Żądania lekarzy idą w dobrym kierunku

Trwa protest lekarzy, którzy wypowiadają klauzule opt-out, przez co nie będą pracowali więcej niż 48 godzin tygodniowo.

Początkowo domagali się podniesienia nakładów na publiczną służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w zaledwie trzy lata. Żaden odpowiedzialny minister zdrowia nie mógł się na to zgodzić. Obecnie publiczne wydatki na zdrowie wynoszą ok. 4,6 proc. PKB, tymczasem w 2000 r. wynosiły 3,6 proc. Jak widać, w 17 lat wzrosły one o ledwie 1 pkt proc., a lekarze chcieli, by w ciągu najbliższych trzech lat wzrosły o ponad 2 pkt proc., czyli ok. 40 mld zł. To wymagałoby natychmiastowego drastycznego podniesienia składki zdrowotnej, czyli spadku płac netto lub rezygnacji z wielu wydatków budżetowych. Na szczęście lekarze spuścili z tonu i obecnie domagają się 6 proc. PKB do 2023 r., co jest już bardziej realnym postulatem. Rząd deklaruje osiągnięcie tego poziomu w 2025 r., a zatem tylko dwa lata później. Wygląda więc na to, że obie strony negocjacji się do siebie zbliżają. Oby wymiana ministra zdrowia przyspieszyła rozmowy, a nie spowolniła.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Docenić macierzyństwo i rodzicielstwo

Poseł PO Michał Szczerba twierdzi, że jeden z głównych elementów programu Maluch+ jest rozpaczliwym szukaniem uzasadnienia dla Beaty Szydło w roli wicepremiera bez teki. Myli się i to bardzo.

Pomysł premier Szydło przedstawiony na konwencji PiS-u, by zagwarantować matkom czwórki i więcej dzieci emerytury minimalne, jest znakomity. Ten sposób myślenia to rzeczywiście dobra zmiana w ocenianiu macierzyństwa i rodzicielstwa. Pokazuje, że państwo docenia wkład matek nie tylko w utrzymanie tkanki społecznej, ale także ma świadomość, jak ciężka to praca. Wbrew opinii posła Szczerby matki nie siedzą i nie nudzą się, lecz wykonują pracę nie tylko ciężką, ale i bardziej odpowiedzialną niż wielu posłów. Malkontentom chciałem powiedzieć, że z punktu widzenia państwa, również jego żywotnych interesów ekonomicznych, praca – tak, właśnie praca i to bardzo ciężka – matek czwórki i więcej dzieci jest ogromną inwestycją w przyszłość społeczeństwa. I choćby dlatego warto ją doceniać. Bomba depopulacyjna tyka i żeby ją rozbroić lub choćby ograniczyć jej skutki, konieczna jest nie tylko zmiana myślenia, ale wielotorowe, zdecydowane działania wspierające dzietność. 

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl