Amerykański dyplomata: Polska jest wzorem działania na rzecz bezpieczeństwa – WIDEO

John C. Law / fot. Telewizja Republika/ print screen

  

– Jesteśmy wdzięczni Polakom za wsparcie obecności żołnierzy USA. To jest ważne dla całego sojuszu NATO i wkład Polski na rzecz bezpieczeństwa, także w Afganistanie i Iraku. jest bardzo istotny. Polska jest wzorem działania na rzecz bezpieczeństwa dla wszystkich sojuszników – mówił dziś na antenie Telewizji Republika zastępca ambasadora USA w Polsce, John C. Law.

John C. Law, zastępca ambasadora USA w Polsce, w Telewizji Republika mówił o szczególnym znaczeniu przypadającej dziś 100. rocznicy ogłoszenia 14 punktów Wilsona. 

Dziś jest specjalny dzień dla nas. Ambasador USA przekaże tablicę upamiętniającą rolę Thomasa Woodrowa Wilsona i USA w przywróceniu niepodległości Polsce. Przez cały rok będziemy obchodzić razem z Polakami 100-lecie odzyskania niepodległości
– powiedział dyplomata.

Zastępca ambasadora sporo mówił także o obecności żołnierzy armii amerykańskiej w Polsce.

To dla nas bardzo ważne i jesteśmy wdzięczni Polakom za wsparcie obecności żołnierzy USA. To jest ważne dla całego sojuszu NATO i wkład Polski na rzecz bezpieczeństwa, także w Afganistanie i Iraku. jest bardzo istotny. Polska jest wzorem działania na rzecz bezpieczeństwa dla wszystkich sojuszników
– podkreślił Law.

Wolność nie jest za darmo i Polacy to dobrze wiedzą. Dlatego tak dobrze Polacy i Amerykanie razem służą ramię w ramię na rzecz bezpieczeństwa. Tak jak powiedział Donald Trump w Warszawie, Amerykanie wysoko cenią ten wkład Polski i to, co Polacy robią na całym świecie
– dodał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polityczna bomba w podwarszawskiej ruderze. Odnaleziono tony dokumentów!

/ Arkadiusz Lawrywianiec/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Akta sądowe, karty wyborcze, pisma ze spółek miejskich i urzędów, nierzadko całe segregatory – w sumie dwie, może nawet trzy tony dokumentów znaleziono w opuszczonej ruderze w podwarszawskim Gołaszewie. Sprawę badają policja, prokuratura, urzędy, zainteresowane są służby specjalne. Na wiele pytań powinna odpowiedzieć Państwowa Komisja Wyborcza.

- To może się okazać gigantyczną aferą, w której zarzuty usłyszą nie tylko szeregowi urzędnicy. A jeśli się okaże, że na tym śmietnisku były kwity z gryfem tajności lub akta sądowe, to skandal sięgnie bardzo wysoko – mówi osoba prosząca o anonimowość.

Zdumiewające odkrycie w pustostanie na terenie wsi Gołaszew ujawnili urzędnicy z Ożarowa Mazowieckiego i powiadomili odpowiednie służby. Zdjęcia opublikowane przez Komendę Stołeczną Policji (KSP) robią wstrząsające wrażenie. W zniszczonym, zdewastowanym budynku leżała hałda dokumentów. Niektóre nadpalone, jakby ktoś chciał je zniszczyć, inne nietknięte. Na wielu wyraźnie widać nazwy instytucji, z których pochodzą, nazwiska, pieczątki czy dane firm, osób, numery rejestracyjne samochodów.

Nieoficjalnie wiadomo, że policjanci zabezpieczający znalezisko musieli załadować dokumentami aż dwa busy, a cały ładunek waży co najmniej dwie tony.

Lista instytucji, z którymi będzie się musiała kontaktować policja lub prokuratura, jest długa. Nie chodzi jedynie o kwestie zabezpieczenia dokumentów, lecz także o ich archiwizację i transport.

Najwięcej emocji wzbudzają akta sądowe i karty do głosowania. Zajęcia stanowiska unika PKW.

- Bazujemy dotychczas na informacjach medialnych, nie mam oficjalnego zgłoszenia od policji – mówi „Codziennej” Wojciech Dąbrówka, rzecznik PKW. Podkreśla, że karty do głosowania nie są archiwizowane, ale powinny zostać zbrakowane, czyli całkowicie zniszczone.

Wszczęto postępowanie w kierunku przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów z art. 276 Kodeksu karnego, ale jest bardzo prawdopodobne, że mogą się posypać poważniejsze zarzuty.

Tymczasem PAP opublikowała wypowiedź Leszka Stachlewskiego, strażaka z OSP w Ożarowie Mazowieckim, który stwierdził, że w pustostanie w Gołaszewie były prowadzone… badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

Dla przypomnienia, w marcu 2011 r. przeszukano dom ówczesnego komendanta policji ze stołecznej Białołęki, który był podejrzany o zabójstwo. W bagażniku auta Mariusza W. znaleziono pudło z kartami wyborczymi pochodzącymi z wyborów samorządowych. Wówczas śledztwo umorzono.

Więcej na ten temat w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl