Tomasz Sakiewicz: Pojedźmy 15 marca na Węgry. Potrzebna jest demonstracja wspólnoty narodów

Tomasz Sakiewicz / TVP Info/printscreen

  

Wszystkie mniejsze kraje Europy Środkowej patrzą dzisiaj na Polskę, czy nasz kraj się obroni, ponieważ wtedy będą mogły pozwolić sobie na pewną samodzielność w Unii Europejskiej. I odwrotnie - Berlin i Paryż patrzą na to, czy Polska się nie obroni, by pozostałym krajom podyktować, co mają robić w Europie. To bitwa o kształt Europy - powiedział dziś Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" w programie "Minęła 20" w TVP Info.

Orban sobie zdaje z tego sprawę. Jeżeli by teraz poddał relacje z Polską, to poddałby przede wszystkim swoją niepodległość

- dodał.

Wygląda na to, że państwa takie jak Polska i Węgry, w których przetrwały tradycyjne wartości, silnie konserwatywne chcą po prostu obronić swoją tożsamość. Dużo gorzej jest w krajach, w których system wartości ma charakter płynny i eksperymentalny - jak Francja, Niemcy, Holandia, czy Belgia

- stwierdził Tomasz Sakiewicz.

Dziś Polska i Węgry mają prawo mieć zdrowy stosunek do tego, co się dzieje. My nie mamy kompleksów. Myśmy nikogo nie napadali, nie mordowali. Są wokół nas sąsiedzi, którzy mają z tym dużo większy problem

- wyjaśnił redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Mamy dobry obyczaj, że 15 marca tysiące Polaków jedzie na Węgry. Celebrujemy pewien pomysł na Europę, pewną unię, którą Polska z Węgrami wprowadziły setki lat temu. Przecież pierwsza unia europejska była polsko-węgierska. Później rozwinęła się ona w I Rzeczpospolitą: polsko-litewsko-ukraińską. Pojedźmy 15 marca na Węgry. Potrzebna jest pewna demonstracja wspólnoty narodów. To bardzo istotne. Niech tysiące Polaków pojawią się w Budapeszcie na święcie narodowym, a Węgrzy przyjadą na naszego 11 Listopada. To w Europie jest widziane. Potrzebna jest mobilizacja społeczna. To możemy zrobić! To wstrząsa Europą. Oni (eurokraci - red.) to dobrze widza i oni się tego boją. Oni wiedzą, że może to być koniec dotychczasowych elit, bo narody porozumieją się ponad ich głowami

- stwierdził Tomasz Sakiewicz, nawiązując do akcji organizowanej od lat przez "Gazetę Polską".

Czytaj więcej: Dlaczego jedziemy na Węgry. TOMASZ SAKIEWICZ o polskich interesach narodowych

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie żyje Polak ranny w zamachu w Strasburgu. Jego bohaterska postawa zapobiegła maskarze

Bartosz Niedzielski / Facebook.com/Barto Pedro Orent-Niedzielski

  

Dziś w szpitalu zmarł 36-letni Bartosz Niedzielski, który 11 grudnia podczas ataku w Strasburgu został postrzelony w głowę przez zamachowca. Według przekazywanych przez media informacji, Polak próbował powstrzymać napastnika, dzięki czemu udało się zapobiec jego wtargnięciu do klubu muzycznego i prawdopodobnej masakry.

Informację o śmierci Bartosza podał na Facebooku jego brat, Jakub Niedzielski.

Bartosz Niedzielski, który od około 20 lat mieszka wraz z matką w Strasburgu, 11 grudnia poszedł na koncert do jednego z klubów muzycznych w mieście.

- Tamtego dnia Bartek poszedł na koncert do jednego z klubów. Jeszcze zanim koncert się rozpoczął, Bartek razem ze znajomym dziennikarzem z Włoch i dwoma muzykami stali przed wejściem. Wyszli zapalić. Wtedy zobaczyli zamachowca z bronią. Od świadków wiemy, że rzucili się, żeby go powstrzymać. Dzięki nim drzwi zostały zamknięte, sprawca nie wszedł do środka. Inaczej doszłoby do masakry. Byłoby jak w paryskim klubie Bataclan, gdzie terroryści strzelali do ludzi jak do kaczek

- opowiadali w rozmowie z portalem wyborcza.pl mieszkający w Strasburgu Renata i Bogusław Bojczukowie.[polecam:http://niezalezna.pl/250523-walczy-o-zycie-bo-probowal-zatrzymac-szalenca-ze-strasburga-polak-ma-rane-postrzalowa-glowy]

Bartosz Niedzielski został przez napastnika postrzelony w głowę i w stanie krytycznym trafił do szpitala.

11 grudnia 29-letni Cherif Chekatt otworzył ogień w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga. Sprawca był uzbrojony w broń palną i nóż; mimo że został postrzelony, zdołał uciec z miejsca zbrodni. Na skutek ataku życie straciły trzy osoby, a kilkanaście innych zostało rannych. Dwie kolejne osoby - w tym Polak - zmarły w szpitalu. 

Sprawca zamachu został zastrzelony w policyjnej obławie w czwartek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl