Indie nie chcą Spike'ów

/ flickr.com

  

Ministerstwo Obrony Indii oficjalnie anulowało wartą 500 milionów dolarów umowę na zakup kierowanych przeciwpancernych pocisków Spike od izraelskiego przedsiębiorstwa z branży zbrojeniowej Rafael.

Odrzucony kontrakt, zatwierdzony w październiku 2014 roku przez indyjską Radę Zakupów Obronnych (Defence Acquisition Council - DAC), zakładał dostawę około 8 tysięcy pocisków, 300 wyrzutni oraz transfer technologii. Anulowanie umowy przypadło na dwa tygodnie przez wizytą premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Indiach. Według informacji udzielonych przez przedsiębiorstwo Rafael, kierowane przeciwpancerne pociski Spike zostały wybrane po długim procesie przetargowym zgodnie ze wszystkimi indyjskimi wymaganiami. Same natomiast zakłady produkcyjne, jakie zostały otwarte w sierpniu wraz z lokalnym partnerem Kalyani Group w pobliżu Hajdarabad, nie zostaną zamknięte. Decyzja o zerwaniu rozmów w sprawie umowy została podjęta po stwierdzeniu, że import lekkiej broni przeciwpancernej będzie mieć negatywny wpływ na rozwój rodzimego programu ATGM rozwijanego przez indyjską organizację badań rozwojowych DRDO. Z tych również względów Indie zdecydowały się na odrzucenie oferty amerykańskich koncernów Raytheon oraz Lockheed Martin, które zaproponowały dostawę przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl