Najlepsze publikacje historyczna – nagrody MSZ dla prof. Frosta i prof. Nowaka

/ msz.gov.pl

Prof. Robert Frost z Uniwersytetu Aberdeen w Wlk. Brytanii został laureatem konkursu na najlepszą publikację obcojęzyczną promującą historię Polski, natomiast prof. Andrzej Nowak z UJ i PAN został nagrodzony za najlepszą publikację polskojęzyczną z zakresu historii polskiej dyplomacji. Nagrody wręczył wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak.

To wielki moment i pierwszy owoc Rady Dyplomacji Historycznej powołanej przy ministrze spraw zagranicznych. Cieszmy się, że wybitne osoby ze świata nauki, historii i muzealnictwa doradzają ministrowi i kierownictwu MSZ oraz konsultują różne działania z zakresu dyplomacji historycznej, ale także działania bilateralne, bo tak naprawdę historia, dyplomacja historyczna przenika się z aktualnymi wydarzeniami i decyzjami dotyczącymi polityki zagranicznej. 

– powiedział Dziedziczak.

Jak dodał, niezwykle istotnym jest, aby powstawało jak najwięcej publikacji, które mówią prawdę o naszej historii w sposób atrakcyjny i zrozumiały dla odbiorcy zagranicznego. „Państwa dzieła znakomicie wpisują się w tę charakterystykę” – podkreślił wiceszef MSZ, zwracając się do laureatów konkursu.
Według Dziedziczaka, powstawanie takich publikacji „w czasach, kiedy pojawia się tyle nieprawdziwych informacji na temat historii Polski, często wynikających z ignorancji”, jest szczególnie ważne.

Laureatem głównej nagrody za najlepszą publikację obcojęzyczną promującą historię Polski został prof. Robert Frost z Uniwersytetu Aberdeen w Wielkiej Brytanii. Autor pracy „The Oxford History of Poland-Lithuania. Volume I: The Making of the Polish-Lithuanian Union, 1385-1569” powiedział:

Jak dowiedziałem się podczas pobytu w Polsce w latach 1980-81, Polacy patrzą na historię inaczej niż u nas, na Wyspach. Tutaj historia naprawdę się liczy. 

Wyróżnienia w kategorii za najlepszą publikację obcojęzyczną otrzymali: dr Daniel Brewing z Uniwersytetu Aachen z Republiki Federalnej Niemiec oraz prof. Patryk Babiracki z Uniwersytetu Texas-Arlington w Stanach Zjednoczonych.

Nagrodę główną w kategorii za najlepszą publikację w języku polskim z zakresu historii polskiej dyplomacji otrzymał prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Historii PAN za pracę  „Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 - zapomniany appeasement”.
Wyróżnienia za publikacje w języku polskim przyznano prof. Andrzejowi Maciejowi Brzezińskiemu oraz Wydawnictwu ARCANA.
 

Źródło: msz.gov.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Atak paniki": debiut gorący jak wulkan. RECENZJA

Kadr z filmu "Atak paniki" / mat.pras.

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

W „Ataku paniki” emocje bohaterów sięgają krawędzi, za którą czaić się może już tylko szaleństwo. Nic dziwnego, że kipiący od ekspresji debiut Pawła Maślony jest jednym z najgłośniejszych filmowych wydarzeń sezonu.

Maślona zawiązuje akcję w samym środku zdarzeń - bez ceregieli i na dzień dobry funduje widzom scenę samobójstwa jednego z bohaterów, by minuta po minucie intensyfikować napięcie jeszcze bardziej. Niemal równolegle toczy się kilka historii - zestresowana i ciężarna panna młoda (Julia Wyszyńska) nie może doczekać się męża, uzależniony od gier komputerowych kelner (znakomity Bartłomiej Kotschedoff) pada ofiarą ataku hakerskiego, wracające z wakacji małżeństwo (przezabawni Artur Żmijewski i Dorota Segda) zmaga się z natrętnym współpasażerem, a spragniona miłosnego spełnienia pisarka kryminałów (poruszająca rola Magdaleny Popławskiej) gaśnie w oczach, gdy kolejny mężczyzna odprawia ją z kwitkiem. Gdzieś w domu na przedmieściach, gdy dorośli imprezują, za ścianą nastolatkowie (a wśród nich Nicolas Przygoda znany z „Placu zabaw” Bartosza M. Kowalskiego) wyruszają w swój pierwszy trip po marihuanie, gdzie indziej młoda kobieta (Aleksandra Pisula), podczas spontanicznego spotkania z koleżankami, drży ze strachu przed tym, że wstydliwa prawda o jej karierze zawodowej ujrzy światło dzienne.

Każdy wątek, choć początkowo trudno to dostrzec, łączy się z resztą historii, a akcja została zbudowana w taki sposób, by widz czerpał przyjemność z domyślania się i samodzielnego odkrywania tych połączeń. Podobnie jak we wcześniejszej etiudzie Maślony pt. „Magma”, bohaterowie są doprowadzani na skraj załamania nerwowego, za którym może czaić się już tylko szaleństwo. Atmosferę narastającego napięcia doskonale buduje zarówno obsada (oprócz wymienionych już aktorów Maślona do współpracy zaprosił m.in. Grzegorza Damięckiego, Andrzeja Konopkę, Mirosława Haniszewskiego i Annę Romantowską), ciekawy montaż Agnieszki Glińskiej, jak i przyprawiająca o dreszcz niepokoju muzyka Radzimira Dębskiego.

W finale rodzi się nowy człowiek, którego pojawienie się niejako rekompensuje samobójstwo z pierwszej sceny filmu. Jak się okazuje, to tylko chwilowa ulga, bo ostatnie słowa, jakie padają w filmie, brzmią: „Nic już nie ma”. Debiutujący pełnometrażowo reżyser brawurowo rozprawia się z nękającymi dzisiejsze społeczeństwo „atakami paniki”, chociażby dotyczyły spraw pozornie tak błahych jak kiepski żart internetowego trolla. Wnioski, które wyciągamy z filmu Maślony są gorzkie i zabarwione nihilizmem, ale podane w tak zabawnej i atrakcyjnej formie, że podobnie jak niegdyś obrazy Marka Koterskiego, oprócz smutnej autorefleksji, wywołują uśmiech na twarzy.
 

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl