11 stycznia 1386 r. w Wołkowysku panowie małopolscy uznali Jagiełłę za króla Polski

Władysław Jagiełło

  

Pół roku wcześniej w Krewie, 14 sierpnia 1385 r., ustalono warunki związku między Jadwigą a Jagiełłą. Władca litewski obiecał, że przed ślubem przyjmie chrzest i przejdzie na wiarę katolicką, uwolni polskich jeńców przetrzymywanych na Litwie i dołoży wszelkich starań, by odzyskać utracone przez Polskę ziemie. Zobowiązał się też do wypłacenia narzeczonemu Jadwigi 200 tys. florenów.

Jagiełło, żeniąc się z Jadwigą, liczył na pomoc Polaków w walce przeciw Zakonowi Krzyżackiemu, a także Moskwie i Złotej Ordzie. Jedno ze zdań dokumentu krewskiego mówiło o tym, iż „…książę Jagiełło przyrzeka także kraje swoje Litwy i Rusi wieczyście wcielić do korony Królestwa Polskiego”. Dla panów polskich była to obietnica bezwarunkowego wcielenia Litwy do Polski, dla Litwinów zaś – zapowiedź połączenia obu państw z zachowaniem ich odrębności.

11 stycznia 1386 r. Jagiełło ze swym orszakiem zatrzymał się na wołkowyskim zamku, gdzie przyjął posłów polskich, którzy potwierdzili ustalone w Krewie warunki przyjęcia przez niego tronu polskiego oraz ochrzczenia całej Litwy i zaprosili go na zjazd w Lublinie wyznaczony na 2 lutego. Tam dokonano formalnej elekcji Jagiełły, jeszcze wówczas poganina, na tron polski. Król ochrzcił się dwa tygodnie później przybierając imię Władysław. 4 marca odbyła się koronacja i ślub z Jadwigą.

Unia między Polską i Litwą stała się faktem.


Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oto idealny przepis na "leminga" - ZOBACZ film z młodym zwolennikiem totalnej opozycji

/ VSRao

  

Przepis na stworzenie leminga jest w zasadzie bardzo prosty. Wystarczy posadzić go przed telewizorem z włączoną stacją TVN i już po jakimś czasie będziemy mieli pierwsze rezultaty. Aby utrwalić efekty, włóżmy mu jeszcze w ręce odpowiedni polskojęzyczny tygodnik i leming wyjdzie nam jak malowany. Jak wygląda? Zobaczcie sami!

Powtarzanie haseł i sloganów przez osoby niepotrafiące wyciągać samodzielnych wniosków i dokonywać własnych ocen rzeczywistości, w jakiej się poruszają, nie jest niczym nowym. Wręcz przeciwnie - zjawisko nasila się z zaskakującą siłą.

Przekonała się o tym dziennikarka TVP Info, która zadała pytanie przypadkowemu przechodniowi. To, co usłyszała, być może ją zaskoczyło, ale nas, niestety, nie dziwi wcale. 

Zobaczcie sami:

Komentarze mówią same za siebie:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl