W Polsce powstał pierwszy na świecie aparat fotograficzny dla niewidomych

Robot Manufacture mat. pras.

Blindtouch – bo tak nazywa się urządzenie, to pierwszy na świecie działający prototyp aparatu fotograficznego dla osób niewidomych. Urządzenie jest proste w obsłudze i pozwala wykonać zdjęcie a następnie “zobaczyć” je za pomocą dotyku. Zestaw składa się z dwóch w pełni mobilnych urządzeń: aparatu fotograficznego oraz stacji bazowej, na której zdjęcia przedstawiane są za pomocą trójwymiarowej matrycy wysuwanych pinów. Blindtouch umożliwia też wyświetlanie tekstu zapisanego alfabetem Braille’a. Za przygotowaniem przełomowego gadżetu stoi młody start-up Robot Manufacture, którego przedstawiciele specjalizują się w nowych technologiach dla osób niepełnosprawnych.

Stworzenie pierwszego działającego prototypu aparatu fotograficznego dla osób niewidomych, to dopiero początek. Firma zapowiada już, że w ramach kolejnych etapów prac powstanie portal internetowy dla osób niewidomych, na łamach którego wszyscy użytkownicy aparatu Blindtouch będą mogli udostępniać i wymieniać swoje zdjęcia.

 - Uważam, że w dobie tak dynamicznie rozwijającej się technologii powinniśmy częściej projektować urządzenia mobilne dla osób z niepełnosprawnościami. Chcę, aby rozwój techniki służył tym, którzy tego bardzo potrzebują. Wyobrażam sobie, że osoba niewidoma samodzielnie robi zdjęcie wieży Eiffla i w tej samej chwili może „zobaczyć” jej zarys, dotykając matrycy pinów. Taki jest właśnie nasz cel. Chcemy, aby niewidomi doświadczali piękna tu i teraz – podkreśla pomysłodawca projektu Piotr Cybulski.


Jak się dowiadujemy przełomowy wynalazek jest jeszcze w fazie prototypowej. Na finalną wersję projektu trzeba będzie jeszcze poczekać. Firma Robot Manufacture planuje przygotować urządzenie do użytku konsumenckiego po przeprowadzeniu kampanii crowdfundingowej, która ma wystartować wkrótce. Dzięki niej firma chce zdobyć fundusze na przygotowanie produkcyjnej wersji urządzenia.
 

Źródło: niezalezna.pl, Centrum Prasowe PAP, Robot Manufacture

Tagi

Wczytuję komentarze...

Onet dalej strzela z kapiszonów. Kubica spotkał się z premierem. "Polska zawsze wspiera swoich"

Premier Mateusz Morawiecki i Robert Kubica / instagram.com/robertkubica_real Zweryfikowano

  

Onet opublikował treść kolejnego fragmentu nagrania, które miało skompromitować premiera Mateusza Morawieckiego. Miało, ale znowu coś poszło nie po myśli dziennikarzy Onetu. Akurat dziś szef rządu spotkał się z Robertem Kubicą, którego nagranie dotyczyło. - Polska zawsze wspiera swoich. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał rajdowiec na portalu społecznościowym.

- Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dzisiaj z Robertem Kubicą. Panowie rozmawiali o rozwoju sportów motorowych w Polsce oraz o perspektywach startów Polaków w najważniejszych imprezach sportowych 

- przekazała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Jak dodała, spotkanie odbyło się w sympatycznej atmosferze.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan mówił wcześniej w TVN24, że do spotkania z szefem rządu doszło przy okazji przyjazdu sportowca na spotkanie ze sponsorami do Warszawy. Dodał, że premier i Kubica "dogadali się".

Również w poniedziałek portal Onet.pl opublikował treść nieznanego dotąd fragmentu nagrania podsłuchanej rozmowy premiera z restauracji Sowa i Przyjaciele. Według portalu Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, miał rzekomo uznać wypadek Roberta Kubicy za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku.

- Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy - sugeruje Onet.pl.

Bielan zapytany, czy spotkanie premiera z Kubicą nie odbyłoby się, gdyby nie wyciekły taśmy zarejestrowane w restauracji "Sowa i Przyjaciele", odpowiedział, że spotkanie z Robertem Kubicą "było planowane na grudzień zeszłego roku". Jak tłumaczył, nie doszło wtedy do skutku, ponieważ w tamtym czasie Mateusz Morawiecki został mianowany na stanowisko premiera.

Do spotkania z szefem rządu odniósł się także sam Robert Kubica na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych, gdzie zamieścił zdjęcie ze spotkania. Jak widać, sztuczna "afera" nie zrobiła na polskim kierowcy większego wrażenia.

- Wizyta u Premiera. Polska zawsze wspiera swoich. I nam jeszcze doszedł jeden temacik do dzisiejszej agendy. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał Kubica.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl