Deklaracje braku sumienia

To, co wydarzyło się w czwartek, byłoby nawet śmieszne, gdyby nie dotyczyło spraw tak poważnych. Opozycja wyłożyła się jak długa, i to na sprawach, na których zazwyczaj wygrywała.

Katarzyna Lubnauer tłumaczy, że jej posłowie po dwóch latach zasiadania w Sejmie nie byli w stanie odróżnić pierwszego czytania od ostatecznego głosowania. Platforma Obywatelska z kolei wyrzuca posłów za to, że… głosowali w zgodzie z własnym sumieniem, a pozostawia tych, którzy wyciągnęli karty. Ale to wszystko ma także drugie, mniej zabawne dno. Otóż pokazuje, że – przynajmniej po jednej ze stron debaty – w ogóle zniknęło rozumienie tego, czym jest sumienie, jakie jest jego znaczenie. Jeśli bowiem lewica i liberałowie wyrzucają za kierowanie się sumieniem, i to ludzi, którzy zawsze głosowali w ten sam sposób, to znaczy, że uznają, iż sumienie jest czymś szkodliwym, czymś, co przeszkadza w polityce. To bardzo niebezpieczne zjawisko, bo pozbawia politykę wymiaru moralnego. Jest jednak jeden pozytyw całej tej sytuacji. Od teraz jest jasne, że kandydaci na posłów PO powinni podpisywać „Deklarację braku sumienia”, żeby potem nie było zdziwienia, że ktoś od nich owego braku wymaga.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Strach „króla Europy”

Donald Tusk, okrzyknięty przez zaprzyjaźnione media „królem Europy”, zapowiedział łaskawie, że stawi się w sądzie w najbliższy poniedziałek. Nie omieszkał odnieść się do partii rządzącej, o której stwierdził, że „dzisiaj o PiS-ie, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, mówi się, że to partia dosyć mściwa”. Słuchając tego, trudno nie odnieść wrażenia, że Tusk zastosował mechanizm projekcji, czyli przypisuje własne uczucia i przemyślenia innym osobom.

Wystarczy przecież przypomnieć zachowania w latach 2008–2010 Donalda Tuska i jego działania wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To, co robi były premier, jest oczywiście podyktowane strachem – sam doskonale wie, co robił, gdy trwało przygotowanie prezydenckiej wizyty w Katyniu, o czym rozmawiał z Putinem i jak się zachował po katastrofie. Działanie w panice przesłoniło mu trzeźwą ocenę sytuacji – to nie PiS go stawia przed sądem. Zeznań byłego premiera domagają się ci bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy składając prywatny akt oskarżenia, doprowadzili do procesu. I to dzięki tym ludziom wiemy coraz więcej na temat fatalnych działań administracji rządu Donalda Tuska w sprawie katastrofy smoleńskiej.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl