Prymas: Kościół w Polsce broni życia

Prymas Polski abp Wojciech Polak / fot. J. Andrzejewski/ prymaspolski.pl

  

– Kościół w Polsce wspomaga wszystkie działania zmierzające do pełnej ochrony ludzkiego życia – podkreślił prymas Polski abp Wojciech Polak. Jak stwierdził, nikt nie ma prawa decydować, która osoba jest godna życia, a która nie.

Sejm podjął decyzję o skierowaniu do dalszych prac propozycji przygotowanej przez Komitet Obywatelski #ZatrzymajAborcję. Projekt zakłada wyeliminowanie możliwości przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu.

Abp Polak pytany o tę sprawę przez dziennikarzy zaznaczył, że należy wspomagać „wszelkie działania, które zmierzają do ochrony każdego życia przy świadomości, że nie mamy prawa wybierać między osobami, które są godne życia i tymi, które nie są godne życia”.

Kościół w Polsce w sposób zdecydowany tę postawę przyjmuje: broni życia i jednocześnie wspomaga wszystkie działania, które będą zmierzały do pełnej ochrony ludzkiego życia 
– dodał.

Abp Polak podkreślił, że prawa do życia nie można odmawiać chociażby osobom z zespołem Downa.

Spotykając się z rodzinami, które mają dzieci z zespołem Downa widzimy bardzo często, jak wielką miłością, wielką troską są one otoczone i jak wielkiej miłości i troski doznają z ich strony także ludzie dorośli. Dla mnie jest to ciągle wielkie wyzwanie, ale też wielki dar, kiedy mogę się z takimi osobami spotykać 
– powiedział.

Abp Polak przypomniał, że wiele osób decyduje się na adopcję dzieci, które urodziły się z ciężkimi schorzeniami. Zaznaczył, że taka decyzja jest „decyzją wymagającą wielkiego szacunku, wielkiej miłości i wielkiego wsparcia”.

Stwierdził też, że upominanie się o życie osób chorych i niepełnosprawnych „powinno być uzupełniane troską o to, by takim osobom i ich rodzinom towarzyszyć w ich sytuacji”.

Cieszę się bardzo, że powstają oddolne inicjatywy ludzi świeckich, to jest inicjatywa hospicjum przed narodzeniem dziecka, czyli towarzyszenie rodzinom w trudnych sytuacjach, kiedy ich dziecko jest chore 
– powiedział.

Prymas podkreślił, że troska Kościoła o życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci wymaga uzupełnienia o „odważne inicjatywy” w tym zakresie.

To, co mówimy, zobowiązuje nas także do konkretnej troski o drugiego człowieka
– zaznaczył hierarcha.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izraelski dziennik opisał nieznaną historię Polaków ratujących Żydów. Chodzi o tzw. grupę berneńską

/ haaretz.com

  

"Haarec" – izraelski dziennik – wczoraj wieczorem wieczorem opisał "nieznaną historię" polskich dyplomatów w Szwajcarii, którzy ratowali Żydów. Chodzi o tzw. grupę berneńską, która organizowała wydawanie fałszywych paszportów dla Żydów w czasie II wojny światowej.

Hareec" na swojej stronie internetowej przypomina, że na poniedziałkowym otwarciu ambasady Paragwaju w Jerozolimie premier Izraela Benjamin Netanjahu chwalił ten kraj za przyjmowanie Żydów podczas II wojny światowej i po niej, mówiąc, iż kraj ten "otworzył drzwi dla europejskich Żydów w akcie dobrej woli i miłosierdzia".

Jednak "główna część" czynów z historii o ratowaniu Żydów, o której mówił Netanjahu, "została dokonana przez polskich dyplomatów". 

Prawie wszystkie sfałszowane paragwajskie paszporty, które miały pomóc Żydom uciekającym z okupowanej przez nazistów Europy, były przygotowywane przez polskich dyplomatów, którzy służyli w szwajcarskiej stolicy, Bernie – czytamy w tekście "Haareca".

Dziennik powołuje się na Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.Według izraelskiej gazety historia ta "nie jest znana w Izraelu i na jej temat nie ma prawie żadnych materiałów w języku hebrajskim". Zaznaczono, że do przypomnienia tych faktów przyczyniła się polska ambasada w Szwajcarii. W latach poprzedzających wybuch II wojny światowej Paragwaj przyjął około 15-20 tys. Żydów z Niemiec, Austrii i Czechosłowacji.

Organizowaniem fałszywych paszportów zajmował się m.in. polski poseł żydowskiego pochodzenia na Sejm II RP Abraham Silberschein oraz czterech polskich dyplomatów w Szwajcarii i działacze żydowscy z tzw. grupy berneńskiej. W latach 1941-43 podrabiali i szmuglowali ze Szwajcarii do Polski i innych krajów Europy kopie paszportów krajów Ameryki Łacińskiej dla Żydów. Posiadacze tych dokumentów w większości uniknęli wywózek do niemieckich obozów zagłady i zostali skierowani do obozów dla internowanych w Niemczech i okupowanej Francji. Według jednej z notatek Silberscheina z początku 1944 roku w obozach takich znalazło się łącznie ok. 10 tys. osób. Historycy nie są zgodni co do liczby, ponieważ jeden paszport mógł być wystawiony na kilka osób.

Według polskiej placówki w Zurychu "grupa berneńska" wydała ponad 1050 paszportów, ale średnio na jeden paszport przypadały ponad 2 osoby. Polscy dyplomaci podkreślają, że "liczba ta może rosnąć wraz z odnajdywaniem kolejnych dokumentów". 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl