domu, bez odwiedzania urzędu możemy złożyć wniosek o elektroniczną kartę. Jeśli ktoś życzy sobie zrobić to drogą tradycyjną to może pójść do gminy, w której mieszka i złożyć papierowo wniosek 

- powiedział wiceminister.

Zapowiedział, że partnerów, które będą honorowało coraz więcej partnerów. "Wielodzietność staje się coraz bardziej atrakcyjna z punktu widzenia biznesowego. Jest program +500 plus+. Wielodzietność, mam nadzieję, staje się coraz bardziej modna" - powiedział.

Nowelizacja dotychczasowego prawa sprawiła, że od 2019 r. z Karty będą mogli korzystać wszyscy rodzice, którzy kiedykolwiek posiadali na utrzymaniu co najmniej trójkę dzieci. Od stycznia tego roku został rozszerzony krąg cudzoziemców posiadających prawo do Karty o osoby, które mają zezwolenie na pobyt czasowy, udzielony w celu połączenia z rodziną.

Jak podaje ministerstwo, do tej pory wydano prawie 1,9 mln Kart dla 417 tys. rodzin wielodzietnych. Zniżki oferuje ponad 3,3 tys. firm i instytucji w ponad 14 tys. lokalizacji. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Cynizm będzie słono kosztować. Rodzina Millerów pozwała Ringier Axel Springer

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przeprosin na pierwszej stronie „Faktu” oraz w sumie 1,5 miliona złotych zadośćuczynienia od wydawnictwa Ringier Axel Springer za wyrządzoną krzywdę żąda były premier Leszek Miller wraz rodziną – swoją żoną Aleksandrą i wnuczką Moniką.

Pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawnictwu Ringier Axel Springer w związku z artykułem opublikowanym w dzienniku „Fakt” na temat śmierci syna Millera został złożony w czwartek w Sądzie Okręgowy w Warszawie – poinformował PAP mecenas Artur Wdowczyk, który z Karolem Świątkowskim reprezentują rodzinę Millerów.

Przeprosiny mają mieć format A4 czyli zajmować całą pierwszą stronę gazety. Dziennik „Fakt” ma przeprosić każdą osobę oddzielnie – Leszka, Aleksandrę i Monikę Millerów. Przeprosiny dla każdego z nich mają być publikowane na „jedynce” przez dwa dni. Oznacza to, że gazeta musiałaby drukować je w 6 kolejnych wydaniach. Poza tym każda z pozywających osób żąda od wydawnictwa po 500 tysięcy złotych, czyli w sumie 1,5 miliona złotych odszkodowania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mocny list Leszka Millera do wydawcy "Faktu". Chodzi o skandaliczną okładkę dziennika

1 września tego roku w „Fakcie” ukazał się artykuł zatytułowany „Ojciec wybrał politykę, a syn sznur”. Napisano w nim, że „depresja, problem z alkoholem i rozpad małżeństwa zabiło jedynego syna Leszka Millera”. Publikacja spotkała się z falą krytyki w mediach i zaowocowała rezygnacją redaktora naczelnego dziennika Fakt, Roberta Felusia, przyjętą przez zarząd Ringier Axel Springer Polska.

Leszek Miller jr. zmarł 27 sierpnia. Prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował wówczas, że wstępne ustalenia wskazują na to, że syn byłego premiera popełnił samobójstwo. Artykuł ukazał się w „Fakcie” 1 września w dniu pogrzebu.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl