Nowe możliwości przed Komisją Weryfikacyjną? Przyjęto poprawki zwiększające kompetencje organu

/ twitter.com/Sejm RP

Sejmowa komisja poparła poprawki PiS do noweli ustawy o komisji weryfikacyjnej. Przewidują one m.in., że komisja po wydaniu decyzji o uchyleniu reprywatyzacji, będzie mogła nakazać miastu przejęcie zarządu nad nieruchomością i powrót do "starej" stawki czynszu.

Komisja ustawodawcza rozpatrzyła w środę poprawki złożone w drugim czytaniu do projektu nowelizacji o komisji weryfikacyjnej. Posłowie przyjęli wszystkie poprawki PiS, odrzucili wniosek PO o odrzucenie projektu ustawy oraz poprawki Platformy.

Jedna z przyjętych poprawek przewiduje, że komisja weryfikacyjna, decydując o uchyleniu decyzji reprywatyzacyjnej, "może nakazać gminie przejęcie zarządu (nad) nieruchomością warszawską lub jej odpowiednią częścią". Jak napisano w poprawce, gmina w terminie siedmiu dni od wydania decyzji przez komisję przejmuje od dotychczasowego zarządcy czynności związane z "zarządzaniem nieruchomością".

Ponadto, gmina w terminie 14 dni od przejęcia zarządu nad nieruchomością "wydaje w stosunku do najemcy lokalu lub innej osoby zajmującej nieruchomość", decyzję określającą wysokość czynszu za zajmowany lokal.

Wiceminister sprawiedliwości, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki powiedział że te zapisy to jedna z najważniejszych poprawek procedowanych przez komisję.

Mówił, że mamy do czynienia z sytuacją, kiedy komisja weryfikacyjna wydaje decyzję ws. uchylenia reprywatyzacji, a ratusz "celowo nie przejmuje swoich obowiązków związanych z pomocą mieszkańcom, po to, żeby mówić, że komisja działa nieskutecznie, a mieszkańcy dalej są "czyszczeni" z danej nieruchomości"

- Dlatego my uznajemy, że w takim wypadku, skoro ratusz nie poczuwa się do obowiązku pomocy ludziom, trzeba nakazać ustawowo, że ratusz natychmiast ma przejąć w zarządzenie daną nieruchomość, jeżeli komisja wyda decyzję, że np. dana reprywatyzacja była niezgodna z prawem, po to aby w sposób natychmiastowy wrócić do starej stawki czynszu - powiedział Jaki.

Inne przyjęte przez komisję poprawki mają głównie charakter doprecyzowujący.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po tym komunikacie IPN amerykańska gazeta powinna zamilknąć

/ Zdjęcie ilustracyjne do artykułu w "The Washington Times".

Instytut Pamięci Narodowej zaprotestował przeciw artykułowi w "The Washington Times", który wiąże lokalizację niemieckich obozów koncentracyjnych w okupowanej Polsce z "antysemityzmem Polaków". – To przejaw fałszywej narracji o polskiej historii – ocenił Instytut.

To przejaw fałszywej narracji o polskiej historii – pełnej przeinaczeń, przemilczeń i nieprawdziwych stwierdzeń. Haniebne słowa o rzekomo entuzjastycznym poparciu ludności dla eksterminacji Żydów są nie tylko sprzeczne z faktami, ale również obrażają pamięć wszystkich ofiar niemieckiej okupacji i Holokaustu

– poinformował w komunikacie IPN.

Komunikat został wysłany również do redakcji amerykańskiego dziennika.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: To się musi skończyć! Amerykański dziennik zestawił biało-czerwoną flagę i polskie godło... ze swastyką

IPN podkreślił też, że artykuł w amerykańskim dzienniku obraża tysiące Polaków zaangażowanych w pomoc prześladowanym Żydom.

Zdrajcy nigdy nie reprezentowali polskiego społeczeństwa. Niemcy nie przypadkowo wprowadzili w Polsce karę śmierci za jakikolwiek przejaw pomocy dla ukrywającej się ludności żydowskiej. Nie musieliby tego robić w żadnym społeczeństwie, które zbiorowo popierałoby ich zbrodnicze pomysły. Rzeczpospolita Polska nigdy nie wzięła udziału w zbrodniach niemieckich

– podkreślił IPN.

Niemcy w każdym okupowanym społeczeństwie znajdowali ludzi podłych. Jednak każdy polski obywatel, który indywidualnie wziął udział w zbrodniach okupanta albo korzystał z ochrony Rzeszy Niemieckiej, podporządkowując się narzuconym zbrodniczym (także antyżydowskim) nakazom niemieckim, był traktowany jako zdrajca. Polskie Państwo Podziemne wykonywało na takich ludziach wyroki śmierci, a pozostałych ostrzegało przed bezwzględną odpowiedzialnością po wojnie. Zdrajcy byli marginesem społeczeństwa, a ich likwidacje spotykały się ze społeczną akceptacją większości

– podał IPN.

W komunikacie Instytut przypomniał też, że Rzeczypospolita Polska była pierwszym państwem świata, które zbrojnie przeciwstawiło się III Rzeszy Niemieckiej i tyranii Adolfa Hitlera.

Miażdżąca większość społeczeństwa polskiego solidaryzowała się z postawą władz RP, które w 1939 roku jednoznacznie odrzuciły stosowaną przez inne kraje politykę ustępstw wobec żądań Adolfa Hitlera

– przypomniał Instytut.

Instytut przypomniał też, że Polska i jej obywatele różnych narodowości, w tym Żydzi i Polacy, byli w okresie II wojny światowej ofiarami niemieckich zbrodni.

Niemcy dokonali na naszych ziemiach ludobójczych działań na niespotykaną wcześniej skalę. Trudno w Polsce znaleźć rodzinę, która nie naznaczona została tragicznym piętnem tamtych czasów. W niemal każdej polskiej miejscowości znajdują się miejsca masowych egzekucji i groby ofiar. Dla Polaków II wojna światowa jest najstraszniejszym doświadczeniem w naszej historii. Okupant niemiecki ludzi narodowości polskiej zepchnął do roli upośledzonej warstwy poddanej prześladowaniom. Natomiast ludność żydowskiego pochodzenia sprowadził do statusu grupy wyjętej spod jakiejkolwiek ochrony prawa

– czytamy w komunikacie.

Przypominając, że to III Rzesza Niemiecka jest odpowiedzialna za wybudowanie na terenie okupowanej Polski sieć obozów koncentracyjnych i obozów zagłady, IPN dodał, że Niemcy od pierwszych dni okupacji dokonywali aresztowań oraz masowych zbrodni na Polakach.

Naukowcach, intelektualistach, przedstawicielach wolnych zawodów, urzędnikach państwowych i samorządowych, ludziach zasłużonych dla niepodległości Polski i jej obywateli

– podał IPN.

Rzeczpospolita Polska nigdy nie skapitulowała przed Niemcami. Nigdy nie zaprzestała walki – podkreślił Instytut, dodając, że zarówno polskie władze na uchodźstwie, jak i tajne struktury Polskiego Państwa Podziemnego w kraju przez całą wojnę było integralną częścią obozu aliantów.

To Rzeczpospolita Polska alarmowała świat informacjami na temat Holokaustu i niemieckich zbrodni. To tajne struktury naszego państwa kosztem olbrzymich wysiłków organizowały jedyne w Europie konspiracyjne struktury niosące prześladowanej ludności żydowskiej zorganizowaną pomoc finansowaną z przemycanych do kraju państwowych funduszy. To Polakom za wszelki rodzaj pomocy Żydom Niemcy grozili śmiercią i ich mordowali

– czytamy w komunikacie.

Z Niemcami kolaborowały i współdziałały w zbrodniach Holokaustu całe państwa, które im się podporządkowały – jak np. Francja. Polska nigdy nie znalazła się w takim gronie

– dodał IPN, podsumowując, że artykuł w amerykańskiej dzienniku fałszuje "historię Holokaustu i historię Polski".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Wulgarna i nie do przyjęcia”. Ambasador RP w USA reaguje na skandaliczną okładkę „The Washington Times”

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl