Dobra zmiana w Opolu. Będą pieniądze na nowe obwodnice

/ Daviidos; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

Budowę nowych obwodnic Strzelec Opolskich, Brzegu i Prudnika zapowiedziała w piątek szefowa opolskiego PiS poseł Katarzyna Czochara. Ich szacowany koszt to ponad 700 mln złotych.

Jak zaznaczyła poseł Czochara, uruchomienie procedury budowy nowych obwodnic było poprzedzone wielomiesięcznymi staraniami, a ich lokalizacje mają głębokie uzasadnienie.

Planowana obwodnica Brzegu pozwoli na ochronę infrastruktury zabytkowego miasta, poprawi komunikację z województwem dolnośląskim oraz pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo mieszkańców regionu. W Strzelcach Opolskich budowa obwodnicy wiąże się z sąsiedztwem autostrady A4, gdzie w okolicy Góry św. Anny często dochodzi do poważnych wypadków. W takich sytuacjach ruch z autostrady kierowany jest przez miasto, a jego natężenie wzrasta z 8 do 20-30 tysięcy pojazdów dziennie, paraliżując przejazd przez tę miejscowość. Dla Prudnika obwodnica jest szansą na lepsze skomunikowanie ze szlakiem łączącym Polskę z Czechami oraz autostradą A4.

"Te trzy obwodnice to najlepszy dowód na wspieranie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości zrównoważonego rozwoju. Przez wiele lat prośby o uwzględnienie tych miast nie znalazły posłuchu u rządzących. Tymczasem tam też mieszkają obywatele Polski i my o nich pamiętamy. Przez cały czas kierujemy się strategią zrównoważonego działania, gdzie jest miejsce także dla miejscowości, o których nie chcieli słyszeć nasi poprzednicy"

- podkreślił uczestniczący w konferencji wojewoda opolski Adrian Czubak.

Nowe obwodnice będą miały od siedmiu do kilkunastu kilometrów długości. Ich wykonanie ma trwać do 7 lat. W tym roku, dzięki zmianom w budżecie państwa, pierwsze pieniądze będą wydane na wykonanie opracowań technicznych.

Poseł Czochara zaznaczyła, że w ciągu najbliższych pięciu lat na różnego rodzaju inwestycje drogowe w województwie państwo przeznaczy 2,5 mld zł, co w znaczący sposób przełoży się na wzrost komfortu życia mieszkańców i zwiększenie atrakcyjności gospodarczej regionu. Posłanka poinformowała również o trwających rozmowach w sprawie poszerzenia autostrady A4 o trzeci pas ruchu oraz wybudowanie na niej zjazdu w sąsiedztwie Opola. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl