Stop kradzieży polskich dzieci. Prawa polskich rodziców lepiej zabezpieczone

/ PublicDomainPictures

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

Koniec z zajmowaniem się sporami o dzieci między Polakami i obcokrajowcami przez przypadkowych, nieprzygotowanych do tego sędziów. Zakaz wydawania dziecka za granicę przed prawomocnym wyrokiem. To tylko niektóre zmiany wynikające z ustawy, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Najprawdopodobniej nowe przepisy wejdą w życie już za kilka tygodni.

Co jakiś czas słyszymy o dramacie polskich dzieci, które są zabierane za granicą polskim rodzicom lub są wydawane rodzicowi, który nie ma polskiego obywatelstwa. I właśnie tą sprawą zajmują się obecnie parlamentarzyści. Nowe przepisy dotyczą wydania dziecka na podstawie Konwencji Haskiej z 1980 r.

Dotychczas ta sprawa nie jest uregulowana, ponieważ żaden poprzedni rząd nie zajął się tym tematem.

Polski rząd chce wprowadzić przepisy dotyczące sytuacji, gdy dziecko jest zabierane polskim rodzicom za granicą: według nowych regulacji musi ono trafić do opiekunów polskiej narodowości. W Niemczech, na podstawie decyzji urzędników Jugendamtu – rządowej placówki ds. dzieci i młodzieży – bardzo często dzieci trafiają do rodziny obcokrajowców.

– Chcemy doprowadzić do tego, aby na czas niektórych postępowań opiekuńczych nie umieszczać polskich dzieci w rodzinach niemieckich, a czasem nawet tureckich, jak jest obecnie. Takie dziecko powinno być umieszczane w rodzinie, która posługuje się takim językiem, w jakim wychowywało się dziecko. Podczas rozmów w Niemczech przedstawiliśmy model, według którego należy stworzyć listę polskich rodzin zastępczych. Tak funkcjonuje nasze porozumienie w tej kwestii np. z Wielką Brytanią

– mówi Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, pod którego kierownictwem zostały przygotowane nowe przepisy.

Rok temu polski konsul pomógł uchronić polskie małżeństwo przed odebraniem dziecka przez Jugendamt. Niemieccy urzędnicy zamierzali odebrać Polakom miesięczną córeczkę, która miała zostać zabrana prosto ze szpitala i trafić do rodziny zastępczej. Ojciec, dzięki wyjątkowej pomocy polskiego konsula w Hamburgu oraz mecenasa Stefana Hambury, wywiózł dziecko w ostatnim momencie do Polski. Dziś cała rodzina mieszka już w ojczyźnie.

Więcej w tygodniku "Gazeta Polska"

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Onet znowu zmyśla! Tym razem wyprodukował fake news o Ryszardzie Czarneckim

/ pixabay.com/CC0/Wokandapix

Dziennikarze portalu onet.pl wprowadzili czytelników w błąd, twierdząc, jakoby wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiej był przewodniczącym... rady nadzorczej spółki wydającej "Gazetę Polską". Rzecz w tym, że "Gazeta Polska" ani jej wydawca rady nadzorczej nie ma i nigdy nie miała. To nie jedyna w ostatnich dniach taka zagrywka "Onetu" - wczoraj wprost zasugerował - niezgodnie z prawdą - że Antoni Macierewicz miał dopuszczać się szantażu wobec premiera Mateusza Morawieckiego.

O kolejnej kompromitacji dziennikarzy Onetu poinformował dziś na Facebooku redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz.

Ryszard Czarnecki od kilkunastu dni znajduje się pod medialnym i politycznym pręgierzem ustawionym przez środowiska sprzyjające opozycji. Powodem są słowa, którymi w rozmowie z portalem niezalezna.pl skomentował występ europosłanki PO Róży Thun w antypolskim filmie przygotowanym przez niemiecką telewizję publiczną.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czarnecki: Podczas wojny mieliśmy szmalcowników, dzisiaj mamy Różę Thun

Za tę wypowiedź przedstawicieli kilku frakcji w Parlamencie Europejskim domagają się odwołania Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego PE. Decyzja o jego przyszłości w Strasburgu ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni.

"Fake news" o Ryszardzie Czarneckim to nie pierwsza w ostatnim czasie tego rodzaju "wrzutka" Onetu. Wczoraj, opierając się na tekście zamieszczonym w "Gazecie Wyborczej", dziennikarze tego portalu wprost zasugerowali, że Antoni Macierewicz miał szantażować Mateusza Morawieckiego przed podjęciem decyzji o kształcie gabinetu ministrów.Były szef MON zapowiedział już pozew przeciwko portalowi onet.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: Antoni Macierewicz pozwie onet.pl 


W niedzielę o godz. 12.00 w programie „Polityczna kawa” w TV Republika wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki ujawni, czy na żądanie kierownictwa europarlamentu przeprosi Różę Thun. Padnie niezwykła odpowiedź.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl