Podlaski odcinek Via Baltica: roboty mają przyspieszyć

/ RoboD7; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Do końca marca mają być podpisane umowy na wszystkie odcinki drogi S61 Via Baltica w Podlaskiem - poinformowała na konferencji prasowej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku. Droga ma powstać do 2021 roku.

Konferencja prasowa dotyczyła też innych ważnych inwestycji drogowych w Podlaskiem: budowy drogi S8 Białystok-Warszawa oraz trasy S19 Via Carpatia. Oprócz drogowców, w spotkaniu wzięli udział podlascy posłowie PiS z szefem struktur tej partii w regionie, ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem.

Jak mówił minister, w ubiegłym roku rząd przyjął strategię zrównoważonego rozwoju, która przewiduje - jak powiedział - "wyrównanie szans dla regionów zapóźnionych". Dodał, że jednym z punktów jest dostępność komunikacyjna. "Ta dostępność jest realizowana" - powiedział. W jego ocenie, przez ostatnie dwa lata rządów PiS "nastąpił postęp w budowie dróg". Wymienił, że w regionie powstają drogi m.in. Via Carpatia i Via Baltica.

Prace przy budowie S61 Via Baltica są bardzo zaawansowane - powiedział na konferencji szef białostockiego oddziału GDDKiA Wojciech Borzuchowski. Przypomniał, że trasa podzielona jest na sześć odcinków, na trzy z nich (na tzw. małą obwodnicę Łomży, węzeł Kolno-Stawiski i Stawiski-Szczuczyn) są już podpisane umowy z wykonawcami. Na kolejne trzy mają być podpisane w pierwszym kwartale 2018 r. Borzuchowski wymienił, że w styczniu ma zostać podpisana umowa na odcinek węzeł Podborze-Śniadowo, w lutym: na odcinek Śniadowo-Łomża, a do końca marca na tzw. dużą Łomżę (węzeł Łomża Zachód - węzeł Kolno). Dodał, że przy tym ostatnim odcinku trwa jeszcze procedura odwoławcza.

Via Baltica w Podlaskiem będzie biegła drogą S61: w Ostrowi Mazowieckiej ma odbijać na północ w stronę Łomży, Szczuczyna, Ełku i Suwałk, do granicy Polski z Litwą w Budzisku. Tam będzie się łączyć z litewską drogą A5 w stronę Kowna, a stamtąd będzie wiodła do Rygi na Łotwie.

Na konferencji poinformowano też, że pod koniec 2017 r. do użytku zostały oddane dwa ostatnie podlaskie odcinki trasy S8 Białystok-Warszawa. Jednak obowiązują tu ograniczenia do 100 km/h, ponieważ wciąż trwają pracę wykończeniowe. Borzuchowski mówił, że wykonawcy deklarują zakończenie tych prac na jednym odcinku w kwietniu (Zambrów - granice województwa), na drugim w sierpniu (Mężenin-Jeżewo).

Drogowcy poinformowali również, że trwają przygotowania do budowy drogi Via Carpatia. Borzuchowski ocenił, że prace przygotowawcze są na zaawansowanym poziomie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trzy filary dla Płocka! „Samorząd musi być odważny. Inaczej nigdy nie wyjdziemy z zapaści”

Wioletta Kulpa / niezalezna.pl

  

„Uważam, że miasto Płock jest w tej chwili w zapaści, na którą obecny samorząd nie ma tak naprawdę pomysłu” - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Wioletta Kulpa, kandydatka PiS na stanowisko prezydenta Płocka. W rozmowie z naszym portalem przewodnicząca klubu płockich radnych Prawa i Sprawiedliwości przybliża założenia swojego programu – trzech filarów dla Płocka – które mają wprowadzić do miasta nową jakość.

Jak scharakteryzowałaby Pani krótko siłę Płocka w regionie?
Siła Płocka w regionie, to przede wszystkim przemysł. Gdy w latach 70. powstawał PKN Orlen, miasto Płock liczyło tylko kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Z racji tego, że ten zakład się wybudował, zaczęli przyjeżdżać tu pracownicy i miasto wtedy dopiero rosło w siłę, w sensie ilości mieszkańców. W tej chwili statystycznie liczymy około 120 tys. (według GUS), tymczasem według PKW jest podana informacja, że mamy 115 tys. To jeszcze nie wszystko. W ramach Polskiej Akademii Nauk prowadzone są badania na podstawie danych demograficznych, z których wynika, że do 2050 roku ilość mieszkańców spadnie nam do poziomu ok. 86 tysięcy. Z jednej strony mówimy, że Płock to potencjał, przemysł, jednak z drugiej strony nie potrafimy - jako samorząd też - w dużej mierze zadbać o to, żeby ci mieszkańcy pozostali, szczególnie młodzi, którzy na studia wyjeżdżają i już tutaj nie wracają. Oni zostają w innych dużych miastach. To jest nasz poważny problem.
Dlatego właśnie z tak dużym szacunkiem odnoszę się do mieszkańców i dlatego dla mnie potencjał miasta to są przede wszystkim mieszkańcy. To jest ich wartość - nie tylko w zakresie tego, że są mieszkańcami, ale ich wartością dodaną jest możliwość korzystania z ich pomysłów, ich wiedzy, ich doświadczenia. Warto konsultować pewne rzeczy z mieszkańcami, bo oni mają też swoje mądre przemyślenia i samorządowcy powinni wsłuchiwać się w głos swoich wyborców.
Dla mnie przede wszystkim odpowiedzialnością wobec mieszkańców jest to, że ja będę z nimi rozmawiać, będę z nimi konsultować, spotykać się, że będę wsłuchiwać się w ich głos. Nie chcę działać tak, jak obecny prezydent, który wyrzuca do kosza zebrane 2 tys. podpisów pod jakąś inicjatywą. Dla mnie jest to sprzeczne z jakąkolwiek „obywatelskością” miasta, na co powołuje się obecny prezydent przekonując, że miasto jest „obywatelskie”. No, nie jest obywatelskie, bo tak naprawdę nie słucha tego głosu płocczan. Jeśli tylko ktoś podnosi jakiś problem, to jest to marginalizowane i schodzi na dalszy plan, bo „ja mam swoją wizję”. Tak być nie może. Powinniśmy zadbać o to, żeby to miasto rosło w siłę poprzez ilość mieszkańców. Żeby tu chcieli wracać, żeby realizowali się pod każdym kątem: i rodzinnym i zawodowym - dla mnie to jest najistotniejsze.

W swoim programie deklaruje pani spore zmiany dla Płocka. Uwagę mediów skupił postulat zakładający wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej. Sugerowano, że to dość kontrowersyjna inicjatywa, dlaczego?
Jeśli samorząd nie będzie odważny i będzie to jedynie powielanie tego, co było do tej poty - my nigdy nie wyjdziemy z tej zapaści. Uważam, że miasto Płock jest w tej chwili w zapaści, na którą obecny samorząd nie ma tak naprawdę pomysłu. Bezpłatna komunikacja miejska miała być tylko jednym z elementów większej całości. Ta większa całość opiera się na trzech filarach:

Podstawowym elementem jest współpraca z rządem i wspólna realizacja tego, czego nie udało się zrobić przez wiele lat. Chodzi o zaplanowanie wreszcie kompleksowych dróg wyjazdowych z Płocka. Jeśli przyjrzymy się miastu, de facto wszystkie drogi wyjazdowe są zakorkowane, bo wszędzie mamy drogi jednopasmowe. Dużo mówiło się o obwodnicy Płocka. Prezydent niby wybudował obwodnicę... Mówię niby, bo to jest „obwodnica”, ale chyba tylko z nazwy. To jest cały czas droga wewnętrzna w granicach miasta Płocka. Nie wyprowadziliśmy tego ruchu poza granice miasta.
Druga rzecz to kolej. Jeśli wejdziemy na dworzec, który jest wyremontowany... Chwalił się tym nawet sam prezydent, jeszcze w 2014 roku, gdy był rok wyborczy. Wówczas właśnie mówił, że wyremontował dworzec. Z tego dworca można pojechać tylko koleją marszałka województwa mazowieckiego do Kutna i Sierpca. Niestety nie ma tam pociągów dalekobieżnych. Dlatego tak istotny jest w tym zakresie ten pierwszy filar – współpraca z rządem. Myślę tu przede wszystkim o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Dla Płocka to jest wielka nadzieja. Ale to nie wszystko. Trzeba pamiętać również o podnoszonym przez premiera Morawieckiego programie „Mosty plus”/ Jeśli mamy w mieście ulokowane dwa zakłady wysokiego ryzyka, powinna się tu znaleźć trzecia przeprawa mostowa, która umożliwiłaby wyprowadzenie transportu substancji niebezpiecznych poza granice Płocka. Do tego właśnie miałby służyć trzeci most kolejowo-drogowy tuż za granicami miasta. W tej chwili tory kolejowe dzielą Płock na połowę i te cysterny przejeżdżają przez jedne z największych osiedli wielorodzinnych. Z jednej strony jest to niebezpieczne, a z drugiej powoduje tamowanie ruchu w mieście.
To jest więc podstawowy filar mojego programu dla Płocka, który składa się z elementów drogowych-mostowych.

Wskazuje Pani również na potrzebę pozyskania strategicznych inwestorów dla Płocka. Dlaczego obecne władze miasta poniosły w tej kwestii porażkę?
Rzeczywiście, drugi filar mojego programu to: inwestor. Mamy w mieście duży zakład produkcyjny - PKN Orlen. Nam chodzi jednak o pozyskanie nowych inwestorów. W tym inwestorów z innej branży. Premier szuka terenów inwestycyjnych na Mazowszu. My te tereny mamy. Możemy je zaproponować i jako samorząd możemy zaproponować dobre warunki dla potencjalnego inwestora w mieście Płocku.
Jest jednak pewien problem, który bezpośrednio wiąże się z pierwszym filarem, o którym mówiłam. Żaden inwestor nie przyjdzie do Płocka, dopóki nasza infrastruktura drogowa w kontekście wyjazdu i wjazdu do miasta będzie odstraszać. Brak kolei, brak lotniska... Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby wyjść z tej zapaści drogowej i kolejowej, aby przy pomocy rządu zachęcić inwestorów.

[polecam:https://niezalezna.pl/233514-plock-potrzebuje-nowych-inwestorow-mowi-wioletta-kulpa-kandydatka-pis-na-prezydenta-plocka]

No dobrze, a co z pomysłem na bezpłatną komunikację miejską?
I tu dopiero dochodzimy do trzeciego filaru, na którym tak skupili się moi polityczni rywale: to jest bezpłatna komunikacja. Dopiero zbitka tych trzech elementów może w najpierw zahamować odpływ mieszkańców, a później zachęcić ludzi do powrotu do miasta Płock. To właśnie jest największy sens idei bezpłatnej komunikacji. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie jest to tylko idea socjalna, bo to nie ma tylko i wyłącznie być element socjalny. To ma być zachęta, która obejmować będzie tylko płocczan na podstawie Karty Płocczanina.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl