FinTech, czyli co? Nowe technologie wchodzą do sektora gospodarki

/ nattanan23; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Każda nowa gałąź gospodarki na początku jest trudna do zdefiniowania. Czym z punktu widzenia twórcy oprogramowania umożliwiającego funkcjonowanie nowych usług finansowych jest pojęcie FinTech? Nie jest tajemnicą, że polscy programiści od lat górują w światowej czołówce informatyków, o czym świadczą międzynarodowe rankingi, takie jak prestiżowy HackerRank. Teraz ich potencjał ma być wykorzystywany także w sektorze usług finansowych

Zacznijmy jednak od początku. Czym jest sam FinTech? Wbrew pozorom jest to zjawisko, które znają już światowe gospodarki.

- To rzeczywiście stosunkowo nowe pojęcie, na które składa się kilka rodzajów usług. Jedną z pierwszych, jakie mogą nam przyjść do głowy to różnego rodzaju bankowe aplikacje mobilne. Jednak to nie wszystko. Coraz bardziej popularne na świecie są aplikacje umożliwiające zarządzanie swoimi finansami, takie jak brytyjski U Account. Na potrzeby naszego klienta Ffrees Family Finance Ltd, a zarazem pomysłodawcy całej idei U Account, stworzyliśmy wersję mobilną platformy. Musieliśmy dostarczyć wersję oprogramowania, która posiada wszystkie funkcjonalności platformy U Account. Do zaprojektowania z poziomu aplikacji mobilnej były funkcjonalności umożliwiające pełną kontrolę budżetu, poprzez tworzenie kont z limitem dla ściśle określonych celów np. rachunki, rozrywka, „czarna godzina”. Aplikacja umożliwia dostęp do pełnej informacji na temat wydatków, ich kategorii, przychodów, czy raportów. W Polsce to jeszcze nowość, a na Wyspach coraz bardziej popularne rozwiązanie – wyjaśnia Robert Strzelecki, wiceprezes grupy kapitałowej TenderHut tworzącej oprogramowanie na potrzeby sektora usług finansowych.

Oczywiście FinTech to nie tylko aplikacje mobilne. Do rozwiązań zaliczanych do tej grupy zalicza się jeszcze inne produkty. Należy podkreślić, że Polska oprócz testowania oprogramowania jest także jego pomysłodawcą i pionierem rozwiązań usług finansowych.

- Do tego grona z pewnością zaliczamy mało jeszcze popularne rozwiązania doradczo – ubezpieczeniowe. Wirtualni doradcy inwestycyjni, czyli programy komputerowe oparte o sztuczną inteligencję, a ściślej mówiąc technologię Machine Learning, sprawnie zarządzają portfelami inwestycyjnymi swoich klientów. Dzięki temu możliwe jest obniżenie kosztów usługi, bo wykonuje ją maszyna i zmniejszenie poziomu ryzyka, czyli wyeliminowanie błędu ludzkiego. Kolejnym rozwiązaniem, które możemy zaliczyć do technologii finansowych jest biometria. To także jeszcze nowość na naszym rynku, jednak te rozwiązania zyskują dużą popularność na świecie i z pewnością szybko będziemy korzystać na przykład z biometrycznych kart płatniczych. Zabezpieczenia biometryczne uznawane są za przyszłość w bezpiecznej identyfikacji użytkownika, skaner odcisków palców, czy tęczówki to tylko jedne z rozwijanych biometrycznych form zabezpieczeń. W naszym kraju możemy mówić o dużym sukcesie rodzimych produktów. Dobrze radzimy sobie w systemach pośredniczących w płatnościach, przyspieszających ich działanie. Tu doskonałym przykładem jest system Eliksir umożlwiający realizację przelewów w czasie rzeczywistym. Możemy także obserwować dynamiczny rozwój polskich internetowych kantorów wymiany walut oraz serwisów aukcyjnych, takich jak Allegro czy Cinkciarz.pl. Te polskie sukcesy nie dziwią, w końcu mamy wyśmienitych programistów – wyjaśnia Robert Strzelecki.

Polscy programiści od lat górują w światowej czołówce informatyków, o czym świadczą międzynarodowe rankingi , takie jak prestiżowy HackerRank. Ten potencjał ma być teraz wykorzystywany również w sektorze usług finansowych.

– Aby rozwijać sektor usług finansowych trzeba miedzy innymi dysponować odpowiednim zapleczem. Nie bez powodu centra usług FinTech, takie jak Londyn, czy Berlin zachęcają programistów do przyjazdu tworząc specjalne programy akceleracyjne dla start-upów z tego sektora. Ale start-upy to tylko jeden z elementów tego ekosystemu. Polskie firmy IT świetnie radzą sobie na rynkach międzynarodowych realizując projekty w tym sektorze. Jesteśmy cenieni za pomysłowość, rzetelność i profesjonalizm – z takimi opiniami spotykam się, na co dzień realizując projekty fintechowe na całym świecie. Ponadto polscy programiści także realizują niezależne projekty, które mają szansę stać się rozwiązaniami na skalę światową. Potencjał polskich programistów, zmiany w prawie i otwartość Polaków na innowacyjne rozwiązania z pewnością tworzą dobry klimat na rozwój tej gałęzi gospodarki – podsumowuje Robert Strzelecki – wiceprezes grupy kapitałowej TenderHut tworzącej oprogramowanie na potrzeby sektora usług finansowych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, media.synertime.pl, tenderhut.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli policjanci prawomocnie skazani. Mieli bezpodstawnie używać paralizatora

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu rejonowego, który skazał na kary więzienia trzech byłych już policjantów. Byli oskarżeni o bezprawne użycie paralizatora.

W styczniu tego roku lubelski sąd rejonowy, który rozpatrywał tę sprawę w pierwszej instancji, uznał b. policjanta Marcina G. winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem. Skazał go za to na trzy lata więzienia.

Dwaj inni byli funkcjonariusze - Piotr D. i Łukasz U. - zostali skazani na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Od wyroków odwołali się obrońcy wszystkich oskarżonych, a także prokurator.

"Wszystkie wniesione w sprawie apelacje okazały się bezpodstawne i stąd, nie zasługiwały na uwzględnienie"

– powiedziała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku sądu okręgowego sędzia Dorota Janicka.

Jak dodała, sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie i właściwie ocenił materiał dowodowy.

"W sprawie jest szereg dowodów, które wprost świadczą o winie wszystkich oskarżonych"

– zaznaczyła sędzia.

Sąd Okręgowy wprowadził jedynie niewielkie poprawki w treści orzeczenia, ale zasądzone kary pozostały bez zmian. W procesie odwoławczym sąd jeszcze raz przeanalizował zapisy monitoringu z izby wytrzeźwień, gdzie miało dojść do znęcania się nad zatrzymanymi. W ocenie sądu odwoławczego ten zapis potwierdza ustalenia sądu pierwszej instancji. Sędzia podkreślała, że użycie paralizatora nie było jednokrotne, tylko wielokrotne. Łączyło się również z poniżaniem.

Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia w czerwcu ubiegłego roku, podczas Nocy Kultury w Lublinie. Miał je razić paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. i 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili oni w znęcaniu się nad poszkodowanym - uznał sąd.

Oprócz kary więzienia dla Marcina G. sąd pierwszej instancji orzekł także zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, a wobec Piotra D. i Łukasza U. - po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. po 5 tys. zł.

Uzasadniając orzeczenie, sędzia Jarosław Dul podkreślał, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z pokrzywdzonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w ramach oględzin rany, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl